reklama

Wrześniówkowe mamy

Ja tez wczoraj ambitnie kupilam nowe grabie i grabalam ziemie przed domem. Pelno smieci, kamieni...za domem to samo,ale tam juz o wiele wiecej jest i rece mi odpadaja

Justka, witam w grinie "grzebiących w ziemi":rofl2::-) działeczkę wcześniej miałaś, ale to co innego...

Też sie ciesze, ze przede wszystkim wyrwie się z domu i zacznie myśleć o jakis innych sprawach:tak: no i nie ukrywam, że może wreszcie przestanie żyć naszym życiem:baffled:

:tak::tak::tak::tak:

nie paiętam, czy pisałam wczoraj,że ma przyjechać koleżanka z dziećmi. No to przyjedzie dziś, szykuje nam sie zajęte popołudnie:-)

Do jutra!
 
reklama
Wrrr napisałam posta bylam pewna ze go zapisalam a teraz patrze a go nie ma:angry:chyba zamast zapisz dałam podgląd:crazy:
To teraz tak w skrocie
Ola zeba nie ma wyrwanego zostawila jej go otwartego i mam obserwowac jak nic sie nie bedzie dziac to zostaje az sam wypadnie
Mateusz podciecie więzidełka ma w najbliższy poniedzialek prywatnie u dentysty.logopeda dala mi namiary:-) bo w szpitalu terminy za 2 lata:sorry:no i bedzie nas to kosztowac ok 250zl ale uwazam ze warto bo moze mowa wkoncu mu sie poprawi oby:sorry:
 
Witam się i ja u mnie też słonecznie.
W planach mamy wyprawę po południu po buty dla Omara i Adama, kurtkę na szczęście znalazłam mu wiosenną. Może kupię sobie torebkę przy okazji :-D
Donuś jak tam spotkanie, pewnie dziś ciężko było wstać do pracy :)
Monia jeśli chodzi o mowę to faktycznie nie ma zwlekać bo później to trudno będzie wypracować mu poprawne ułożenie języka jeśli utrwali na stałe takie ułożenie jak ma teraz.
Anetka, super jeśli chodzi o mamę. Jak będzie zajmować się czasami dzieciakami to pewnie dadzą jej w kość i będzie już tylko o nich mówić :-D

Ja do niedawna cieszyłam się że już nie mam podwórka które trzeba sprzątać i pielęgnować ale teraz po latach mieszkania w bloku zaczyna mi tego brakować. Może za rok lub dwa "zasadzę" sobie przynajmniej balkon.
A latem jeżdżę do rodziców kosić trawę :-D
 
Witam słonecznie!

dziś ma być podobnież najcieplejszy dzień z ostatniego czasu.
Wczoraj kupiłam i posadziłam bratki:-)

Jejku, ale mam piaskownicę w samochodzie! Julitka zaraz po wejściu do samochodu po przedszkolu (odbieram ją z placu zabaw) zdejmuje buty bo jej gorąco. W butach pół piaskownicy i wszystko ląduje na wycieraczce. Dziś nas czekanie sprzątanie.

Iza, nie było w końcu koleżanki. Umóiłyśmy się ostatnecznie na piątek, bo ma auto w warsztacie i tak jej codziennie mają juz zrobić, a efektu nie ma.

Planuję dziś kupić sadzonki malin. Mamy troche, ale mało i marni rosną a Julitka uwielbia malinki.

Ja do niedawna cieszyłam się że już nie mam podwórka które trzeba sprzątać i pielęgnować ale teraz po latach mieszkania w bloku zaczyna mi tego brakować. Może za rok lub dwa "zasadzę" sobie przynajmniej balkon.
A latem jeżdżę do rodziców kosić trawę :-D

ja bym nie dała rady żyć bez podwórka

Monia, tak sobie myślę, że może dlatego dzieci niechętnie się bawią z Mateuszem, bo niewyraźnie mówi. Oby już po tym wycięciu wszystko się ułożyło.
 
Witam w deszczowy poranek:-( wczoraj miałam pracowity dzień. Wreszcie udało mi się u taty zrobic porządek, M mi pomógł bo sama bym nie dała rady:no: musielismy dosypać 11 wiader ziemi:szok: a i tak podejrzewam, ze jeszcze ziemia siądzie:crazy: a popołudniu szalałam na działce:tak: zdecydowana wiekszość grządek już przyszykowana :tak: no i otworzyliśmy sezon grilowy:-)
Donus autko posprzatane? Ja ostatnio pojechałam do Gochy i ponad 2 godziny ze swoim walczyłam:confused2::zawstydzona/y: taki był syf, że szok:szok::zawstydzona/y:
 
Witam jeszcze w półsłoneczny poranek;-)

Zbiera się na deszcz i chyba dlatego wczoraj po południu bolałą mnie bardzo głowa. Wypiłam piwko i jakoś minęło, ale śpioch pozostał. Padłam chyba przed 21.00:szok::szok:

Anetka, tak, samochód sprzątnęłam, ale przez ten ból głowy nie przyłożyłam się aż nadto. Odkurzyłam tylko. Kurze pościeram innym razem.
Rano jak zapinałąm Julitkę w pasy spytałąm ją: córcia, czy widzisz, żeby coś się zmieniło w samochodzie?
A ona ze zdziwieniem stwierdziła, że nie:crazy:Dopiero jak je pokazałąm brak piaskownicy na wycieraczce, to załapała. A miała mi wczoraj pomagać, ale też jakaś padnięta była i oglądała bajki.

Mieliście już grilla? Fajnie, mnie też się chce, ale najprędzej w majóki, jak poogda pozwoli.
A kiedy będziesz siała warzywka?
Wczoraj pojechałam dokupić sadzonek malin i wzięłam jeszcze żurawinę, agrest i czarne maliny:shocked2:

Planujemy jutro jechać do Kielc, ale coś mi dziwnie samochód chodzi, nie podoba mi się, P. musi się dziś przewieźc i ocenić.

Aguś, wybrałaś tort?

Justka, nadal na ścierce latasz? Może byś wpadła coś napisała? Co jeszcze robicie w domku? daleko teraz masz wozić Mateusza do przedszkola?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Kurcze ta pogoda za oknem działa na mnie nasennie:confused2: chyba nmuszę zrobić sobie kolejną ale tym razem mocniejszą kawe, bo zaraz tu zasne na siedząco:sorry: a co do grila to najbardziej smialiśmy sie z dzieciaków, bo zawsze ich trzeba 10 razy wołać na jedzenie, a wczoraj jak usłyszeli że jest kiełbaska z grila dla nich to odrazu rzucili wszystko i przybiegli bez problemu zjedli wszyściutko do konca;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry