reklama

Wrześniówkowe mamy

No, ale co zrobić, jak oni na babcię się wypięli. Niech Twoja mama chociaż zachowa się tak jak powinna. Niech nie patrzy na innych. Niech zapomni błąd mamy i zwyczajnie się nią zaopiekuje, tak jak jej mama na to zasługuje.
 
reklama
no faktycznie natrzaskałyście :)
Monia - a w czym problem z tym tamponem, nie ma się czego bać, przecież dwójke dzieci urodziłaś.
To od razu dowcip mi przyszedl do glowy:
rozmawiają dwie dinozaużyce na basenie "czemu nie było Cię tu w środę?", "nie mogłam, miałam okres", "no ale co Ty nie używasz owiec?" :-p
to nie z tamponem problem bo tych używam zawsze jak mam @ ale tak jak Majandra napisała bałam się sauny,ciepła że mogę dostac krwootoku..
Monia i co tam?Byłaś wreszcie na tym swoim wypadzie;-)

I co Monia, poszłaś do sauny? Ja bym chyba nie poszła. Ciepło nasila krwawienie.
no i postanowiłam pójśc większośc siedziałam w jacuzzi (woda jakas zimna była ) a w saune spędziłam może z 5 min i to już na samym końcu jak trzeba było sie zbierac bo jednak miałam obawy......

Aneta przykra sytuacja z babcią:-(może jak jej dzieci tak ,,chętnie" zajmują to moze najlepszym wyjściem by był dom starców:sorry2:tam babcia miała by zapewnioną całodobową opiekę....

Majandra zdrówka dla Maciusia:tak:
 
Witam
Aneta cóż mogę napisać samo życie:-( a ponoć to mamy jedynaków maja się martwić że na starość nie będzie miał ich kto odwiedzać a jak widać ilość nie ma nic do rzeczy smutne.Swoją drogą wujaszek niezły "zaoszczędził" wrrrrrrr
 
witam!!!!

przeginacie;-)dobe mnie nie bylo i nadrobic ciezko:-)chyba powrocila jesienno-zimowa aktywnosc:tak::tak::tak:

tak, kobietki, w koncu udalo nam sie pojechac do Jasi. niunka sie wyspala, wstala i pierwsze slowa to byly" no jedziemy do tej babci w koncu????????????:-D:-D:-D:-D
nie miala goraczki, zero bolu brzuszka. zjadla, odpoczela i w droge.
a u babci radosciom nie bylo konca:-):-):-):-):-)
o fajnie że Julitka juz dobrze się poczuła że udało wam się pojechac odwiedzic babcie
Jasia, gdyby nie jakies cuda napisane w karcie chorobowej;-), to okaz zdrowia:-):-):-):-). jak jej sie nie zbiera chlonka w plucu, to am sile, nie puchnie, latwo oddycha:tak:
Dobre wieści super oby tak już było

w powortna droge Jultika byla chyba pierwsz raz w zyciu tak grzeczna w samochodzie. nie jeczala, nie pytala w kolko: kiedy dojedziemy. fakt, cala droge nawijalam i prowadzilysmy interesujace rozmowy;-)
oj a co to za interesujące rozmowy były???
wczoraj myslalam, ze sie z niej posikam:
siedzimy u mamy, Wiktorek pyta mnie: ciociu, a gdzie macie TV?
ja: nie mamy
W: nie macie? gdzie macie?
ja: nie mamy, bo nie kupilismy
W: ( nie mogac zrozumiec) nie amcie???????
a JUlitka zirytowana: Ciocia Aldona-moja mama (pokazujac na mnie) nie am Tv ale ma komputer!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
dobre :)))))
kupilam niunce w Biedronce tego chomika z domkiem

jutro kolejny etap balaganu u nas

i jak już po bałaganie???


po tym mozna poznac specjaliste. jedno spojrzenie i od razu wie, co jest



wiesz, tak bylo z Julitka. jedzenie obok niej stalo i ja nie ruszalo, jak nie wlozylas do pyszczka, to mogla nie jesc. w przedszkolu podobniez zjada szybko, az jej sie uszy trzesa:cool2:



Nuska, chyab kiedys pisalals, ze to migernowe, tak? a moze bys jakies badania porobila?



mnie teraz tez ciagnie do wysokich obcasow, a zawsze w "cichobiegach" uwielbialam chodzic.
przyzwyczaisz sie:tak::tak:
no mam nadzieję
....
 
No własnie ten wujek mnie najbardziej wkurzył:wściekła/y: bo my tu zabieramy babcie i mówimy, ze jest zabiedzona a on wypala z takim tekstem:wściekła/y: na co on jej te pieniądze oszczędza na złotą trumne :wściekła/y:
 
Witam już z domciu:-) moi śpią:szok: tzn Tuśce się nie dziwię, ale M:szok: i to w opakowaniu:-D muszę go zaraz pogonić;-)
Monia dobrze, ze nie odpuściłaś:-) w końcu Ci się też coś od życia należy:tak: a co do domu opieki to takiej ewentualności wogóle nie dopuszczam:no: prędzej bym jej cudowne dzieci podusiła:wściekła/y: gdyby im cos takiego do głowy przyszło to nawet bym z nimi nie dyskutowała tylko zabrała babcie do siebie:tak: nie wyobrażam sobie, zebym mogła spokojnie zasypiać wiedząc, że osoba dzięki które mam większośc najlepszych wspomnień z dzieciństwa przebywa gdzieś tam dalek w takiej placówce:sorry2:
 
Aneta sytuacja z babcia bardzo przykra. Co do opieki to mysle,ze wnuki (czyli np. Ty) odpadaja. Sa dzieci i t nie ma nic do rzczy,ze dom przepisala temu,czy innemu dzieciakowi. Ja to zawsze mowie,ze nigdy nie wiadomo,co nas czeka na starosc i powinnismy tak sie zachowac jak my bysmy chcieli byc potraktowani.

My bedziemy mysle,ze najpozniej o 9 wyjezdzac. Droga jakies 6h.
 
reklama
Witam się o poranku,ale wściekła jak pies:wściekła/y: Tuśka dziś w nocy paskudnie cherlała:wściekła/y: zostawiłam ją w domu bo boje się, ze coś się kluje:wściekła/y: nasmarowałam pulmexem i zapodałam syropy i kazałam leżeć mam nadzieję, ze gorączka się nie pojawi bo jeśli tak to dupa ze spotkania z Justą i jutrzejszego Wrocławia:wściekła/y: trzymajcie kciuki:sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry