Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
udrażniają nosek i tak gluty nie zalegają;-) ja sie już powoli żagnam i zbieram do domciu:-) chociaż jestem już cała obsrana bo za bramą tak mi się auta poustawiał, że nie wiem jak ja ta kolumbryną wycofam
czy czasem nie zabiore ich ze sobą do Kłodzka
tym bardziej, że jeszcze tym autem nie cofałam a i pasatem zawsze miałam trudności

Asiek na fotki musisz poczekac bo ja w pracy więc może jutro;-) ale są bez rewelacji bo nie ma wyboru więc praktycznie wzięłam co byłoCo do katrku to krop małej ubranka olbasem napewno pomoże
ja go ostatnio dodałam małej do kąpieli i miała inchalacje aż w szoku byłam, że jej tak wszystko wyciekło
Agulka właśnie po długiej przerwie obejrzałam sobie Twój dziennik;-) cudo poprostu cudo aż mi oko zbielało;-)
co nam tak na zamkniętym skąpisz fotek:dry:


nie wiedziałam, że tam zaglądasz

nie pokazuje fotek więcej bo nie ma za bardzo co
D tam siedzi i pilnuje żeby nie wychodził z łóżka i coś mu tam tłumaczy a i tak co chwilę słyszę jak Matuś mnie woła........
M śpi w opakowaniu mała też już dawno chrapie a mi do towarzystwa został pies
i trzymam kciukasy żeby jej całkiem nie rozłożyło
a jak dała popis taneczny i wszyscy się nią zachwycali to już wogóle się rozszalała
kciukasy nie pomogły, noc okropna Maja nie mogła wogóle sliny połykac, gardło czerwone jak rak, gorączka 40stopni w nosie ropa.......... na 11 do lekarza sie umówiłyśmy........ za bardzo nie chciała nas wcisnąć, bo juz limit wyczerpany, ale udało się. Antybiotyk murowany.Agulka zaglądam, zaglądam bo mnie ciekawość zżera;-) zdrówka dla Majeczki życzęi trzymam kciukasy żeby jej całkiem nie rozłożyło
![]()
Oj biedna Maja oby jak najszybciej wróciło jej zdrówko a Adaś aby nie podłapał.....
a moje dziecko poprzestawiało se godziny spania usnął wczoraj dopiero przed 24 a teraz jeszcze śpi.....a kiedyś ładnie przed 20 już spał.......


pada, wieje i jest byle jak
więc raczej się pokisimy w domu:-( od rana zamieszanie i wiszę na telefonach bo rozważałam zajęcie się tupperware ale bardziej skłonna byłam jak mała pójdzie do przedszkola a dziś dostałam telefon, że na super warunkach mogę wejść ale tylko w tym tygodniu
na szczęście udało mi się zebrać na prędce małe zamówienie a teraz muszę skrzyknąć chętnych na czwartek na prezentacje
mam nadzieję, że sąsiadki dopiszą;-)
teraz panuje taki wirus przynajmniej u nas, że atakuje gardło i jest wysoka gorączka
ja z Tuśką to już przerobiłam, mój tato też, teściowie również a teraz mojego M rozkłada
