reklama

Wrześniówkowe mamy

Dzień dobry moje kochane
ale się stęskniłam :-p
Widzę że wakacje trwają pełną gębą :-) ja już o nich nawet zapomniałam. Miłego odpoczynkuU rodziców to harówka bo mała cały dzień u mnie na rękach, sama się nią zajmuję, w nocy tez sama do niej wstaję. Tyle że nie muszę się martwić o posiłki i Omar ma towarzystwo.

... babcia przyszła i muszę przerwać
 
reklama
Witam kobietki!


Dzis wstałam raniutko, bo już na 7.00 byłam u gazownika z tą naszą nieszczęsną butlą. Myślałam, że będę pierwsza, a tu ledwo się załapałam, bo już byłam 21 i tylko kilka osób za mną przyjęli :szok: Ubrałam sie odpowienio ;-) Trafiłam na fajnego mechanika, znaliśmy się z poprzedniego zakładu, gdzie jeździłam na przeglądy. Wypuścił bez problemu gaz, wszystko mi wytłumaczył i...niestety dopieor co dzwonił, że sprawdziły się jego podejrzenia: butlę muszą poddać regeneracji, bo jest mocno pordzewiała (umocowana jest w kole zapasowym od dołu, więc to zrozumiałe). Mogę odebrać dopiero w środę.

Wczoraj pod koniec dnia pracy rozbolała mnie głowa, aż po poworcie do domu się położyłam. Miałąm dzień lenia, aż mi dziwnie było. :szok:

Witajcie
Melduję się, jestem, wróciłam ale jeszcze nie na dobre :-( Przepraszam że jeszcze Was nie nadrobiłam ale padam na pyszczek :zawstydzona/y: Przyjechałam z Aśką na szczepienie a wylądowaliśmy u chirurga na stole :-( Małej wycieli czyraki na główce. jestem w szoku, mała zresztą też. Teraz śpi bidulka.
Jak tylko dojdę do siebie to nadrobię i opowiem więcej co i jak u nas.

Jejeku, Iza, czyraki? Pewnie od gronkowca powstały. Ty je zauważyłaś?

Aguś, za tydzień będziecie się pakować do nas:-)
 
Iza ale jak to czyraki????? Jak to wygladalo,ze oni widzieli to,a Ciebie np. nie zaniepokoilo, jakies pieprzyki,czy jak?? A i mam pytanie kwestii kulinarnej,czy ten Wasz pierog to sie robi na serio z takiego ciasta makaronowego?

Laski mam takiego lenia,ze szok. Nic mi sie nie chce, zero zapalu to czegokolwiek... Brak pracy dobija mnie z kazdej strony:-( Wczoraj bylam na rozmowie,ale chyba nic z tego nie bedzie, sama nie wiem. W przyszlym tyg. ma byc odpowiedz obojetnie,czy na tak,czy na nie. Fajnie,bo pozniej czlowiek czeka i czeka...
Mlodego znowu wywialo mi z domu,bo pojechal z moim kuzynostwem na 2 nocowanki do Kruszwicy.

Aneta w sierpniu szykuja sie nam gory. Kudowa i Zakopane:-p
 
Jejeku, Iza, czyraki? Pewnie od gronkowca powstały. Ty je zauważyłaś?

Iza ale jak to czyraki????? Jak to wygladalo,ze oni widzieli to,a Ciebie np. nie zaniepokoilo, jakies pieprzyki,czy jak?? A i mam pytanie kwestii kulinarnej,czy ten Wasz pierog to sie robi na serio z takiego ciasta makaronowego?

Laski mam takiego lenia,ze szok. Nic mi sie nie chce, zero zapalu to czegokolwiek... Brak pracy dobija mnie z kazdej strony:-(


uchhh jeszcze nie ma południa a ja wymęczona :eek:
Czyraki to taki pryszcze z ropną wydzieliną. Zareagowałabym wcześniej gdyby nie moja doktorka, która jak wcześniej byłam u niej z tym pryszczem nic mi nie powiedziała. Nie powiedziała co to tylko dała maść. Ja byłam pewna że to jakieś ukąszenie bo spuchło jak po ugryzieniu osy. Teraz też to zignorowałam ale wczoraj będąc u lekarki (innej) to pokazałam główkę.
Czyraki są od gronkowca, rozmawiałam ze znajomą aptekarką, mówiła że to na pewno szpitalny gronkowiec. Jej syn tez tam złapał. Teraz w Białymstoku gronkowiec jest wszędzie, w każdym szpitalu, nawet w prywatnych klinikach kobiety wychodziły z dzieckiem i gronkowcem.
U alergologa Aśka dostała zaświadczenie o alergii i będzie teraz na bebilonie pepti. Więc zamiast 30 zł za mleko zapłacimy 7 zł. Dobre i to.

Co do kwestii kulinarnych to pieróg robi się z makaronowego ciasta ale musi być bardzo bardzo cienko rozwałkowane a nawet rozciągnięte ręcznie. Wtedy ładnie się rozwarstwia podczas jedzenia.


Justyś po fazie lenistwa i ogólnego zniechęcenia przychodzi czas na aktywność i przyzwyczajenie się do sytuacji. Jeszcze kiedyś za tym zatęsknisz. Mimo wszystko powodzenia życzę w szukaniu pracy.
 
no chciałabym z kimś pogadać, a tu cisza, spokój...:-(
Ja jestem tylko na chwilke choc nie powinno mnie być, bo czasu brak, dzis planowałam połowę chaty "wyglancowa" ale ciężko mi to idzie, a i jeszcze wczorqaj ogórki do robienia przywiozłam od mamy.......

Luna ma się już dobrze w sobotę zdjęliśmy jej wszystkie szwy no i w końcu kubraczek mogła zdjąć, bo już masakra była , wszystko ja swędziało i o wszystko sie pocierała a moje tuje biedne ledwo zipią:wściekła/y:

oki zmykam bo jakiś obiad jeszcze trzeba wykombinować........... nie wyrabiam sie ostatnio:szok::sorry2:
 
Witam się i ja:-)
Iza nawet nie wiesz jak ja Ci współczuje:-( ciagle się do Was cos przyplątuje:wściekła/y:
Justka to jak będziecie w Kudowie to koniecznie spotkanko:-)
 
reklama
Witam kobietki!!

Mam całe ręce podrapane, bo wczoraj szalałam z podcinaniem krzewów:dry:

Jejku, czasami mam ochotę wystrzelić Julitkę w kosmos, jak widzę jej stosunek i zachowanie do M. (jje najbliższej koleżanki):wściekła/y:. Niedobry gamoń!!

Aguś, to ja mam miec błysk w domu, nie Ty;-)

Kurcze, ale bym chciała, żeby się sprawdziły prognozy pogodowe na wyjazd. Jak moja siostra patrzyła, to ma być prawdziwe cieplutkie lato:-)

Iza, jak się czuje Aisza po tym wycinaniu?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry