30Agulka
Wrześniowe mamy'07
musze zadzwonic do tesciowej, zeby kupila kiciusiowi chrupki, bo sie skonczyly, a on zarlok jest, a ja nie wiem kiedy bede w miescie...teraz troche uziemiona jestem na tym zadupiu
ale poszłas do ludzi, nie siedzisz w domu, dostaniesz jakieś : kieszonkowe" , doswiadczenie zdobedziesz i masz dostep do nas................ więc spoko;-)
:-) aż miło;-)
wybaczam bo przez wekend chorowałaś jak ja o koncercie pisałam;-) a było super
mam płyte z autografem Wyrostka i nawet zdjęcie z nim
bardzo sympatyczny gościu i co mnie bardzo ujęło to to, że ze sceny aż bije ich radość z tego co robią:-) a gościu na bębnach to normalnie czad:-)no i bardzo mnie zaskoczył koleś grający na skrzypcach bo jakoś zawsze ten instrument kojarzył mi się z rzępoleniem
a to co dziś on robił to była poprostu madafaka