reklama

Wrześniówkowe mamy

Aneta trzymam kciuki za zdrówko Natalki no i życzę udanego spotkania:)
byłam dzis u mamy i przywiozłam do domku na obiadek pierogi z kapusta i grzybami mniam mniam...
 
reklama
Nie Monia muszę teraz odpuścić:-( młoda zasnęłą przed 15 w nocie jej furczy, ze aż strach więc wolę nie ryzykować:-( ale strasznie mi smutno bo tak się cieszyłam na to spotkanie:-(
 
Aneta szkoda że tak wyszło..........a jak Natalka się czuje???
Majandra jak oczka Maciusia?
Donkat,Agulka i reszta dziewczyn gdzie sie podziewacie???

ja się dzis xle czuję, łeb peka od cisnienia, podwyższałam sobie róznymi sposobami a nadal czuję ból.

Aneta przykro mi z sytuacją babci, rozszarpac takich ludzi, ale wiem, że prawie w każdej rodzinie sa ludzie i parapety.
Zdrówka dla Natalki i szkoda , że na spotkanie nie pojedzieci, ale zdrowie najwazniejsze

Donuś
buziaki.

Nie chce mi sie nic idę chyba sie umyć i spać.


Dziś była koleżanka Mai z mamą na kawce, pogadałysmy sobie i bardzo miło było.:tak:
 
Witaj Monia:-) jestem i ja z kawką oczywiście:tak: młoda w nocy spokojniej, coś zachrypnięta za to mi sięwydaje :baffled: o 13 lecimy do lekarza, wolę sprawdzić co na rzeczy tymbardziej, ze nieza bardzo mam ją z kim jutro zostawić:sorry2: wolałabym żeby mogła isć a najwyżej zostawię ją na piątek, zresztą zobacze co mi powie pani doktor, a potem będę decydować:tak: szkoda mi spotkania z Justyną ni dzisiejszego wyjazdu do Wrocławia, bo też zrezygnowałam:-( ale po cichu myślę sobie, że jakby się okazało, że młoda ok i może iść do przedszkola a ja zwyczajnie panikuje:zawstydzona/y: to dziś wyciągnę M do Kudowy:tak: ale cicho sza wolę nic nie planować, bo jak widać można sobie później te plany w tyłek wsadzić:wściekła/y:
Majandra a ten leka to taka maść z ntybiotykiem do oczu, zdaje sie niebieska? Pamiętam, ze jak Tuśka miała to praktycznie na drugi dzień od podania była widoczna poprawa:tak:a i żeby było śmieszie to Mafiemu ta maśc oko uratowała;-):-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry