reklama

Wrześniówkowe mamy

witam
u nas z tym płaczem to na odwrót jest przy szczepieniach, stłuczkach,przewróceniach to Ola zawsze płakała jakby obdzierano ją ze skóry a znów Mateusz od początku twardy jak się przewróci to wstaje biegnie dalej i woła że nic się nie stało, na szczepieniach też nigdy nie płakał :no:

u nas identycznie.......... Monia królewny juz tak mają;-)

a poza tym witam.......... Iza nie zazdroszczę przeżyć z rodziną

Donuś helooooooooooooooooo

U nas na szczęście pogoda sie poprawiła , rano padało i było brzydko a teraz słonko świeci a mój mały na wykopkach:tak:
Miłego dnia życzę
 
reklama
Witam ja też jestem ale nie chce mi się nic

Aga jak młody po wykopkach???

Monia jak maleństwo?

Anecia jak zajęcia na basenie Tuśka zadowolona (ile już mieliście ) bo nasz młody nie może się doczekać kolejnych oby mu się nie odwidziało.

CZy wszystkie wrześniątka były już na szczepieniu bo my jeszcze nie :sorry2:

Macie już kurtki zimowe dla maluchów ? Bo my jeszcze nie trzeba się będzie za czymś rozejrzeć no i muszę jeszcze znaleźć jakąś sukienkę na to wesele. Ale mi się nie chce na zakupy:sorry2:

Dobra zmykam bo mi się marudzenie włączyło
 
Ostatnia edycja:
Witam ja też jestem ale nie chce mi się nic

Aga jak młody po wykopkach???

Monia jak maleństwo?

Anecia jak zajęcia na basenie Tuśka zadowolona (ile już mieliście ) bo nasz młody nie może się doczekać kolejnych oby mu się nie odwidziało.

CZy wszystkie wrześniątka były już na szczepieniu bo my jeszcze nie :sorry2:

Macie już kurtki zimowe dla maluchów ? Bo my jeszcze nie trzeba się będzie za czymś rozejrzeć no i muszę jeszcze znaleźć jakąś sukienkę na to wesele. Ale mi się nie chce na zakupy:sorry2:

Dobra zmykam bo mi się marudzenie włączyło
Maleństwo niestety będzie miec operacje:-(dokładnie nie wiem kiedy ale podejrzewam że dziś bo mieli do szpitala jechac w niedziele ale dzwonili im ze szpitala dziś że mają przyjechac do szpitala dziś podpisac zgodę na operacje:-(

szczepienie młody już miał
kurtkę zimową mierzyłam z zeszłego roku i jest dobra
ja jedynie bede musiała młodemu kupic buty na zimę
 
Dzień dobry, dziś mamy słoneczny dzień, przyjechała na parę godzin moja mama w odwiedziny. Trochę pogadałyśmy i już pojechała. Fajnie było.

Monia, co znależli u maleństwa? Tak mi go szkoda, męczy sie bidulek ale trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się skończyło.

Nuśka, my też nie byliśmy na szczepieniu. Jeszcze trochę poczekam zanim sama się zgłoszę do przychodni bo póki co znowu mamy akcję DENTYSTA :angry: Do zimy tez się jeszcze nie szykujemy. Powinnam przejrzeć zeszłoroczne buty i kurtki ale jakoś mi nie po drodze. Na razie skompletowałam jesienno-zimową wyprawkę dla przedszkolaka czyli dresy i bluzki do przedszkola są.

Ja jestem wykończona. Bardzo szybko się męczę i wszystko mnie boli, nie mogę się wyspać i nic mi nie chce się robić... z wyjątkiem jedzenia. A dziś Omar zażyczył sobie ciasteczka z foremek... margaryna już wyjęta z lodówki, zaraz ktoś będzie musiał zagnieść cisto.
 
Melduje sie i ja. W pracy jakiś sajgon normalnie nie pamietam, żeby o tej porze był taki ruch:szok: ale chociaż jestem zmęczona to niech będzie tak jak najdłuzej;-) raz, ze czas szybko leci, dwa że można o premie się upominać;-) co do ciuchów to my kurtke mamy, a buty pewnie będę kupowała na ostatnią chwile:-p narazie musze kupić młodej jakieś jesienne bo śmiga w adidasach albo balerinach, a baleriny juz raz, ze zaczynają jeśc wołać ,a dwa, ze rano zimnawo:confused:
Nuśka co do basenu to młoda już sie nachodziła:sorry2: nie podoba jej się bo z jej grupy jest tylko 3 dzieci, jej koleżanki nie chcą chodzić wiec i ona nie chce. Trudno bedziemy ją uczyć sami pływać;-) mam nadzieję, ze Igoerkowi sie nie odwidzi:tak:
Monia bidne maleństwo:-( ale mam nadzieję, ze po operacji wszystko będzie ok. Mocno zaciskam kciukasy:tak:
Iza ciastka gotowe?
 
no wiec tak już jest po operacji stan stabilny.Szymonek miał operowany zwieracz pomiędzy żołądkiem a dwunastnicą podobno już teraz powinno byc wszystko dobrze
 
Witajcie z rana, niedziela zapowiada mi się pracowita, mężusia nie będzie pół dnia a ja mam zrobić wędlinkę, sałatkę jarzynową, obiad mam. Poza tym z małym będę musiała pograć trochę w gry i w końcu chcę zabrać się za przemeblowanie w sypialni. Od 2 miesięcy powtarzam to mężusiowu a on nie może d. ruszyć więc biorę sie za to sama. Najwyżej dzidzia spełni marzenia Omara i przyjdzie na świat wcześniej. Kolejny plus to będzie taki że w końcu poznamy pleć :-D oczywiście żartuję. Nie zamierzam doprowadzić się do takiego stanu. Jeszcze rozumu mi całkiem nie odebrało :-D:-D

Monia buziaki dla Szymonka, niech szybko wraca do zdrowia. Rodziców też mocno tulaj od nas bo pewnie potrzebują dużo wsparcia i ciepła.

Jak nas nie było to dziadek zabrał Omara na basen. Niestety albo stety poszli na basen w hotelu taki ze zjeżdżalniami, jacuzzi, saunami i innymi bajerami. Omar wystraszył się hałasu i był bardzo ostrożny, ale bardzo chce chodzić jeszcze. Następnym razem wybiera się już z tatusiem na normalny basen z 2 brodzikami, jeden chyba 50 cm a drugi 80 lub 100 cm. dokładnie nie pamiętam. Postanowiliśmy ze będą chodzić przynajmniej raz w miesiącu w zależności od sytuacji finansowej :-D
 
reklama
hejka!!

dzis mamy niedziele domowa. do poludnia lenistwo, pozniej spacerek. oj, juz dawno mi sie chialo isc na spacer a ciagl;e sie jakos nie skladalo

kurtke na zime Julitka ma z zeszlego roku, buty, mam nadzieje, ze na poczatek zimy wystarcza, bo je kupilam pod koniec zeszlej i byly luzne. potem wyhacze cos na wyprzedazy.
gorzej z garderoba P, bo poniszczyl spodnie i trzeba by kilka par kupic. a z kasa krucho, oj krucho...

Monia,
trzymam kciuki za kruszynke. oby szybko wracal do zdrowia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry