Witam kobietki!!!
Oj, działo się u nas, działo od soboty począwszy...
Teraz jakoś mni wszystko przybija, począwszy od poogdy a skonczywszy na natłoku myśli
Cieszę się, że Wasze dzieciaczki zadowolone ze szkoły, u nas też minka uśmiechnieta i tak jak Natalka, Julitka twierdzi, że szkoła jest fajniejsza, niz przedszkole;-) Jest ich 7dziewczynek a 14chłopców, pani wywarła na dniu otwartym bardzo dobre wrażenie i podobnież jest dobrym pedagogiem.
Tylko ja nadal jestem przerażona jedzeniem, bo na razie nie ma obiadów i muszę niunię wyprowiantować na całe 8godz! A doznałam wczoraj szoku, jak Julitka mi powiedziała z wyrzutem, że na drugie śniadanko wszystkie dzieci miały słodycze, a ona nie!!!!!!!!!!!!!!! Okazało się po dłuższej rozmowie, że czworo dzieci nie miało słodyczy, abyły to własnie dzieci, które przyszły z Julitką z przedszkola...Widać taka moda w szkole, że rodzice dają słodycze, bo tak łatwiej. Ja jestem przerażona i nie mam zamiaru kontynuować tego niezdrowego zwyczaju. Dziś dałam migdały , jabłko i marchewke na przegryzke i kazałąm niuńce tłumaczyć dzieciom, że to jest zdrowe- gdyby się dziwili.
Anetka, ja bym wybrała tę ostatnia opcję, czyli kocyk:-)
Nuska, gratuluję kotka! my w tym roku też zwierzaka dajmy an urodziny, tym razem pozywienie dla kotka- chomika;-)
Juska, pracujesz w piekarni, skoro na nocki?