reklama

Wrześniówkowe mamy

Witam sie z pracy;-) dzisiaj dotarłam z opóźnieniem, bo miałam rano sprawe w sądzie. Koniec, końców nie zrzekłyśmy sie z Gośką prawa do spadku:szok: ogólnie to coś mi w tym wszystkim śmierdzi:dry::confused: ale zobaczymy co będzie sie działo dalej:dry:
Aga jestem w szoku z tym chomikiem:szok: nie miałam pojęcia, ze tak może uczulac:no: no i gartulacje dla Majeczki za konkurs recytatorski:tak: jak tak czytam o niej o to zazdroszczę tak wszechstronnie uzdolnionej córeczki:tak: musisz być z niej bardzo dumna:-)
:tak::tak: oczywiście

wczoraj Majuska starasznie płakała bo nie udało jej się zrobic mi prezentu urodzinowego- chciała wygrac ten konkurs......... no ale nie udało się.
Tłumacze jej że nie mozna byc najlepszym we wszystkim, inni też chcą wygrywać....

U nas też wiosna, 9 stopni teraz na termometrze, chce się żyć a przebisniegi, krokusy i pierwiosnki wychodza z ziemi:-):tak:

Pozdrawiam
 
reklama
Witam
Agulka spóznione ale szczere zyczenia urodzinowe skladam
A u nas nieciekawie Mateusz sie rozchorowal od wczoraj wieczor ma goraczke i gardlo go boli a jutro robie D urodziny i chyba powinnam zadzwonic do bratowej bo boje sie zeby Szymonka nie zarazil ale poczekam jeszcze bo jak Zosia sie obudzi to pojedziemy z nim do lekarza wiec czekam na dianoze.
Do szkoly dzis zaspalysmy z Ola tzn ja ola lekcje dzis na 8 a ja sie obudzilam o 7.55 Zosie tez od 8 wiec wyobrazcie sobie jak szybko latala rano :-D
Jutro te urodziny a ja jeszcze nic nie mam psprzatane,zakupow tylko czesc no a gdzie reszta moze ktoras chetna mi pomoc w pieczeniu ciast i sprzataniu dzis a jutro w pieczeniu mies i robieniu salatek???
 
Monia chętnei bym Ci pomogłam;-) ale nie zdąze obrócic do Ciebie i wrócić, a jutro idę do pracy;-) ja pospałam też dzisiaj i zaraz zabieram sie za robienie "ryby nawinie":-D coś mi na chwilę internet nie działał, a teraz dekoder odmówił posłuszeństwa:szok:
Aga i odemnie spóźnione, ale szczere 100lat:tak:
Donus a czemu tak szybko musiałyście wstać?
 
Aguś, kiedy miałaś urodziny? 17.02? taka data mi sie kołatała po głowie, ale na FB nie było nic potwierdzającego, więc się nie wygłupiłam, jak z imieninami;-) Od nas też serdeczne życzenia!!!!

Monia, masz trochę dzień wariata. Z drówka dla Mateusza! Zosie też bierzesz do przychodni, nie boisz sie zarazków?

Anetka, mama zaczęła produkcje pierogów?

Julitka obudzila sie o 5.00, bo miala wysoka goraczke. Mialam rozbite mysli co robic, czy jechac od razu na pogotowie, czy czkeac do 7.00 i dzwonic do przychodni. Zaczelam dzwonic od 7.00 i kilka razy bez skutku. Zapakowalam wiec niunke i pojechalysmy na pogotowie, a tam sie okazalo, ze pracuje do 7.00 a nie do 8.00 jak aj myslalam. Zla bylam jak cholera. Na szczescie posluchalam Pawla, bo mi polecil pojechac od razu do przychodni. Nie myslalam, ze to dobry pomysl, bo po 1. jest ona na drugim koncu miasta(obok tesciowej) i wiedzialam, ze sie zjade na darmo, po 2. mialam wizje pelnej poczkealni i kolejke do rejestracji. Mialam wiecej szczescia niz rozumu, bo rejestrowalam Julitke o 7,50, a pani mi zaproponowala wizyte o 8,10! Ale juz kolejna osoba za mna nie dostala numerka, tylko musial pytac lekarki, czy przyjmie. Julitka zdrowa, t zn przeziebiona, ale oskrzela i pluca czyste-tego sie balam, czy nic jje sie nie rozwinelo przez ten czas. mam podawac syropy nadal. Zostala u babci, a ja sie spoznilam do pracy, ale szefow jeszcze nie bylo. Tylko nie ukrywam, ze sie nie wyspalam, bo jeszcze w srodku nocy Julitka tez sie budzila i nie mogla zasnac. Na szczescie mam spokojną głowe juz o nia.

Byle do 16.00!!!
 
O kurcze to faktycznie nie fajnie:-( zdrówka dla Julitki:tak: a mama zrobiła juz kilka pierwszych zamówień. Zobaczymy czy coś sie z tego rozwinie. Narazie rozpuszczamy wieści tylko poczta pantoflową. Obiecałam jej że jesli zamówienie będą większe to będe jej pomagała (oczywiście ewentualnymi zyskami się dzielimy;-))
Monia daj znać co tam u lekarza?
 
o kurcze:szok: a nasze dzieci nie były na to szczepione?:dry:

Dziewczyny co robicie z dzieciakami od września? Zostawiacie w zerówce przy przedszkolu czy dajecie do szkoły?
 
Ostatnia edycja:
reklama
łoj, Monia, daaawno nie słyszałam o tej chorobie. Myślałam, że już nie atakuje. To wirusówka z powietrza? Ja chyba miałam będąc dzieckiem.

Anetka, oby się mamie udało mieć stałe leniwe klientki;-)
ja się pewnie powtórzę, ale odpowiadam: daję Julitkę do przedszkola:tak:, przynajmniej na chwile obecną, póki pracuję.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry