reklama

Wrześniówkowe mamy

Aga, dosc niedawno mialam to samo z jedzeniem Julitki, a nawet nadal wybredza. wszystko jest :bleee, niedobre. je 3rzeczy na okraglo. mam nadzieje, ze to minie
 
reklama
U mnie Fabian jest wybredny ale to zawsze tak bylo.Wspolczuje jego przyszlej zonie...oj bedzie sie musiala nakombinowac przy obiadach:sorry:
Agulka a moze to przez to ze dzieciaczki teraz w domu bardziej siedza ze wzgledu na mrozy niz na dworze.Wiadomo ze jak dupki sa wylatane to i apetyt dopisuje.

Dopisek
Ale u nas dzisiaj fajnie.Siedze sobie z dzieciaczkami,wszyscy jestesmy w pizamach:cool2: za oknem pruszy leciutko snieg.I tak w tej pizamie obiad ugotowalam,ogarnelam domek i teraz film ogladamy.Pozniej bedzie drzemka a co:cool2:
 
Ostatnia edycja:
Ja już po kinie:-) polecam W ciemności naprawdę poruszająca i dająca do myślenia historia:tak: jeszcze mi się to wszystko w głowie kotłuje i nie mogę ogarnąć jak to wszystko było mozliwe:-(
 
Czy Wasze dzieci też zrobiły sie niejadki............ szlak mnie trafia, bo sterczę przy garach pół dnia i staram się dawać to co lubia a wymyslają:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: wczoraj na obiad makaron z ketchupem:szok: a na kolację pół kubka kakao, w między czasie nic:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Nie chciałam krakać, ale właśnie u Maćka na odwrót. Zaczyna w końcu lepiej jeść. W przedszkolu zjada całe obiady, w domu też nie jest źle.
 
Witam

dzis jestem na pieszo, jednak samochod nie dal rady odpalic po takiej mroznej nocce

slyszalam o tej historii z Madzia. mam metlik mysli w glowie i jestem wkur***** na te matkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
Mi w tej sprawie cos nie pasuje.Instynkt samozachowawczy podpowiada ze np.kiedy powaznie upada moje dziecko automatycznie chwytam za telefon i dzwonie po ratunek!

Witam chorobowo,dopadlo i mnie:wściekła/y:
 
reklama
Gabids ja też tak myslę:sorry2: wydaje mi sie, że w tej sprawie jest jeszcze drugie dno, bo po pierwsze każda kochająca matka w takiej sytuacji dzwoni po pogotowie, a po drugie trzeba cała ta historia, która przez tyle czasu pociskała policji, że niby ją uderzono, a potem zabrano dziecko była sprytnie przemyślana przynajmniej jak dla mnie:baffled: wydaje mi się, ze to jeszcze nie koniec tej sprawy i prawda będzie wyglądała zupełnie inaczej:baffled: tym bardziej, że z tego co usłyszałam ciała dziecka nie znaleziono w miejscu wskazanym przez matkę, tylko była małej kurteczka:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry