reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Wzielam sie wczoraj i wystawilam czesc z planowanych rzeczy, w poniedzialek wystawie reszte, miedzy innymi S garnitur. Moze tym razem sie uda sprzedac.

Ciesze sie,ze nie siedzialyscie wczoraj,bo ja bylam odcieta od swiata. Po 20 wiatr zabral nam prad, zanim znalezli kabel i naprawili to bylo przed 24.

Mlody cos mocniej kaszle,ale najwazniejsze,ze nie ma goraczki.

Na obiadek mamy golabki z kapucha kiszona, mniam mniam:-)
 
Witam i ja.

U nas pieknie słonko swiecie, ale wieje strasznie.

Justa łączę suię w bólu jesli chodzi o wczorajszy prąd, u nas nie było od 16 do 24. A na dodatek młody znów się zhaftował ....... podejrzewam że nie toleruje tego żelaza Ferrum Lek idę w poniedziałek po te co kidys doatwał , nie pamiętam jak się nazwywaja ale były to krople.
Wyobrażacie sobie J latającego z latarką a ja młodego przebrać, poscile zmienić. itp......... szok , masakra bez światła
 
Aneta mam Dla Ciebie wiadomość na GG;-)

Justa pierwsze słyszę o takich gołąbkach, musza być pyszne

Asia zazdroszczę wyspania, mimo, że nie było światła to i tak poszlismy późno spać, bo gralismy przy kominku w warcaby:-D oczywiście przerąbałam............. a potem usnac nie mogłam bo było za ciemno chyba.
 
ja się dzisiaj wytroiłam w letnią bluzeczkę i bolereczko bo zobaczyłam piękne słoneczko:wściekła/y: dobrze, że o kurtce nie zapomniałam:-D bo bym chyba po nerach już miała;-) właśnie zjadłam śniadanie i nic mi sie nie chce:wściekła/y:
 
reklama
J musze obiad robć ale też mi się nie chce, dzieci na górze się kłócą a ja chętnie pod kołderke bym wlazała, ale niestety J niedługo wróci z praktyk a tata walczy na dworze, będą po obiadku taras zalewać
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry