reklama

Wrześniówkowe mamy

Witam Was
Ja przelotem tylko. Właśnie pomału szykuję się do robienia ciast na jutrzejsze urodziny Omara. Miałam zrobić 2 ciasta i cukierki bo urodziny są dla dzieci poza domem a potem tylko dziadkowie mieli wpaść na kawkę i ciacha. Okazało się że mój tato myślał że będą u nas nocować (czyli wódeczka) więc ja chcąc niechcąc mam już menu z 3 dań gorących, 3 sałatek a może i 4 a teraz zastanawiam się jak ja to zrobię nie mając składników. Czekam jeszcze na odp mężulka że będzie jak chce mój tato i do roboty. Ech... uwielbiam przygotowywać przyjęcia (bez sarkazmu:-D)

Nuśka, mój mały chyba czyta to forum bo wczoraj posprzątał wszystkie w pokoju i zaprosił mnie na "oględziny", byłam w szoku.
 
reklama
Iza a co będziesz robiła ? Ja mam jutro w domu przyjęcie dzieciowe , czyli 14 dziewczynek z rodzicami :cool2:do opieki nad dziećmi zorganizowałam dwie koleżanki mojej siostry, babcia upiecze mi szarlotkę , siostra robi takie kolorowe babeczki i cake popsy (chyba tak się to nazywa) i właściwie to tyle mam "przygotowane"
planujemy zrobić z W duszonki , jakieś sałatki , nie wiem ??? aaa no i tort muszę upiec .Do tego brat przed chwilą skończył malować mi kuchnie i maluje salon ale raczej do jutra nie skończy :rofl:
ale jakoś specjalnie się tym wszystkim nie przejmuję ,powiem wam ,że akcja z wszami tyle mnie kosztowała zdrowia ,że już nawet nie mam zamiaru się tym denerwować
 
U mnie miał być sernik wiedeński (już dochodzi w piekarniku), bounty (stygnął w lodówce), czekoladowe cisto na herbatnikach (będę je robić pierwszy raz, przepis z internetu).
A skoro dziadkowie będą na dłużej i będzie alkohol postanowilam dorobić : żeberka baranie (my ich nie lubimy ale lubią moi rodzice, a że od nich dostałam i mam zamrożone więc je wykorzystam), bitki z piersi z indyka ( z chrupiącą panierką, ulubione przez mężulka i Omara), kotlety a'la pieczeń rzymska (wersja dietetyczna). Do tego surówka z sałaty, ogórki kozackie (robiłam do słoików na zimę), jakies grzybki marynowane od taty. Będzie też klasyczna sałatka jarzynowa (Omar pomoże mi ją robić), sałatka z pieczonego kalafiora, sałatka z makaronem z kabanosami i żółtym serem, jak się wyrobię to jeszcze sałatka krabowa.
Aha i kompot z suszonych jabłek :-D

Moje menu tak bardziej dla dorosłych, bo dzieciaki będa miały na swoim przyjęciu w Fikolandzie jakies słodycze, będzie tam tort i szampan.
 
Ostatnia edycja:
Donuś :-):wink::rofl: no już nie gniewaj się bo nie ma o co, każda z nas czasami ma takie chwile, ze wydaje nam się, ze jest niewidzialna na forum:eek:

nie gniewam sie. teraz byl dla mnie bardzo wazny czas, bo ukladalismy kostke. i wielkie wydarzenie i wielki wydatek, a tu bez echa...czasami musze zastrajkowac;-)tym bardziej, ze ja naprawde staram sie nie pisac tylko o sobie, ale kazdej cos odpisac...
 
Donuś przyznaję się... ja nie wiedziałam co poradzić. Czasami wiem że pisze głupoty a to wydało mi się ważne więc się powstrzymałam. Ale mam nadzieję że już się z tym uporaliście.
 
nie gniewam sie. teraz byl dla mnie bardzo wazny czas, bo ukladalismy kostke. i wielkie wydarzenie i wielki wydatek, a tu bez echa...czasami musze zastrajkowac;-)tym bardziej, ze ja naprawde staram sie nie pisac tylko o sobie, ale kazdej cos odpisac...
powiem Ci,ze czlowiek cos pomysli i nic nie napisze i chyba nawet nie zdajemy sobie sprawy,ze "glupie" dacie rade, bedzie dobrze, jest wazne w tej chwili dla drugiej strony:zawstydzona/y:
 
oj ja przyznam się że ostatnio byłam tak pochłonięta sprawa Szymonka że ciężko miałam cokolwiek odpisywac tzn myślałam że później odpisze ale później czasu brakło i nie odpisywałam :zawstydzona/y:
a tak wogóle to z Szymonkiem już lepiej jak dobrze pójdzie to we wtorek wróci do domku:-)
 
nie gniewam sie. teraz byl dla mnie bardzo wazny czas, bo ukladalismy kostke. i wielkie wydarzenie i wielki wydatek, a tu bez echa...czasami musze zastrajkowac;-)tym bardziej, ze ja naprawde staram sie nie pisac tylko o sobie, ale kazdej cos odpisac...
a ja czekam na koniec i na fotki , ciekawosc mnie zżera jaką wybraliście w końcu......... a my kończymy wiatę...... a potem krawężniki musimy tez wyciągnąc by zimą nam ją obebrali...... no i prze zimą chcę już poukładac drzewno tam gdzie jego miejsce będzie na wieki amen... bo teraz to rozpi.....el na podwórku jest:wściekła/y:

Monia super wieści o Szymonku
 
Witam
Ola wkońcu po tygodniowej przerwie wraca do szkoły ale żeby nie było za fajnie Mateusz nie idzie do przedszkola dziś miał już temp. i pokaszliwał więc podejrzewam że zaraził się od Oli:sorry2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry