reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
u góry zimnica i przy dłuższym posiedzeniu można było zmarznąć. i nie usniechało mi sie biegać nocą po schodach:no:

to sie robi co tzreba i po sprawie , bez przyjemnosci:-D:-D

wiem co to znaczy, bo u mojej mamay na dole w wc tez nie bylo kaloryfera i gdy lazienka na gozre byla zajeta, to nikomu sie nie usmiechalo leciec do tej lodowy i majty sciagac:-D:rofl2:
 
Jestem i ja późnym wieczorem:-) dzień minął jak szalony:tak:Po południu była u nas moja mama bo tato pojechał do swojej mamusi:tak: i załapała sie na piersi ala Nuska:-) były przepyszne i wszyscy sie zachwycali łącznie z Tuśką i jej okrzykami o to je doble:-D jutro wybieramsię do 5-10-15 bo ponoć jakaś promoja i są bluzy po 19.90 więc może coś zakupię Tuśce;-)

moje dziecko wstalo z drzemki o 18:szok::rofl2:ciekawe, do ktrej dzis zabalujemy:eek:
i co jak tam? Ja ostatnimi czasy zauważyłam że dla Tuśki drzemka nie ważne ile i o której nic nie zmienia bo i tak zasypia o 22:crazy:
waza sie losy moich studiow i...chyba powiem adios:sorry:
T trudne decyzje ale to Twók tron i sam musisz zdecydować:tak:
wlasnie neidawno myslalam o tej waszej cioci, czy w koncu byliscie?
pisałam już chyba ostatnio Moni bo się pytała że nie byliśmy ciocia sama powiedziała że nie chce aby ją ktoś oglądał w tym stanie:-( a my postanowiliśmy nie robić niczego przeciwko niej. Tym bardziej ucieszył nas list od niej i prezent no i to że mamy wrreszcie do niej numer i możemy się z nią choć w ten sposób kontaktować:tak:

niby sie podobaja, ale nadal sie boje, czy dam rade. im glebiej w semestry, tym trudnijesze beda przedmioty. caly czas sie zastanawiam, czy faktycznie warto tak sie przekwlaifikowywac na calkiem odlegla od moich zainteresowan i mozliwosci dyscypline. co najorsze, to ostatni dzwonek do rezygnacji, bo pozniej trzeba bedzie zwracac kase za semestr, a to mi sie nie usmiecha. choc drugiej strony, wolalabym te decyzje podjac faktycznie wtedy, gdy7by mi nie szlo, a nie teraz, na poczatku.
od jakiegos czasu caly czas mysle co ze soba zrobic i mialam dylemat.
P mnie namawia na tlumacza przysueglego. to pochlonie troche kasy i czasu. jesli wiec bede kontynuowac stuida, to nie dam rady z tlumaczem, bo bym musiala nic nie robic, tylko sie uczyc.
po burzy mozgu doszlam do wniosku, ze jednak chyba ten tlumacz jest blizszy memu sercu. nie lezy mi tematyka tlumaczen: teksy prawne, ekonomiczne i techniczne, ale mozna sie przyzywczaic.
szukam teraz kursu na tlumacza, a wcale nie ejst latwo:sorry:
Kochana odpowiedź chyba jest jasna:sorry: blizszy Twojemu sercu jest tłumacz przysięgły a moim zdaniem grunt to robić w życiu to co naprawdę sprawia nam satysfakcję:-)
 
Cześć dziewczyny
ja po wczorajszych przejściach mam zamiar dzisiaj prawie cały dzien leżeć miałam straszne bóle brzucha i znalazłam trochę krwi na bieliźnie :-(ale już mi jest lepiej do Zuzi przyszła niania wiec nie będę musiała cały dzień za nią biegać chociaż wczoraj przez część dnia byłysmy praktycznie same i też jakoś dałyśmy sobie radę ja leżałam a Zuzia co chwilę podbiegała a to z książeczką a to z klockami nie było źlę potem pojechała z W do przedszkola bo w koncu zaczęła pełną parą chodzić na te zajęcia przedprzedszkolne (dwa razy w tygodniu)
Donkat tłumacz to chyba tylko takie dodatkowe zajęcie wiem bo moja teściowa jej brat i siostra W są i przeżyć za to się raczej nie da :no:tylko tak żeby sobie dorobić zwłaszcza że ty chcesz być tłumaczem z rosyjskiego fakt że był taki okres że teściowa musiała odmawiać bo miała tyle zleceń ale to było w okresie kiedy ludzie sprowadzali bardzo dużo samochodów z Niemiec i trzeba było tłumaczyć dokumenty w zasadzie do teraz jeżeli coś tłumaczy to dokumenty do samochodów inne rzeczy to bardzo rzadko więc na Twoim miejscu zastanowiłabym się jeszcze nad tymi studiami ja zawsze wychodzę z założenia że warto próbować nowych rzeczy zwłaszcza że nie musisz za tą szkołę płacić
a żeby zostać tłumaczem trzeba zrobić jakąś szkołę ? wydawało mi się że jak siostra W wyrabiała tą pieczęć to tylko musiała pozałatwiać jakieś formalności w sądzie chyba (jest po germanistyce)
 
Chyba jakieś witaminy muszę zacząć brać,bo normalnie do tyłu chodzę. Ale mam syf w kuchni i hałdę prania. Muszę to wszytsko ogarnąć,bo S wraca i będzie trąbił jaki syf w domu. No i na 15 z teściową.
 
reklama
Witam się i ja:-) u nas ładnej pogody ciag dalszy:tak: byłyśmy z młodą w mieście po worki do odkurzacza i wstąpiłyśmy przy okazji na lumpka i obkupiłam małą i jeszcze córcie koleżanki no i dla Szymak wzięłam super sweterek:tak: cała siata ubrań a wydałam 33zł:-)

Aneta ,Agulka oglądajcie jutro BrzudUlę bo ciekawy odcinek będzie:tak::tak::tak:
Z pewnością obejrzę tylko nie zdradzaj szczegółów;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry