• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
witam!!!

trudno mi po tyg. odwyku znow wpasc w nalog:zawstydzona/y:
nie wiem co u Was, ale stopniowo chyba zalapie;-)na razie wie, napisze troche o nas:-p

P pojechal zatankowac. fajniutki ten weekend, bo P byl w domu jzu w piatek po poludniu:-):-)
my z Jasia klecimy obiadek.
niunka spi. podobniez sie rozszlochala, z enie poszla z nami do kosciola:-Da zimno bylo jak w psiarni!

zwiozlam Jasienke do nas i w koncu niunka jest szczesliwa, bo ma babcie tylko dla siebie. niewazne, ze spedzily ze soba jzu prawie tydzien, ale dopeiro teraz sa prawdziwe czulosci, bo u mamy musiala ciagle sie dzielic abbcia z Wiktorkiem i czuwac ;-):-D:-D:-D:-D- powiem wam, ze wielka zazdrosnica z tej mojjej gwiazdki:zawstydzona/y::zawstydzona/y:. widac po jej zachowaniu, ze sie zlosci, gdy ja, moja mama albo siostra baiwmy sie, czy interesuemy innym dzieckiem, anie nia:sorry2::sorry2:

szykuje ubranka i rzeczy dla maluszka siostrzenicy P. na czwartek am termin, a oni dopiero teraz powiedzieli co mam naszykowac, a co najsmiejszniejsze, to jeszcze maja zamiar malowac jej pokoj:szok::szok::szok::szok:
juz nie wspomne, ze wczorj wieczorem mloda sie jeszcze gdzies wloczyla, a przeciez w kazdej chwili mogly jej odejsc wody, albo zlapac skurcze:szok::szok::szok:
az mnie rozbolala glowa, bo P zniosl te ubranka za strychu i brakowalo mi jednej paczki, poszlam sama poszuakc i nie bylo, a bylam pewna, ze nic z nia nie robilam i ze brakuje mi ubranek. w koncu sie znalazly w garazu:szok:. zawiodlo ogniwo dystrybucji;-), bo ja nadaje paczki P, a on zanosi an strych:-D:-D

NuŚka, Gabids, jak Wy to robicie, że możecie się z dziećmi polenić? U nas nie ma szans.

jedno sie bawi z dzieckim, a drugie leniu****e;-)
 
Witam z rana. Pierwsza :-)

Kawka stoi obok. Mąż dosypia. Maciek ogląda Gumisie. Dziś wstał o 4:20 i nie dość, że głodny (niby, choć ja w to nie wierzę), to jeszcze chętny do składania Lego z tatą :szok::szok: Tata mniej chętny ;-) Dostał mleko i o dziwo do 7:20 pospał ze mną. Bez pieluchy i nic nie przesikał. :tak:

Monia, dzielnie sobie poradziłaś. I nawet pogrubiłaś mojego nicka :szok::szok::-):-)

:tak: Kuba też z rana oglądał Gumiesie :-D

Pojechałam wczoraj do mamy i zostałam do dziś :happy2: było super i po powrocie zaraz się pożarłam z R co zakończylo się słowami "przecież możesz się wyprowadzić" :-(:wściekła/y: zaczyna się kolejna seria ciekawe ile tym razem to potrwa.

Nie będzie mnie chyba jutro na BB jade do mamy i być może zostanę tam na pare dni :dry: choć nie wiem czy warto ryzykować bo po czymś takim może się skończyć....

Asiu wczoraj w Teleekspresie mówili o tym "Waszym" gwałcicielu :wściekła/y:

Nie mam ochoty więcej pisać ide sobie
 
Donkat, ile kilometrów dzieli Ciebie i Twoją mamę? I jak do tego doszło, że nie mieszkacie blisko siebie?

Kasiu, a czemu Wy się tak kłócicie? :sorry2::baffled:
 
Donkat, ile kilometrów dzieli Ciebie i Twoją mamę? I jak do tego doszło, że nie mieszkacie blisko siebie?

nas teraz dzieli 70km. a stalo sie tak, ze ja sie przeprowadzilam do P, a mama zostala u siebie;-)

mielismy gosci. tych znajomych-sasiadow, co sie z M latem pozarlam. pierwszy raz sie widzialam z nim od tamtej pory i troche dretwawo bylo:sorry2:
 
Kasiu, a czemu Wy się tak kłócicie? :sorry2::baffled:

Bo coraz częściej dociera do mnie, że nie pasujemy do siebie i decyzja o ślubie wyszła za szybko :-( po tylu latach kłótni (z przerwami) czuje, że jest to całkiem obcy facet dla mnie, który powoli zaczyna dla mnie nic nie znaczyć :-( pytałam siebie czy go kocham, chyba już nie. To jest chory związek!!!! Jakby Kuby nie było kopnełabym go w dupe!!!!
 
Smutne, ale od kiedy Kuba przyszedł na świat Nasze małżeństwo stacza się coraz bardziej w "przepaść"

I pomyśleć, że dobrze było jedynie rok przed ślubem i niecały rok po
 
nas teraz dzieli 70km. a stalo sie tak, ze ja sie przeprowadzilam do P, a mama zostala u siebie;-)

mielismy gosci. tych znajomych-sasiadow, co sie z M latem pozarlam. pierwszy raz sie widzialam z nim od tamtej pory i troche dretwawo bylo:sorry2:

a jak to sie stało, że przybyli do Was????

Bo coraz częściej dociera do mnie, że nie pasujemy do siebie i decyzja o ślubie wyszła za szybko :-( po tylu latach kłótni (z przerwami) czuje, że jest to całkiem obcy facet dla mnie, który powoli zaczyna dla mnie nic nie znaczyć :-( pytałam siebie czy go kocham, chyba już nie. To jest chory związek!!!! Jakby Kuby nie było kopnełabym go w dupe!!!!

Smutne, ale od kiedy Kuba przyszedł na świat Nasze małżeństwo stacza się coraz bardziej w "przepaść"

I pomyśleć, że dobrze było jedynie rok przed ślubem i niecały rok po

Kasia a może teraz macie te 7 lat chudych:sorry2:................. no chyab że jesteścuie juz razem więcej niż 7 lat ( jako para)
 
reklama
NuŚka, Gabids, jak Wy to robicie, że możecie się z dziećmi polenić? U nas nie ma szans.


jedno sie bawi z dzieckim, a drugie leniu****e;-)

:tak::tak::tak::tak::tak: do tego bajki jeszcze nas ratują ;-)



:tak: Kuba też z rana oglądał Gumiesie :-D

Pojechałam wczoraj do mamy i zostałam do dziś :happy2: było super i po powrocie zaraz się pożarłam z R co zakończylo się słowami "przecież możesz się wyprowadzić" :-(:wściekła/y: zaczyna się kolejna seria ciekawe ile tym razem to potrwa.


To nie wesoło Kasiu :baffled: może to chwilowe??? Jakieś przejściowe kłopoty? Bo o co najczęściej się kłócicie???

nas teraz dzieli 70km. a stalo sie tak, ze ja sie przeprowadzilam do P, a mama zostala u siebie;-)

niesamowite;-):-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D myślałam że po ślubie jednak zostaniesz z mamą:-p:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry