Carioca77
BeBonka
obrobiłam się trochę z napastliwymi obowiązkami i znowu wpadam znienacka. Można?
Zacznę od życzeń dla Matiego - zddrówka i pomyślności, dużo uśmiechu, radości, wszystkiego naj, najlepszego!
U nas powoli się normuje, dwa tygodnie temu wróciliśmy z urlopu i jakoś nie mogę się odnaleźć w tej rzeczywistości. Mam szok pourlopowy. Wymieniliśmy okna i przneieśliśmy dzieciaki do wspólnego pokoju, przez co wreszcie mamy sypialnie, no mini sypialnie, ale zawsze. Bo jak spaliśmy w pokoju dziennym, to nam dzieciaki robiły z naszymi rzeczami co chciały, o zagubionych Pitach, pomalowanych kredkami rachunkach nie wspomnę. Trochę było przy tych przeprowadzko remontach roboty, że na pewien czas nie chce slyszec nawet o malowaniu ścian.
Staś chodzi do przedszkola, w czwartek włączył alarm przeciwpożarowy, pani dyrektor mało co załamania neerwowego przez niego nie dostała, nie mogli przez 1,5 godziny wyłączyć tego wycia. Ten włącznik dopiero co zainstalowany, powiedzialam ze gratuluje pomysłu zeby go dać w szatni w zasiegu ręki przedszkolaka.
Sabina jutro startuje w żłobku, ma coprawda mały katarek i tak się trochę waham, ale raczej i tak ją poślę. Macie jakiś sprawdzony specyfik na katar?
No i tak to u nas wygląda
Co do tej reformy szkolnej, to jak to usłyszałam to słów mi zabrakło, zwłaszcza że Hall startuje w wyborach z hasłem "wiem co robię".... Wolę Staśka póścić później, no bo w przedszkolu to dzieci są do 16tej, a w szkole to szybciej kończą. Poza tym w przedszkolu dzieci są dopilnowane, ja się boję że Staś by se wyszedł ze szkoły na przerwie, bo chciałby iść np pooglądać coś w sklepie, zgubił by się itp.
Zacznę od życzeń dla Matiego - zddrówka i pomyślności, dużo uśmiechu, radości, wszystkiego naj, najlepszego!
U nas powoli się normuje, dwa tygodnie temu wróciliśmy z urlopu i jakoś nie mogę się odnaleźć w tej rzeczywistości. Mam szok pourlopowy. Wymieniliśmy okna i przneieśliśmy dzieciaki do wspólnego pokoju, przez co wreszcie mamy sypialnie, no mini sypialnie, ale zawsze. Bo jak spaliśmy w pokoju dziennym, to nam dzieciaki robiły z naszymi rzeczami co chciały, o zagubionych Pitach, pomalowanych kredkami rachunkach nie wspomnę. Trochę było przy tych przeprowadzko remontach roboty, że na pewien czas nie chce slyszec nawet o malowaniu ścian.
Staś chodzi do przedszkola, w czwartek włączył alarm przeciwpożarowy, pani dyrektor mało co załamania neerwowego przez niego nie dostała, nie mogli przez 1,5 godziny wyłączyć tego wycia. Ten włącznik dopiero co zainstalowany, powiedzialam ze gratuluje pomysłu zeby go dać w szatni w zasiegu ręki przedszkolaka.
Sabina jutro startuje w żłobku, ma coprawda mały katarek i tak się trochę waham, ale raczej i tak ją poślę. Macie jakiś sprawdzony specyfik na katar?
No i tak to u nas wygląda
Co do tej reformy szkolnej, to jak to usłyszałam to słów mi zabrakło, zwłaszcza że Hall startuje w wyborach z hasłem "wiem co robię".... Wolę Staśka póścić później, no bo w przedszkolu to dzieci są do 16tej, a w szkole to szybciej kończą. Poza tym w przedszkolu dzieci są dopilnowane, ja się boję że Staś by se wyszedł ze szkoły na przerwie, bo chciałby iść np pooglądać coś w sklepie, zgubił by się itp.
byliśmy dzisiaj z M na zakupach bo wesele w sobote a ja w lesie kompletnie niczego nie miałam
kupiłam sukienkę, zakiet, buty i torebkę a M nową koszule i krawat
jeszcze buty by mu się nowe zdały ale coś nic nam w oko nie wpadło
a jak już coś było to brak jego rozmiaru
ale faktycznie muszę przynać Ci rację, że szczytem głupoty jest instalowanie takich rzeczy w zasięgu rąk i wzroku przedszkolaków
aczkolwiek bede zmuszona do niepalenia predzej niz sadzilam. Zawsze mowilam,ze przestane palic na zawsze przy 2 ciazy lub jak lekarz jakis mi powie,ze albo przestane palic albo umre. Niestety raczej finanse mnie do tego zmusza. 
tak się akurat złożyło, ze tym razem musiałam skompletować garderobe. Mam tak jak Ty kieckę w której od 3 lat bujam się po wszystkich weselach itp;-) ale teraz idziemy do mojego kuzyna a w zeszłym roku byłam na weselu w tym samym gronie właśnie w tamtej kiecce i zebym miała inną rodzinkę to bym nic nie kupowała ale wiem, ze mi tak tyłek by obrobili, że musiałam coś wyciułać nowego;-) tym razem jednak zainwestowałam w taką co będę mogła ją ubrać jeszce na inne okazje także zakup praktyczny