Witam Niuśka przylączam się do życzeń

Agulka ,a ty też miałaś teraz rocznicę ślubu ? My dziesiątą rocznicę obchodziliśmy tydzień temu w piątek więc wychodzi na to ,że ślub brałam tydzień przed Tobą ;-)
Widzę ,że rozmawialiście o zajęciach dodatkowych , ja decyzję o tym na co Zuzka będzie chodzić odłożyłam na po zebraniu w przedszkolu (półtorej godziny

)
i nie pomyliłam się bo chyba nie będę ją na nic zapisywać tylko to co musi z racji tego ,że jest dzieckiem z orzeczeniem.
Pani nam pokazywała podręczniki jakie realizują i byłam w szoku bo to jest program już dla zerówek , a nawet więcej normalne pisanie liter (nie drukowanych) itd , będą poznawać jedną literkę na tydzień w formie pisanej i takiej jak jest w książkach, jak powiedziałam ,że dzieci w pierwszej klasie tak robią to pani mi powiedziała, że tak tylko oni zaczynają w grudniu a grupa Zuzki od września

,ale w zasadzie to nie mam nic przeciwko bo większość dzieci w Zuzi grupie zna litery niektóre już czytają więc pewnie by się nudzili .
Co do zajęć dodatkowych ,a właściwie obowiązkowych to mają angielski,zajęcia korekcyjne, rytmikę ,lekcję szachów,naukę tańca,prawdopodobnie tenisa ,religię ,takie zajęcia na których robią różne eksperymenty,z dodatkowych zajęć będzie chodzić na lekcję Helen Doron z angielskiego tak jak w tamtym roku ,ale to też jest w przedszkolu.Właściwie cieszę się ,że nie muszę jej nigdzie wozić bo po zeszłorocznej przygodzie z baletem miałam już dość , poza tym Zuzka będzie kontynuować zajęcia korekcyjne w związku z tym ,że ma problemy z chodzeniem (ale to jest zaraz kolo przedszkola), i nadal z koleżanką będą chodzić na szkołę pływania bo takie też ma zalecenie z poradni.
Wczoraj postanowiłam porozmawiać z młodą co i jak i ,że będziemy musiały pewnie trochę popracować w domu , słuchać płyt z angielskiego itd i nie ma możliwości,żeby dalej chodziła na balet (dwa razy w tygodniu) ,a Zuzka na to wiem mamusi ja już jestem starszakiem i nie może być tak,że przychodzę do domu i włączam bajkę mam już swoje obowiązki- myślałam ,że spadnę z krzesła...
Aga myślę ,że aparat to fajny prezent , zwłaszcza w takiej sytuacji ,że nie wiadomo na co poszłyby pieniądze
Jeżeli chodzi o remonty to ja trochę zaszalałam bo jakieś dwa tygodnie temu pojechałam po mojego brata i kazałam mu wyburzyć jedną ścianę (z kuchni do salonu) i nie ukrywam,że W trochę się zdziwił po powrocie z pracy (delikatnie mówiąc) ale już mu przeszło i wczoraj zamówiliśmy meble do kuchni -na to miejsce po ścianie

Czy robicie w tym roku jakieś przyjęcia urodzinowe dla dzieci? Moja latorośl wymyśliła sobie motylkowe przyjęcie...i teraz siedzę i lepie te motylki, róże , margaretki itp z lukru plastycznego i już mnie skręca , chcę zrobić tort zamek , a przed nim ogród z róż (chyba,że mnie poskręca przy tym skręcaniu róż to ogrodu nie będzie

)jak mi ładnie wyjdzie to wam pokaże
