Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
życzę dużo zdrówka i mocno zaciskam kciukasy
wogóle to się poryczałam, bo mam wrażenie, że jakieś fatum zawisło nad naszymi dzieciaczkami u Harsch czekamy na diagnoze, u gagulca na wizyte u kardiologa i teraz jeszcze od Ciebie takie wieści:-( modlę się za Was wszystki i Wasze dzieciaczki i mocno zaciskam kciukasy
my też dziś byłyśmy u naszej pani doktor ale wszystko ok
powiedziała nam, ze własnie wróciła z konferencji i powiedziano im, że po drobnej infekcji wirusowej kaszel i katar potrafi się utrzymywać u dzieci 4 do 6 tygodni
umówiłyśmy się, że raz w tygodniu będę przychodziła z Tuśką a ona nas będzie brała bez kolejki żeby się upewnić, że napewno nic się nie dzieje;-)
a ja jestem z niej bardzo zdowolona
tyle, że nas łączą też stosunki poza służbowe tzn pani doktor jest moją klientką w avonie i tupperware i może to rzutuje a raczej napewno na jakość obsługi pacjenta
Witam.
Już druga konferencja na gg mnie ominęła. Buuuu.
Iza, bardzo mi przykro, że tak się Wam wszystko układa. Ale miejmy nadzieję, że lekarze szybko Piotrusia wyleczą. Biedaczek. Tak mi go żal.
Agulka, Nuśka, sprawdzacie jeszcze chłopakom poziom żelaza?
Zaczęły mi włosy wypadać. Kupiłam sobie Merz Special. Mam nadzieję, że pomoże.
Donkat z tą naszą panią doktor to jest tak, że wszyscy niemal wkoło na nią narzekająa ja jestem z niej bardzo zdowolona
tyle, że nas łączą też stosunki poza służbowe tzn pani doktor jest moją klientką w avonie i tupperware i może to rzutuje a raczej napewno na jakość obsługi pacjenta
![]()



czesc! wpadlam sie tylko wyzalic. zaczynam miec dosc psychicznie... w piatek, 5 dni po porodzie, strasznie wymiotowalam, mialam biegunke, goraczke. oczywiscie mozecie sobie wyobrazic jaki mialam problem z pokarmem. piotrus juz drugi tydzien jest bardzo chory. nie reaguje na antybiotyki, ma straszny katar, niesamowicie kaszle, ciagle wraca goraczka. wczoraj mial robione badania i okazalo sie, ze jest chory na mononukleoze. w poniedzialek dostal skierowanie do szpitala. skonsultowalam ta decyzje jeszcze z innym lekarzem i uznalysmy, ze poczekamy na wyniki badan. poki co jestesmy w domu. mowie wam, chyba sie zastrzele. do tego ze mna jest coraz gorzej- waze juz 51kg i wygladam jak smierc. w przyszlym tygodniu ide do lekarza (ha! jak bede miala z kim dzieci zostawic...) niech mnie ratuje poki jest jeszcze co.
a tak na poważnie to np moja siostra za nic nie chce iść z młodym do tej naszej pani doktor bo twierdzi, że ona do niczego
i uparcie chodzi z nim do tej która jest pediatrą w naszej przychodni, a z kolei ja jej nie trawie
bo dla mnie to konował zmęczona swoją pracą staruszka, która powinna udać się na emeryture a nie uparcie próbować "leczyć" dzieci
za to jak do niej dziś zadzwoniłam i powiedziałam, że doktor Wrońska właśnie wróciła z konferencji na której rozmawiali na temat typów wirusów panujących w tym sezonie to była pod wrażeniem
Witam.
Już druga konferencja na gg mnie ominęła. Buuuu.
Iza, bardzo mi przykro, że tak się Wam wszystko układa. Ale miejmy nadzieję, że lekarze szybko Piotrusia wyleczą. Biedaczek. Tak mi go żal.
Agulka, [B]Nuśka, sprawdzacie jeszcze chłopakom poziom żelaza?
Zaczęły mi włosy wypadać. Kupiłam sobie Merz Special. Mam nadzieję, że pomoże.
Donkat z tą naszą panią doktor to jest tak, że wszyscy niemal wkoło na nią narzekająa ja jestem z niej bardzo zdowolona
tyle, że nas łączą też stosunki poza służbowe tzn pani doktor jest moją klientką w avonie i tupperware i może to rzutuje a raczej napewno na jakość obsługi pacjenta
![]()