reklama

Wrześniówkowe mamy

Chcialam zeby popadalo troche,ale to leje od nocy az do teraz. Ogromne krople i wiatr. Do przedszkola szlam w kaloszach, Mateusza mialam na rekach i ogromny parasol,a wrocilam w mokrusienkich spodniach. Beczki mamy pelne,ale chociaz taki plus,ze woda z rynien nie robi glebokiego koryta w trawie:dry:
mogłaś nie prosic o deszcz:sorry2:
Majandra gratki dla Macka i wytrwalosci:-D
Aga fajnie,ze fajnie
Monia super zuch z Mateusza, to ja miacze na fotelu:zawstydzona/y:
ja to nie dam sobie robic w zębie bez znieczulenia a jak wiem ze mam iśc do dentysty to ze strachu juz dzień prędzej mnie brzuch boli:zawstydzona/y:
 
reklama
Monia, też dawno słyszałm o witaminie, ale po 1. ja jestem przeciwna łykaniu czegokolwiek bez dużej potrzeby a po 2. skoro OFF i inne psikacze nie działaja, a wcześniej odstraszały, to już przestałam wierzyć, że coś pomoże.

Nie orientujecie się, długo się czeka na wyrobienie DO dziecku? Na dowód może jechać w obrębie UE?
 
my wyrabialiśmy dzieciom dowody około półtora roku temu i nie pamiętam dokładnie ale chyba gdzies miesiąc czekaliśmy.Tak w obrębie UE można jeździc na dowód
 
Witam się i ja za oknem deszcz więc sobie dzisiaj pospałam;-) teraz pichce sosik, była mama wygarnęłam jej co nie co ale bez większego efektu:wściekła/y: musze po przedszkolu jechać z młodą do okulisty wreszcie szkiełka przyszły więc wymienimy:tak: Tuśka miała jutro jechać na wycieczke i znów ją odwołali bo pogoda do du*** cos czuje, ze nigdzie nie pojadą:dry:
Monia podziwiam Matiego ja to bym chyba cała zeszczana zeszła z tego z fotela:zawstydzona/y: zuch chłopak:-) a jak tam z mamą
Donus i tak z Julitki bohaterska dziewczynka, bo moje gwiazda nawet nie chce słyszeć o nocowaniu pod namiotem:no: a co do komarów to witaj w klubie:wściekła/y: ja z Tuśką jesteśmy dosłownie zżarte:wściekła/y:
 
oj, to Julitka z M. juz od dawna marzyły o namiocie. Co trochę kazały sobie robić z koca namiot w domu, M. to nawet u siebie kilka nocy zima w takim kocowym namiocie spała:-D:-D Spełnilismy ich wspólne marzenie. Tym bardziej, że mogły pod tym namiotem być razem. Julitka, gdy sie dowiedziała, że Małgosia będzie z nami, to złapała ją z okrzykiem: M., kocham Cie!!!! Dodam, że Julitka wylewna w uczuciach do wszystkich, oprócz mnie, to nie jest.
Anetka, różnią się te nasze córeczki. pamiętam, jak pisałaś, że Natalka nie wsiadłaby do TIRa a moja niuńka ciągle chce jeździć z tatą:-)
 
No widzisz a młoda dalej się boi wielkich pojazdów a szkoda bo przez wakacje byłby problem z głowy i jeździłaby z tatusiem jak ja jestem w pracy;-) no ale nad tym jeszcze popracujemy;-):-D
 
Cos mialam wiecej naisac,ale tak podekscytowalam sie tym co Donka napisala,ze zapomnialam:-D
Justka, przeglądam noclegi na Pojezierzu Wielkopolskim, min w Powidzu, Skorzęcinie. To daleko od Ciebie?
Skorzęcin to takie male Mielno, przed slubem spedzalismy ze znajomymi prawie kazda sobote na baletach. Teraz tez lubimy tam jechac,ale jakos czasu brak. Duzo jest tez rodzin z dziecmi. Plaza duza,jezioro duze i dlugo plytkie. Tak,czy inaczej blisko!!! Powidz tez jest blisko,ale na plazy nigdy tam nie bylam. Wiem,ze jest tam jednostka wojskowa

ANETA "ja to bym chyba cała zeszczana zeszła z tego z fotela" AJLOWIJUUU:-D:-D:-D

Jak namowic meza do wlasnego interesu???

Monia ze wzgledu na przemeldowanie musielismy wymieniac dowody i przy okazji zrobilismy Mateuszowi. Oczywiscie przy skladaniu wnioskow musza byc oboje rodzicow i odbieralismy wszystkie po jakichs 2 tygodniach. Nigdy nie wiadomo kiedy dowod sie przyda,a wazny jest 5 lat i nic sie nie placi.
 
Jak namowic meza do wlasnego interesu???

Monia ze wzgledu na przemeldowanie musielismy wymieniac dowody i przy okazji zrobilismy Mateuszowi. Oczywiscie przy skladaniu wnioskow musza byc oboje rodzicow i odbieralismy wszystkie po jakichs 2 tygodniach. Nigdy nie wiadomo kiedy dowod sie przyda,a wazny jest 5 lat i nic sie nie placi.
ale ze ty chcesz założyc interes? czy mąż ma ? przedstaw mu wszystko jak przez różowe okulary żeby nie widział żadnych minusów;-)
a o dowód to nie ja pytałam tylko Donkat:-p:-D
 
reklama
Witam,

babki, gdzie jechać na wakacje, żeby nie było komarów?????????????????????????????????????????????????????? nad morzem są? My chcieliśmy albo w Bieszczady, albo koło Justki na jezioro, no ale jak pomyślę o tych wampirach to mi się słabo robi.
ogólnie wybranie w tym roku wczasów mnie przerasta, jak nigdy. Chciałabym domek, ale dla nas 3 jest za drogo. A kwatery się boję:zawstydzona/y:. Żebyśmy nie wylądowali w namiocie na działce z tym moim tegorocznym rozpędem.:rofl2:

Wczoraj się wzięłam za kolejną rabatkę. wole takie prace robić z P., ale co mogłam to zrobiłam sama. Jemu zostawię murowanie. Wykorzystuje kamyki z pola do zasypania miedzy roślinami w niektórych miejscach, gdzie kora jest za lekka. mówię Wam- materiał niekończący się u nas. tyle co juz zebrałam tych kamyków a po każdej ulewie nowa dostawa ładnych wypłukanych czeka na mnie.:-D:-D:-D

Coś Julitke ugryzło nad okiem, ma spuchnięte. Mam nadzieję, że jej w ciagu dnia zejdzie opuchlizna, bo trochę ją to drażni.

ja pytałam o dowód, bo przez myśl mi przeszło, żeby jechać na Słowację, ale nie zdążymy z formalnościami.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry