reklama

Wrześniówkowe mamy

Rodzice Zosi zareagowali ok a bałam sie ich reakcji
u nas na zmiane słonce,deszcz przed chwilą padał ale na szczęscie przelotny bo wybieramy sie na plac zabaw
no i rozpoczynamy długi weekend Ola ma wolne nawet w poniedzialek maja festyn na dzień dziecka i lekcji nie mają
 
reklama
czyżby po moim obejrzeniu zniknęły??????? Nawet Maję widziałam, oczywiście z pięknym usmiechem na ustach:-)
SAPiK - Samorządowa Agencja Promocji i Kultury
Donuś daję sie pokroić, że jak wchodziłam to tylko 1 zdjęcie było:szok::szok:
Rodzice Zosi zareagowali ok a bałam sie ich reakcji
u nas na zmiane słonce,deszcz przed chwilą padał ale na szczęscie przelotny bo wybieramy sie na plac zabaw
no i rozpoczynamy długi weekend Ola ma wolne nawet w poniedzialek maja festyn na dzień dziecka i lekcji nie mają
takim to dobrze

Dziś poraz pierwszy kosiłam trawę:zawstydzona/y::zawstydzona/y: i wyszło mi lepiej niż J :-D:tak:
 
Monia, to poleniu****ecie;-)

Aguś, dobrze, że Cię usiwadomiłam;-). ja już nie pamietam pierwszego koszenia trawy. teraz często wole ja to robić, nie dlatego, że tak lubię, tylko wolę, żeby P. robił rzeczy, których ja nie mogę, a nie marnował czas na trawę.

KOBIETKI, ZYCZĘ WAM MIŁEGO WEEKENDU!!!!!!!!

Iza, hop, hop!
 

Hej ho hej ho do pracy by się szło... poszłoby się bo zaraz zwariuję w tym domu.

Ja pokrótce bo tylko was podczytywałam a na nic ani sił ani czasu nie miałam. Mężuś chory w domu cały tydzień. Ja zajmowałam się nim, Omarem, Aśką, domem, pracą i Bóg wie czym jeszcze. Aśka w nocy dalej co 1-2 godz robi mi pobudki. Sił mi już brak i padam z wycieńczenia.

Życzę Wam miłego weekendu. Odpocznijcie za mnie.
 
Witam kobietki poweekendowo!!!

Oj, ledwo siedzę, taka jestem śpiąca. Mieliśmy fajny czas i w domu i na wyjeździe. Tylko poogda nie pozwoliła nam do końca zrealizować planów prac podwórkowych. Dokończę w tym tyogdniu.

Iza, współczuję takich częstych pobudek i całego zamieszania w domu. Życzę dużo siły!! A to taki głodomorek z Aiszy?

Jak u Was kobietki?
 
Dziś poraz pierwszy kosiłam trawę:zawstydzona/y::zawstydzona/y: i wyszło mi lepiej niż J :-D:tak:
u nas zawsze ja koszę trawę i bardzo lubię to robic witam u nas brzydko zimno i od nocy ciągle pada. Weekend mieliśmy fajniutki jeden dzień byliśmy na basenie innego dnia a raczej wieczora znajomi byli u nas ,w dzień dziecka teście byli a wczoraj byliśmy z tymi znajomymi co byli u nas w piątek na spacerze a później grill u nich a i jeszcze wczoraj byłam z dziecmi posmigac na rolkach:) a dzis juz powrót do rzeczywistosci tyle że tak jak pisałam Ola jeszcze dzis nie ma lekcji tylko mają festyn popołudniu tylko pogoda taka że pewnie zrobią go w szkole na sali ...
 
nie umiem zrobic edycji wiec napisze w 2 poście Iza współczuje ciągłego wstawania w nocy i wogóle braku odpoczynku a jak chłop chory to juz wogóle gorzej niz z dzieckiem wiec jak juz mężuś wyzdrowieje niech on pozajmuje z\sie domem i dziecmi a ty odpocznij
 
Witam i ja.
U nas weekend tez był aktywny
W czwartek sypanie kwiatków i procesja, piątek luźny, sobota pojechalismy do Koszlaina do kina na 3d a potem do Mielna nad morze, ale jak zawsze pogoda nam nie dopisała, wiało, padało, a kiedy opuszczaliśmy Koszalin to słonko wychodziło, wrrrrrrrrrrrrrrrr zawsze tak mamy, Mielno jakos nie jest dla nas przyjazne;-) Mc'Donaldsa też zaliczylismy.
W niedzile w ramach Dnia dziecka rodzice moi wraz z moim bratem zaprosili nas do Canpolu na obiadek i deserek, dzieci się wyszalały, Zoo zwiedziły, wybawiły na palcu zabaw, było nawet miło, gdyby nie fochy bratrowej ale to norma;-) aaaaaaaaaa i pogoda wczoraj była cudna.
 
My tez zyjemy. Mielismy jechac w piatek do Mateusza chrzestnego na mazowsze,ale w ostatniej chwili odmowili,bo jego "zona" kiepsko sie czula,a jest niecaly miesiac o cesarce. Sporzytkowalismy czas wkopujac 200l beczke pod 1 z rynien. Zostaly nam jeszcze 2 takie beki. Szkoda mi trawybo juz ladna jest i wczoraj bylo 1 koszenie. Pogode tez mamy do niczego dzisiaj
 
reklama
Witam kobietki!!

Juz nie mogę patrzeć na tę poogdę, ale z drugiej strony cieszę się, że nie ma u nas zagrożenia powodziowego, jak w innych regionach.
Wczoraj wsiadałam do samochodu po pracy w pierwszych kroplach deszczu i momentalnie się zaczęło: ulewa, wiatr i grad! Pierwszy raz jechałam podczas gradu. Nic nie widziałam, nie słyszałąm P. przez telefon, tak stukało i huczało o szyby! Gałęzie połamane.

Oczywiście póxniej też jeszcze padało i grzebałam w kwiatkach w mokrej ziemi. Mam do posadzenia ejszcze rośliny, wyłożenie kamykami i korą, zasypanie murka, zasianie trawy.... Kiedy to robić, jak wiecznie pada???????? Nie wspomnę już o skoszeniu innej trawy. Rośnie jak wścieklła przez wilgoć.

Oglądałam wczoraj ciekawy film an "2": Bezmiar sprawiedliwości. Ależ realny, niestety!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry