reklama

Wrześniówkowe mamy

donkat- bardziej niz na sklep jestesmy nastawieni na wykonywanie instalacji. sklep to tak przy okazji. to bardziej baza wypadowa pracownikow, miejsce spotkan z przedstawicielami czy klientami. zatrudniamy dziewczyne, ktora zajmuje sie cala organizacja, umawia M z klientami, odbiera towar, wystawia faktury itp. kilka rzeczy sprzedalismy komus, komu nie my robimy instalacje ale z tego wyzyc raczej nie mozna. jesli chodz o same instalacje to chlopcy wlasnie koncza druga duza budowe (na jednej co i wod-kan a na drugiej kompleks, lacznie z kolektorami) i juz dzwonil facet z polecenia- ten drugi jest tak zadowolony, ze podal nasze namiary dalej :) mamy kolejne zamowienia, ogolnie sezon wlasnie sie zaczal. rokowania sa bardzo dobre, a jaka bedzie rzeczywistosc- czas pokaze.
 
reklama

Justyna
, a Ty bylas kiedys w trasie z S? ja bym chciala pojechac, ale to nie takie proste, bo najlpiej jakby np. w srode nocowal w domu i wtedy bym pojechala z nim na 2dni, bo na caly tydzien nie zostawie niunki u babci
jak pracowal gdzie indziej, tzn. wracal na noc to jezdzilam,a teraz to jakos nie mam natchnienia. Wiem,ze przeszkadzalabym mu tyle czasy, poza tym dobijajace dla mnie mycie sie w tirze,bo nie zawsze mozesz stanac na stacji z prysznicem.

Iza, a jak tam Wasz sklep? przynosi jakies dochody?
wyjelas mi to z ust,bo wlasnie mialam zapytac jak interes sie kreci

Wyczułam imprezkę więc jestem:-) a słomiana dziś jestem bo M poszedł na pępkowe:-) znajomym urodził się synek:-) Tuśka odmówiła mi dzis towarzystwa ale wcale jej się nie dziwię bo wyszalała się dziś cały dzień na dworze:-D i wreszcie natrafiła na kmpankę w jej wieku która dorównuje jej sprytem i szybkością tylko znacznie mniej mówi co widocznie Tuśke irytowało bo co róż do niej krzyczała co ty mówisz? nie lozumiem cie?:sorry::-D zaszalałyśmy dzisaj do południa na zakupach ja kupiłam sobie torebkę a młodej geterki i kapelusz no i obie zakupiłyśmy nowe okulary słoneczne:-) także dzień zajefajnnie nam minął choć chałupa straszy bo nie tknęłam jej dziś końcem palca:szok: tylko pyszną botwinkę ugotowałam:-)
odnosnie tego,ze Natalka nie rozumie tamtej pindyryndy to cos w tm jest,bo ikolaj dlugo nie chcial sie bawic z Mateuszem i mowil wlasnie,ze on nie rozumie, ze Mateusz nie umie mowic. A co to shoopingu to jeszcze niedawno ktos mial wqrwe na brak kaski :P
 

Monia
, wyjelas mi to z ust!!!

oj, chcialo mi sie piwka, chcialo...
no to proszę piwko-496x372.jpgmyślę że wystarczy Ci:-p:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry