reklama

Wrześniówkowe mamy

Dzień dobry
U nas deszcz... i kaszel, katar i olbrzymia chrypka. To Omar przyniósł z przedszkola i siedzi dziś ze mną w domu.

Omar też oszczędza w skarbonce. Zbiera na to samo co Adaś. Co gorsza już nazbierał i teraz czeka kiedy mu kupimy a część jego pieniążków pożyczyliśmy :zawstydzona/y::sorry2: Co do wartości pieniądza to pomału ją poznaje. kiedyś rozmawialiśmy o tym ile kosztuje jego PS to przeliczał to na Hero Factory i się zastanawiał czy warto aż tyle odkładać :-D

Donuś ja w pracy miałam tak samo. Pierwsza musiałam się odzywać w imieniu wszystkich za co pierwsza najczęściej szłam na dywanik ale i ze mną pierwszą konsultowano sprawy pracowników. Z jednej strony to dobrze ale z drugiej... pierwsza obrywałam. Tym tropem idąc pierwsza się zwolniłam a na mną odeszło jakiś 70% starej załogi :-D zostali ci co cicho siedzą i tylko narzekać potrafią.
 
reklama
Agus, niezly jest Adas. Julitka jeszcze zieloniutka w tych sprawach...

Iza, zdrowka Wam zycze! ja az tak bardzo nie pskuje, wiec i nie obrywam. po prostu umiem sie upomniec delikatnie i z zartem.;-)

Anetka, jak fryzura?
 
Agus, niezly jest Adas. Julitka jeszcze zieloniutka w tych sprawach...

Iza, zdrowka Wam zycze! ja az tak bardzo nie pskuje, wiec i nie obrywam. po prostu umiem sie upomniec delikatnie i z zartem.;-)

Anetka, jak fryzura?
Aneta i jaka fryzura?

Kiedys któaś pytała o wykopki
'+t+'<\/title><\/head>'); write('<body>'); write('<div onClick="window.close()"><table align="center"><tr><td align="center"><b>'+t+'<\/b><\/td><\/tr>'); write('<tr><td><img src="'+picture_data+'" align="center"><\/td><\/tr>'); if(picture_date != "")

A ja wczoraj dostałam ochrzan w przedszkolui:szok: że nie ćwiczę z Adasiem w domu zaleceń logopedy:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
Agus, a cwiczysz?z czym adas ma problem? powiem Ci szczerze, ze w naszym przypadku cwiczenia bardzo pomogły. Julitka sz,cz,rz to sama sie nauczyla. jak sie zaczely zajecia logopedyczne w zeszlym roku przedszkolnym, to wlasnie byla juz na finiszu dobrej wymowy tych glosek. problem miala z "r". cwiczenia dostwala na poczatku zwlaszcza na "sz.cz.rz". cwiczylysmy moze nie tyle ile trzeba bylo, bo Julitka sie szybko nudzila. ale jednak staralam sie codziennie z nia popracowac. najlepiej nam szlo jadac samochodem. na pierwszym spotkaniu z p. logopeda, p. mowila, ze z"r" dzieciom bardzo dlugo schodzi. a u nas jednak nie bylo zle. po pierwsze dlatego, ze Julitka miala wielkie parcie na poprawna wymowe, a po drugie, pomogly cwiczenia.
w weekend bylismy u brata i W.( 3 m-ce starszy od Julitki) mowi katastrofalnie. nic sie nie poprawilo od 4m-cy, jak sie ostatnio widzielismy, a tak naprawde to nic sie nie zmienia od kiedy zaczal mowic. Wg mnie ma problemy z gloskami: k,d,sz,cz,rz,r. Spytalm moja madra bratowa, czy chodzi do logopedy, no to krotko skwitowala, ze tak. a juz jak spytalam, czy cos cwicza w domu, to byla zdziwiona, bo p. logopeda podobniez nic nie mowila! a ona przeciez sama nie zapyta, bo dla nie dzieci sa malo wazne!!! a przeciez R. (starszy syn) tez mial prpblemy z wymowa i jezdzili do logopedy, ale ani razu nikt z nim nie cwiczyl w domu, bo wg mojje bratowej to kazdy wokol: nauczyciele, logopedzi maja uczyc jej dzieci wszystkiego, a ona jako rodzic nie ma w tym wzgledzie obowiazkow!!! oj, juz mi sie cisnienie podnioslo, jak o nie pisze!!!
 
Mateusz tez bedzie chodzil na logopedie w srode na 15 minut i pozniej cwiczenia w domu. Nie mowi niektorych literek np. "dostawię" zamiast "zostawię",ale nie oznacza to,ze tej literki nie wymawia wogole. Jest kilka takich literek, ktorych w polaczeniu z innymi nie mowi
 
Witam o poranku:-) za oknem słoneczko, a ja mam wreszcie wolny wekend już nie pamiętam kiedy ostatnio miałam:sorry2: ciągle ktoś albo na urlopie, albo dziwnym trafem grafik się tak ustawiał:szok::wściekła/y: mąż robi śniadanko, a ja najchętniej wróciłabym pod kołderke, ale zaraz muszę puścić pranie i wywalić na balkon no i trzeba by chate troche ogarnąć;-)
 
Witam i ja o poranku
Ostatnio nie mam weny...
My do logopedy chodziliśmy w zeszłym roku (przedszkolnym) raz na tydzień lub na 2 tyg. W przedszkolu pani nie chciała za bardzo z nim ćwiczyć bo mówiła że nie ma warunków a on potrzebował więcej pracy. Nie mówił k i g, ani nie szeleścił. Teraz tylko została literka R.
Donuś my jak pierwszy raz poszliśmy do logopedy to mieliśmy opcję żeby chodzić 2 razy w tyg i wtedy w domu nie musiałabym ćwiczyć. Omar ćwiczyłby z nią i chodził częściej.
Teraz też powinnam chodzić z Omarem jednak nie mam warunków. Samochód mamy jeden i mężuś odwozi nim Omara i sam jeździ nim do pracy a ja już autobusem z Omarem nie dam rady jeździć bo raz że wszędzie kichają i prychają a dwa że nikt miejsca nie ustąpi. Miałam ostatnio taką przejażdżkę i powiedziałam że nigdy więcej!

Ja dziś też mam w planach pranie, sprzątanie i uzupełnianie lodówki. Jutro mam gościa na obiedzie, to jest kuzyn mężusia ale lubię jak do nas przychodzi bo zawsze chwali moją kuchnię. Dla takiego to miło jest gotować. Więc muszę coś jeszcze wymyślić, najlepiej orientalnego :tak:

Miłego weekendu Wam życzę.
 
Hejka!!

Iza, kuzyn pochwalil jedzonko?

my mielismy wczoraj tesciow i babcie po poludniu. bylo milutko

coraz mniej mi sie chce chodzic do pracy. kryys nas dosiega i taka nerwowa atmosfera sie robi.
 
reklama
Dzień dobry
miałam dziś koszmarne przebudzenie. Omar z płaczem przyszedł bo tato nie chce mu dać śniadania!
To dłuższa historia... od kilku dni Omar nie chce w domu nic jeść... mówił że je za dużo. Przyznał się że w przedszkolu tez nie je zupy ani drugiego dania, śniadanie je czasami. Wczoraj umówiliśmy sie że ma śniadanie jeść w przedszkolu a jeśli za dużo je to przed wyjściem do przedszkola w domu nie będzie jadł śniadania. (Rano okazało się inaczej.) Dziś mężus rozmawiał już z Panią - pomocą przedzkolną, która tak naprawdę o jedzeniu wie najwięcej. Okazało się że wszystkie dzieci odmawiają jedzenia obiadów (panie nie nalegają) a Omar powtarza za pozostałymi. Ma zwrócić uwagę i go dopilnować. Ja wiem, że Omar nie lubi surówek ale to nie powód żeby nic nie jeść! Trochę jestem zła na niego, ale może uda mi się go namówić do współpracy.
Macie jakies sposoby na takich niejadków. (Zapomniałam dodać że żebra mu już wystają :baffled: )

A pytanie nr 2 znacie syropek Pneumolan? Podajecie go? Daje jakieś rezultaty?

Donuś życzę poprawy nastroju i dużo spokoju.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry