• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wrześniówkowe mamy

Moniu no to jesteście zdolni :tak::-D ale to normalne :tak: ja również bardzo często zapomina o różnych rzeczach to tak apropo mojej nastepującej sklerozy :-p

Monia z tego co wyczytałam w poście Majandry nauczyła Maciusia sprzątania podstepem, z resztą tak sama napisała. A że chłopak cwany polecał do pokoju i posprzatał aby słowa mamy miały pokrycie w rzeczywistości :sorry2::-) ja również mam małe problemy ze sprzataniem Kuby :dry: u mnie funkcjonuje kij i marchewka jak nie posprząta może pożegnać się np z bajką, czymś smacznym co mu wcześniej przygotowałam lub wyjście na dwór działa co prawda płacze przy sprzątaniu jakby mu się krzywda działa, ale sprząta.
 
reklama
Witam się z rana. Jestem już okrutnie zmęczona. W pracy robię za dwóch. A jeszcze mi dziewczyny głupiej roboty dokładają, bo ciągle o czymś zapominają i zostaje dla mnie :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:Ale od dziś już będzie nowa osoba, z tym, że sama na zmianie zostaje dopiero za jakieś 2 tygodnie, więc póki co nadal odwalamy robotę jak za cztery. :-(:-(:-(
Monia z tego co wyczytałam w poście Majandry nauczyła Maciusia sprzątania podstepem, z resztą tak sama napisała. A że chłopak cwany polecał do pokoju i posprzatał aby słowa mamy miały pokrycie w rzeczywistości :sorry2::-)
Dokładnie jak Kasia napisała :tak::-) W sumie to Maciuś jest dość posłuszny. No i ja konsekwentna. Aż do bólu :sorry2::-p:zawstydzona/y:
 
witam!!!

wczoraj znow mui sie myszka zawiesila, wiec pomyslalam, z emoze jak nie bede drugi raz wlaczac kompa, to ladnie i szybko pojde spac....:cool2::cool2::cool2:
poszlam o01.00:szok::szok::szok::szok:


P wpadnie przejazdem do domu:-)
umawiam go do 2 przychodni na odczulanie, moz esie uda i do ktorejs dzis zdazy zajrzec:sorry2:

Z ciekawości zajrzałam mojemu małemu w paszcze a tam :szok: o dziwo prawa górna piatka i lewa dolna już się przebiły może to jest też powodem jego zachowania tzn tych nerwów jakie czasem go ogarniały.

ja zajrzalam wczoraj szukajac czerwonego gardla i znalazlam dwie gorne piateczki:szok: t zn dopiero po jednym czubeczku im wychodzi, ale jeszcze kilka dni temu nie bylo nic. totez juz wiem, skad to budzenie sie w nocy bylo:tak::tak:

Tuśka też opanowała to do perfekcji:-) tylko nie mogę jej nauczyć że jak ktoś mówi do mnie cześć to ona powinna powiedzieć dzień dobry a nie cześć:baffled:

a Julitce musze zawsze przypominac i ona z tej swojej niesmialosci do obcych mowi jakby nic od miesiaca nie jadla:blink:

a ja dzis myślałam w sklepie że wyjdę z siebie:wściekła/y:uciekał mi kładł sie na ziemię i płakał wrzeszczał i wszystko chciał ruszac oj wstyd mi było wstyd:sorry::crazy:

ja wczoraj bylam niezwykle dumna z JUlitki. dlugo stalysmy w sklepie, bo byla koeljka i niunka stanela przy regale z zabawkami i mowila z zachwytem: oooo, tu jest rybka! ooo taka pilke ma niunia!!!
zero slowa, ze ona chce, czy cos podobnego. ja ja od dawna uczylam, ze jak cos chciala w sklepie, to mowilam: Julitko, ty masz podbna pilke, te zabwaki sa dla innych dzieci i skutkowalo.
w niedizele w markecie przy kasach chciala lizaka (nie pierwszy raz, ale nie kupujemy ). stala, dotykala, przekladala a my jej tlumaczylismy, z esa nizdrowe, ze nie kupujemy, ze ma kupione owoce itp itd i posluchala. odeszla bez placzu. za to w kolejnym wybrala lentilki (ma szal na ich punckie) i wytlumaczylam jej, ze za piekne zachowanie przy lizakach kupimy jej:-)

u nas też cięzko idzie sprzątanie.......... jak razem z nimi sprzątam to chętnie, ale jak sami to porażka............ Maja mówi, że to nie ona porozrzucała a Adaś: jeśtem maly, nie umiem:sorry2::baffled::baffled::baffled::baffled:

Donkat niania będzie prędzej, ale zawsze usypiamy ich my...... i nikt oprócz mojej may ( ten raz jak bylismy na weselu) to małego nie kładł................ ale po Twoim zapytaniu zastanowiałam się i doszlismy do wniosku, że chyba ciotka ich uśpi............ w końcu kiedyś usną:sorry2::sorry2::sorry2::sorry2:

oj, ze sprztaniem wiecznie klopot. wlasnie ajk sprzatam z niunka, to szybciutko sie mobilizuje, wystarczy ze ja tylko trzymam pudelko, czy torebke.
motywuje szantazem i roznymi sposobami:-p

Agulka, pieszczochy, najwyzszy czas odciac pepowinke!!!
raz na jakis czas mozecie zrezygnowac z rytulau kladzenia dzieci spac osobiscie.
niech maluchy tez poczuja, ze maja labe, bo starych nie ma i pohasaja do pozna:sorry2:


Gadal z szefem i rozmowa wygladala mniej wiecej tak:
S - Twoj syn jezdzi od dawna, Marek tez,a ja jak mam na rodzine zarobic?
Szef - Tobie ojciec pomoze
Czaicie?? Co za tupet ma gosciu:wściekła/y:

a wiesz,ze tam jest instrukcja obslugi??:-p

wiesci w malych miekscowowsciach sie szybko rozchodza i ludzie zazdroszcza:tak::tak:

instrukcja jest, wiem:-p:-p:-p:-p nawet sie dostosowalam, tylko nie do konca;-):-D:-D:-D:-D


U nas wystarczy, że się powie: Maciusiu, posprzątaj... " i już Maciuś sprząta :tak::-) Ale też doszliśmy do tego szantażem ;-):-p Kiedyś jak opowiadałam babci, jak Maciuś ładnie sprząta na zawołanie i mówię babci: Wiesz, wystarczy, że powiem: Maciusiu, posprzątaj zabawki", a Maciuś to podsłuchał i zaczął sprzątać :-D:tak:


faaajnie:tak::tak::tak::tak:

D nastawił jakiś czas temu w garnku wodę na herbate przed chwilą poczułam jakiś smród już myślałam że komputer mi się zaś sie pali ale obwąchałam go i nic okazało się że to garnek sie spalił zapomnieliśmy że woda sie gotuje:cool::nerd:

zamontujcie czujniki przeciwdymne:-D:-D:-D:-D
 
Witam się i ja:-) oczywiście z kawusia;-) młoda okrutnie zasmarkana i na złość dziś nie chce od rana dać zajrzeć do japki:sorry2: noc w sumie ok tylko jedna pobudka:tak: ale przed spaniem dostała nurofen:sorry2:

jak to na papierze?? zmieniło sie cos? ostatnio chorobowe liczone bylo z ostatnich 12 miesiecy
Z 12 miesiecy jest liczone tak jak pisze Justyna:tak: upewniłam się właśnie u mojej siostry księgowej-kadrowej;-)

Witam się. Padam na ryjek. :-( Ale musiałam tu zajrzeć.:-p
U nas wystarczy, że się powie: Maciusiu, posprzątaj... " i już Maciuś sprząta :tak::-) Ale też doszliśmy do tego szantażem ;-):-p Kiedyś jak opowiadałam babci, jak Maciuś ładnie sprząta na zawołanie i mówię babci: Wiesz, wystarczy, że powiem: Maciusiu, posprzątaj zabawki", a Maciuś to podsłuchał i zaczął sprzątać :-D:tak:

Właśnie ja mam nadzieje że tym sposobem się nauczy:cool2: na początku potrzeban była pomoc i oczywiście wszystko z rykiem:wściekła/y: teraz już jest na takim etapie że czasem wystarczy jej tylko powiedzieć żeby posprzątała i już idzie bez niczego :tak: ale najczęściej jednak potrzebuje jeszcze motywacji;-)

witam!!!
ja wczoraj bylam niezwykle dumna z JUlitki. dlugo stalysmy w sklepie, bo byla koeljka i niunka stanela przy regale z zabawkami i mowila z zachwytem: oooo, tu jest rybka! ooo taka pilke ma niunia!!!
zero slowa, ze ona chce, czy cos podobnego. ja ja od dawna uczylam, ze jak cos chciala w sklepie, to mowilam: Julitko, ty masz podbna pilke, te zabwaki sa dla innych dzieci i skutkowalo.
w niedizele w markecie przy kasach chciala lizaka (nie pierwszy raz, ale nie kupujemy ). stala, dotykala, przekladala a my jej tlumaczylismy, z esa nizdrowe, ze nie kupujemy, ze ma kupione owoce itp itd i posluchala. odeszla bez placzu. za to w kolejnym wybrala lentilki (ma szal na ich punckie) i wytlumaczylam jej, ze za piekne zachowanie przy lizakach kupimy jej:-)

Opisałaś nasze wizyty w sklepie:-) jakoś nigdy nie miałam kłopotów z młodą typu że ona to chce i koniec :no: i mam nadzieję że już jej tak zostani:tak: pamiętam jak w grudniu wszędzie były całe stada zabawek w sklepch a w l`eclercu stała piramida ułożona z misiów inetraktywnych młoda zafascynowana stałą tam z 10 minut i po koleji włanczała każdego misia i się cieszyła jak nie wiem co a wokół niej zebrała się już grupka gapiów ja podeszłąm i mówię że idziemy dalej a tam komentarze no zyczę powodzenia jak ją pani teraz stąd zabieże:wściekła/y: dodałam tylko Tusiu zrób misiom papa ona zrobiła dała mi rączkę i poszłyśmy dalej:tak: wtedy to myślałąm ze pękne z dumy:-D
 
A ja właśnie z tym mam problem. Zawsze jak jesteśmy w Kauflandzie muszę kupić bułkę dla Maćka:zawstydzona/y:Nic innego go nie interesuje. Buła musi być:szok:

ale problem!!!:-D:-D:-D:-D:-D:-D ciesz sie, ze tylko to chce
Julitka tez sie nauczyla, ze w markecie dostaje bulke (zwykla, nie slodka) i nawet sobie czasem sama wybiera, a w Biedronce wola o kielbaske, bo w tej co robimy zakupy jest stoisko miesne i kupuje malej kabanoska;-)

chyba umowie niunke na jutro do pediatry. nie podba mi sie jej kaszel. odkaszluje jakas flegme , bardzo rzadko ja lapie, ale tak niemilo slychac, ze jakby z pluc szlo:szok::szok: nie ma pezy tym zadnych objaowow, ni goraczki, ni nic. nocka spokojna bez kaszlu:sorry2:
 
no wlasnie z tym katarem jest dziwna sprawa, bo nie leci jej i w sumie nie ma nawet co wysmarkac, a tak jakby jej to w srodku zalegalo i pewnie splywa. dlatego tez dzis zaczelam jej psikac nos woda morska i wyciagac frida
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry