reklama

Wrześniówkowe mamy

Ale co do jednego jestem spokojna, bo wyprawka dawno przyszykowana, torba prawie kompletna, wózek i fotelik na stanowiskach;) Łóżeczko też skręcone, odkurzone i ubrane w świerzutką pościel.Zasugerowałam się terminem porodu z usg który wskazywał 7 sierpnia i wolałam mieć już wszystko naszykowane
 
reklama
Aneczka - dzieki za odpowiedź, ale nie wiem czy w ogóle tutaj można coś takiego dostać w aptece:(
tygrysku - życzę Ci zebyś była nastepna, mimo że sama bym chciała to już mieć za sobą
k@sia, bedismall - u was teściówka się wtrąca do imienia a u mnie moja własna matka... Ostatnio się przez nią poryczałam, ciągle mi mówi co mam robic a czego nie taki wózek brzydki i lepszy inny, sama by mi imie dla dziecka wybrała i najlepiej to w ogóle jak bym je zawiozła do niej i ona mi najlepiej je wychowa, ciesze sie ze jestem daleko od niej i że nie musze na co dzien z nią gadac, nawet nie mam ochoty tam pojechać żeby dziecko pokazać:-(
 
Blimka Nie pocieszę cię jak powiem że u mnie stosunki z obiema babciami pogorszyły się jeszcze po porodzie! Mówiły że dziecku dać pić, chociaż lekarze doradzali nie dopajac przez 6 miesięcy!! Ze wózek nie taki, bo tylko czterokołowy na resorach ważący 20 kg jest dobry, ale słowem nie wspomniały jak takiego kolosa wnosić i znosić z każdych schodów - tych domowych i tych w komunikacji miejskiej. Z imieniem dla Vanessy to było tak że teściowa faktycznie podpowiedziała i nam się podobało. Ale to nie znaczy że teraz tez tak ma być:wściekła/y:
 
Teraz to w ogóle spać nie mogę bo ciągle myślę o tym, że 1września trzeba iść do szkoły i jak nie urodzę to jeszcze z brzuchem...Bardzo chciałabym karmić małego nawet 3 lata, a nie jak z Vanessą 6 miesięcy i nie wiem jak to zrobić bo będę musiała go z babcią zostawiać na dwa długie dni i nie wierzę w to że nię będą go dopajać dokarmiać itp. Moja teściowa to nawet dała małej lizaka w wieku 4 miesięcy:szok: a wafelki i inne sztuczności zanim dziecko może dostać gluten!!!! Mieszkanie z babcią dziecka to jednowielkie nieporozumienie. Nienawidzę jak mi ktoś próbuje wmówić że nie potrafię się zająć własnym dzieckiem tylko dlatego że mam dwadzieścia kilka lat i parę lat temu wychowywało się dzieci inaczej. Mimo że na codzień nie tryskam energią i mam ochotę oddać córkę do babci na kilka dni, to nie robię tego bo wiem że tylko ja potrafię się nią odpowiednio zaopiekować
Dodam że np przyszła szwagierka podrzucała mi swojego synka i na kilka dni nie spakowała mu szczoteczki do zębów! To mi się w głowie nie mieściło ale nic jej nie mówiłam bo to jej dziecko. I tego samego oczekuję od innych
 
reklama
bylam umowiona z kolesiem na 5, nie przyjechal. raz odebral telefon mowiac ze nie moze... ( oczywiscie wczesniej sie z nim umawialam kupe czasu, a dodatkowo dalam mu kase-tyle ze by wystarczylo do londynu dojechac...)
No..i nic mu nie powiedzialam , taka zdziwiona bylam...
Pozniej jeszcze raz chcialam do niego zadzwonic, to tylko mnie odrzucal...
Paczka czeka w Birmingham, a ja mieszkam jakies 20 kilosow od tego miejsca. Nie dam rady zabrac autobusem tego przeciez... I jeszcze jest myk taki..
wydaje mi sie ze zaczynam rodzic. Wszystko na raz mnie boli, uda, krzyz, wymiotuje, siedze na kiblu.. i kurna jesli nie ja pojade po ta paczke, to nikomu innemu jej nie wydadza..trzeba z dowodem...
Paczka lezy maksymalnie 3 dni, po czym wraca do polski.
Czyli lozeczko moge miec z glowy jesli dzis pojade na porodowke...

Zaraz sie poplacze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry