reklama

Wrześniówkowe mamy

A ja własnie sobie piwkuje:-p bo M przed wyjściem zadbał co bym z pragnienia nie uschła:-D co do wyjazdó tirem w trasy to za dzieciaka poprostu uwielbiałam to:-) mama ciągle pisała usprtawiedliwienia, ze z powodów rodzinnych musiałam wyjechać;-) ale teraz właśnie z braku dostępności do łazienki sobie tego nie wyobrażam:baffled:
Justyna co do jęczenia na brak kasy to wtedy ją wyjęczałam;-):-D a dziś jeszcze przyszła moja wypłata a w tym wreszcie jakaś premia:-)
 
reklama
wiecie, jadac autobusem do Angli, czy Wloch, tez sie nie ma jak umyc przez ponad dobe. totez mycie na stacji w razie czego to luksus:-D
trzeba wziac 2 paczki wilgotnych chusteczek i sie przezyje:rofl2:

pamietam, jak w poprzedniej pracy przyjezdzali kieorwcy po towar, to zdarzalo sie, ze albo z dziecmi wlasnie, albo z zonami:tak:
 
Justyna co do jęczenia na brak kasy to wtedy ją wyjęczałam;-):-D a dziś jeszcze przyszła moja wypłata a w tym wreszcie jakaś premia:-)

a ja Cie wlasnie z jednej strony podziwiam, ze tak potrafisz zyc od 1-go do 1-go, kupujac jak dla mnie, zbedne rzeczy. ja musze miec jakis zapas pieniedzy i nie potrafi wydawac bez koniecznej potrzeby
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry