reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
wlasnie skonczylam szorowac na kolanach podloge w kuchni i wiecie co wam powiem? chyba to tylko jakies glupie mity na temat przyspieszenia porodu. ja sie przemeczam od tygodnia i nic... zamiast dzidziusia po drugiej stronie brzucha mam okropne bole plecow. chyba dam sobie z tym wszystkim spokoj. moze jak przestane sie starac to cos sie zacznie dziac.
 
Hej! Widzę że odpoczywacie :-)

Ja wczoraj się nieściśle wyraziłam... Rodzinka krzyczałaby jakbym wyciągnęła łóżeczko bo to ja muszę je sama wytargać zza stosów rzeczy w piwnicy :-) A mąż wraca dopiero 17.09 więc troszkę poczekam...
Może tatę namówię wcześniej - jutro lub w czwtartek.
Zabobonom mówimy NIE i żadnych ciuszków nie chowałam, kupowałam w obu ciążach, i żadnych wstążeczek nie wiązałam itp itd. Moja teściowa pierwsza do zabobonów ale ją temperujemy :-)
 
Witajcie
Dziś mnie mało na forum bo jakoś dennie się czuję. Bobas od soboty nie przestaje skakać w brzuchu. Wczoraj wieczorem miałam jakieś bóle, zastanawiałam się czy to nie skurcze bo powtarzały się co 12 minut. Potem usnęłam i obudził mnie potworny ból brzucha. Poleciałam do kibelka to nie wiedziałam którędy ze mnie poleci, dołem czy górą (przepraszam za szczerość ale to było straszne). Od rana czuje bóle i nie wiecz czy to normalne. Byłam na KTG zapis był kiepski bo bobas skakał, poza tym tentno skakało od 120 do 200. Ja nic z tego nie rozumiem ale jutro mam przyjść znowu na KTG i jutro ide do gina (bo dziś go nie było). Aha skurczy nie mam, tylko jakieś małe wahnięcia na wykresie.

Ciekawe ktora bedzie nastepna? Pewnie znowu ktos ze srodka listy :-D:-D:-):-)
Ja chętnie będę następna, zgłaszam się na ochotnika! :sorry2::sorry2:
 
Jaaaaaaaaa chce byc nastepna bo juz mnie wszystko meczy, a termin mam dopiero na 30 wrzesnia. Ja nie wiem jak dociagne, bo juz ledwo ledwo ze wszystkim sobie radze. rece mi dretwieja jak glupie, szczegolnie prawa, myslalam, ze jest przerobiona albo cos, ale jak sobie poczytalam wasze posty to widze, ze to normalne. Plecow w ogole nie czuje, a jak chodze to sie tak mecze i mam taka zadyszke jakbym cala paczke paierochow spalila i przebiegla maraton. A jeszcze jutro musze zaiwaniac do poloznej kawal drogi, tylko po to, zeby zmierzyla mi brzuch, cisnienie, posluchala serduszka dzidzi, zapytala sie czy mala sie rusza i na koniec powiedziala, ze wszystko dobrze i za dwa tygodnie znowu to samo, ehhhhhhhh:-( Super badanie! No to sobie pomarudzilam.
 
u mnie bol brzucha co jakis czas i do tego ciagle twardnienie przed chwila kladlam wiktorie na drzemke to tak zakrecilo mi sie w glowie i zrobilo cieplo raptownie ze musialam usiasc bo bym zemdlala chyba nie wiem co sie dzieje i od wczoraj jestem strasznie poddrazniona wszystko mnie denerwuje i sie wyzywam na wszystkich w domu:no:na kibelek od rana mnie gna taka mala biegunka mnie zlapala ciagle jakies dolegliwosci ale nie skurcze:wściekła/y:
 
Na Infacol chyba jeszcze za wczesnie,po pierwszym miesiacu mozna podawac. Sama pije miete i koperek, masuje maluszka i klade na brzuszku, nosze,bujam i karmie, szczegolnie to ostatnie pomaga:-)

infacol jest od 1 miesiąca ale jest sab simplex który jest rewelacyjny w walce z kolkami i można podawać od pierwszego dnia,mój Dawid miał straszne kolki do 8 miesięcy ale od 2tyg do 3 miesiecy miał codzinnie i wył wtedy przez 2-3h i nic nie pomagało,cyc go uspokajał ale to błędne koło bo jak zjadł to było gorzej i tylko sab pomagał i suszarka do włosów,po kąpieli kierowałam ją na brzuszek (nie na goły)i tez było ok.

A tak nawiasem to mięta hamuje laktacje:sorry2:

pozdrawiam
 
Tak, w ulotce piszą, że od 1 m-ca, ale ja - za zgodą pediatry - stosowałam Infacol od ok. 3 tygodnia życia Kuby i nic złego się nie działo, wręcz przeciwnie - krople dawały radę. Na pediatrii lekarka poleciła nam stosowanie niemieckiej maści - po polsku nazywała się "Maść Wiatrowa", gdyż w połączeniu z masażem brzuszka przeciwdziałała wzdęciom i gromadzeniu się gazów w jelitkach. Sab Simplex - też słyszałam dużo dobrych opinii ale nie można było tego kiedyś dostać w polskiej aptece. Oprócz medykamentów naprawdę pomaga masaż brzuszka, ciepłe okłady na brzuszek, noszenie dzidziusia brzuszkiem do dołu na rękach w ten sposób, że brzuszek ułożony jest na dłoni mamy, główka w okolicy zgięcia łokcia, a druga ręka mamy pomiędzy nóżkami dzieciątka. Nie wiem, czy dobrze to opisałam ale wtedy podczas noszenia ręka samoistnie masuje i naciska brzuszek przynosząc maleństwu ulgę. Ja kupiłam też taki woreczek wypełniony pestkami wiśni, który podgrzewa się w mikrofalówce, studzi do temperatury ok. 40 st. celsjusza i przykłada przez tetrową pieluszkę do brzusia dzieciątka. Tylko naprawdę trzeba z tym uważać, żeby nie poparzyć dzidziusia. Ale daje radę.
 
reklama
A tak naprawde to ja nie wiem czy to kolka, bo maly prezy sie i placze tuz przed zrobieniem kupki,jak zrobi od razu przynosi mu to ulge. Wiec on moze ma zaparcia:confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry