reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Kurna Donka kiedys obowiazkowo przy badaniach lekarski np. w pracy raz do roku robili badania pluc. Juz o innych nie wspominam,a teraz przy obecnej sprawnosci sluzby zdrowia wiekszosc woli dac w lape i miec podbita ksiazeczke. A szkoda,bo wiele chorob mozna by predzej wykryc. Pewnie najpierw radioterapie bedzie miala. Takie przypadki byly jak mama byla na naswietlaniach, zeby tymi promieniami najpierw zmniejszyc guza, zeby stal sie operacyjny. Pocieszac Cie nie bede,bo to i tak nie przyniesie Tobie zadnej ulgi,a lekko nie bedzie. Sily Wam zycze,zebyscie mogli mame wspierac w tym bardzo ciezkim dla niej czasie.
Mlody obudzil sie po 2 godzinach i nawet ok jest. Zobaczymy pozniej
 
Donkat bronchoskopia nie wyklucza nowotworu płuc, jedynie jego brak w obrębie z którego został pobrany wycinek, ale pewnie były robione dodatkowe badania i tylko się cieszyć, że lekarze wykluczyli raka. I rozumiem Twój stan doskonale, bo od maja zmagamy się z nowotworem mojego taty. Też mam do nich ok 80-90 km i nie zawsze możliwość (np. teraz kiedy młody poszedł do przedszkola) być blisko i pomóc. Choć w zasadzie od momentu kiedy się dowiedziałam nic innego się nie liczy... nie mieliśmy wakacji, bo ciągle trzeba być w pogotowiu np. żeby zawieść do szpitala:-( i albo jesteśmy u nich, albo jeździmy co drugi dzień...wszyscy jesteśmy zmęczeni, ale w takiej sytuacji nic innego się nie liczy. Tym bardziej jest to dla mnie dołujące, bo choroba jest bardzo agresywna i z dnia na dzień jest coraz gorzej:-( A zaczęło się od przedłużającego się kaszlu po zapaleniu płuc i w specjalistycznym szpitalu też nie znaleźli przyczyny, choć zaniepokoiło ich co innego. Tata dostał skierowanie na kolonoskopie i niestety wyrok: rak jelita grubego IV stopień, przerzuty do jamy otrzewnej. Po dwóch miesiącach już do wątroby i płuc...Ciężko jest ubrac w słowa to co się czuje w takiej sytuacji...a nasza bezsilność jest dobijająca. Studia pewnie już pójdą w odstawkę, inne plany też i jak widać czasem samo życie pisze za nas scenariusze i nie mamy wpływu na pewne sprawy. Donka cieszcie się, że już coś powoli zaczynają wykluczać i oby jak najszybciej znaleźli przyczynę i zaczęli dobrze leczyć. Dużo siły i zdrówka dla mamy, Ciebie i całej rodzinki.
A u nas jak widzicie, generalnie pod górę, wpadam czasem podczytywać, ale na pisanie weny i czasu brak. Tymo niestety chodzi do prywatnego przedszkola, bo do państwowego się nie dostał, a to też już jest drugim, bo pierwsze było przereklamowane i generalnie kicha, jedyna pociecha, że Muniek chętnie chodzi ledwo zdążę mu przebrać kapcie i już mnie wygania "Mamunia idź już":eek::-) Teraz siedzi w domu zakatarzony, ale mam nadzieję, że w poniedziałek już pójdzie. Poza tym całą reszta kręci się niestety wokół jednego...
Dużo zdrówka dla wszystkich maluchów życzę, bo widzę, że nie tylko mój bąbel smarkający.
 
reklama
Kurna Donka kiedys obowiazkowo przy badaniach lekarski np. w pracy raz do roku robili badania pluc. Juz o innych nie wspominam,a teraz przy obecnej sprawnosci sluzby zdrowia wiekszosc woli dac w lape i miec podbita ksiazeczke. A szkoda,bo wiele chorob mozna by predzej wykryc. Pewnie najpierw radioterapie bedzie miala. Takie przypadki byly jak mama byla na naswietlaniach, zeby tymi promieniami najpierw zmniejszyc guza, zeby stal sie operacyjny. Pocieszac Cie nie bede,bo to i tak nie przyniesie Tobie zadnej ulgi,a lekko nie bedzie. Sily Wam zycze,zebyscie mogli mame wspierac w tym bardzo ciezkim dla niej czasie.
Mlody obudzil sie po 2 godzinach i nawet ok jest. Zobaczymy pozniej

Justa, moja Jasia jest juz na emeryturze, wiec badan nie robila, a my teraz sobie wyrzucamy, ze jej nie wysylalismy. ma RTG pluc sprzed 4lat i ... czyste

Donkat bronchoskopia nie wyklucza nowotworu płuc, jedynie jego brak w obrębie z którego został pobrany wycinek, ale pewnie były robione dodatkowe badania i tylko się cieszyć, że lekarze wykluczyli raka. I rozumiem Twój stan doskonale, bo od maja zmagamy się z nowotworem mojego taty.

chyba pisalas, jak ja pislalam i nie widzials, ze wlasnie nie wykluczyla...

oj, wspolczuje tacie i Wam. zycze dalszej wytrwalosci.


dziekuje dziewczyny, nie wymagam slow pocieszen
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry