Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
no ale obiad robi dziś on ja do kuchni nie mam wstępu mam leżec w łóżku;-)a ja bym z miłą chęcia wybrała bym się na miasto......


Asia dobre i sporo w tym prawdy hahha....a Julci występ widziałam na zdjęciu na NK przeuroczo wygląda
dziekuje za baaardzo mile słowaWitam o poranku z pracy:-) zadowolona bo lubię w piątki pracowac bo potem wolny wekend:-) idę zaraz zrobić sobie kawkę;-) któraś chętna?
Asiek Jula prześliczna na pasowaniu:-)
Agulka zdrówka dla Adasia życze
Monia a jak Ty dzisiaj?


dzis ogladalam film ze chrzcin normalnie az nie wieze ze ta mala istotka to Julcia jak ten czas leci... i w szoku jestem jak Jula z Lena sa do siebie podobne, jak bede miec wiecej czasu to wkleje wam zdjecia to zobaczycie
miło że pytasz, krytyczny pierwszy miesiac jest za namiwitam!!
wczoraj zaczytalam sie w ksiazce, nie chcialo mi sie spac, a dzis ledwo laze...
mam dzis zebranie dla rodzicow w przedszkolu. niunke odstawiam na godzinke do sasiadki, jakos nie za bardzo ma ochote zostac beze mnie, ale w przedszkolu zostaje, to i tam da rade
mama na weekend zostaje w szpitalu, wie cjedziemy w niedziele do Kielc. niunka juz taaaak bardzo teskni za babcia
Asiek, jak u Was?
humor dobry, az sie poplakalam ze smiechu-samo zycie!
Aga, a moze teraz Adas ma przesilenie?
zdrowka dla wszystich chorowitkow!
mam nadzieje ze teraz juz bedzie tylko lepeij:-)
mimo wszystko pozbieram się z małą za godzinke i śmigniemy na targ;-)może kupie jakieś rękawiczki młodej;-) i musze jeszcze podejść do znajomej z pościelą, bo wymieniamy w pensjonacie więc zapytam jaką zrobi nam cene może akurat uda się i jej damy zarobić
bo to minimum 40 kompletów


mielismy wieczorem juz jechac do moje siostry. pojedziemy rano i zostaniemy do poniedizalku:-):-):-)
Bbabcia , oczywiscie, zalana lzami szczescia i wzruszenia:-):-)Monia, chyba mnie zarazilas, bo normalnie na oczy nie widze, gardlo boli, nos zapchany...
cala spizarnia domowa w ruch! nie dja sie chorobie!
Co do dzieci w przedszkolu i cackania sie z nimi- moja mama pracuje jako pomoc przedszkolanki i przyszla sie do nich klocic mama, poniewaz- UWAGA! jest zimno, a one odwazyly zabrac dzieci na spacer, podczas to ktorego zaczelo lekko padac... I kurteczka byla wilgotna..i ze ona wiecej nie przyjdzie, bo to jest brak wyobrazni....
Juz mi szkoda tego dziecka.
wczoraj na zebraniu pani pytala, czy rodzice wyrazaja zgode na spacery dzieci po obiedzie. wszyscy tak(byla nas polowa) a jedna matka, ze niebardzo, bo jje corka dopieor co wrocila z choroby , poszli na spacer, ona byla niedopieta pod szyja i znow ja cos lapie... nie wiem, czy kiszenie sie w ciasnej sali jest dobrym sposobem na powrot do zdrowia
Donkat, fajnie, ze jedziecie mame odwiedzic! Jula juz byla u kogos w szpitalu? Bo Olo mnie odwiedzal i byla smiechu kupa gdy widzial a to grzeska, a to mandarynke i sie wstydzil zapytac![]()
moja dzis tez wróciła z kaszlem a katar ma juz od miesiaca:-( kupiłam w koncu ten multisanostol zobaczymy czy cos ja wzmocni..
u Julitki katar tez stal sie norma... tylko teraz ma jakis odmienny, bo juz przed wieczorem zapycha jej nos i w nocy tez ma problemy z oddychaniem. skutkiem tego nie wysypiamy sie ostanio
Donkat miłego weekendu zycze i udanej podróży
:-):-)
miło że pytasz, krytyczny pierwszy miesiac jest za namimam nadzieje ze teraz juz bedzie tylko lepeij:-)
wczoraj Lena po raz pierwszy zasmiała sie na głos, Jula ładnie pomaga mi przy jej pielęgnacji , nie zapeszając zaczynam ogarniac temat![]()
nam dziś dzień minął intensywnie a ja padam na pysk
M chory a chory a chłop to wiadomo
do tego Mafi chyba niepostrzeżenie nażarł się czegoś na spacerze w parku i wieczorem zaczął zwracać
dobrze, że Tuśka jakoś się trzyma i tylko co chwile z pokoju wołała mamuś Mafiemu znów niedobrze
a ja leciałam ze ścierą. teraz już lepiej bo M śpi;-)
i Mafi razem z nim więc mam spokój;-) wiecie dziś kupowałam stroik do teścia na grób i Tuśka zapytała dla kogo to
powiedziałam, ze dla dziadka na grób i po tem jeszcze kilkakrotnie tłumaczyłam, że to dla dzidziusia którego ona niestety nie poznała:-( ale on jest w niebie i wraz z aniołkami zawsze na nią patrzy i ją pilnuje
i ciągle mam wrażenie, ze mimo wszystko ona oczekuje, ze jutro na cmentarzu zobaczy dziadka, którego jeszce nie poznała:-( ciężko takiemu maluchowi coś takiego wytłumaczyć:-(




