reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Ja tez jestem ciagle zmeczona i nic mi sie nie chce robic. Najgorsze to to, ze niemal do kazdego jedzenia mam obrzydzenie. Prawie po wszystkim mam mdlosci albo zgage i nic mi nie pomaga. Chyba tylko chleb i bialy ser moge jesc (no ale ile mozna). Czy wy tez macie takie problemy z jedzeniem? Co na to poradzic?
 
szczerze mówiąc ja nie mam problemu z mdłościami, zgagą czy obrzydzenien do jedzenia... tylko czasami mam delikatne mdłości. przynajmniej na razie:-) nie mam pojęcia co robić gdy ma się z tym problemy. jedyne pocieszenie jest takie, że podobno po pierwszym trymestrze mijają takie dolegliwości:-)
 
Cały czas na to liczę:-) i prawde mowiac odliczam dni do konca trzeciego miesiaca. Chcialabym juz jesc wszystko i dobrze sie odżywiać.
 
będzie dobrz! moja przyjaciółka (jest teraz w 5 miesiącu) też miała koszmrne problemy z jedzeniem. właściwie ciągle wymiotowała i chudła zamiast przybierać na wadze. ale zaczął się drugi trymestr i wszystkie dolegliwości minęły jak ręką odjął:happy2:
 
mam takie pytanie wrześnióweczki, czy szczepiłyście się na żółtaczkę? bo ja nie i teraz pewnie już nie mogę tego zrobić ze względu na dzidziusia. no i troszke sie boję, tyle się ostatnio słyszy o tych szpitalach...:-( brrrr
 
reklama
Ja sie szczepilam kilka lat temu wiec niestety ci nie pomoge :-( . Chyba najlepiej zapytac lekarza - on jest fachowcem w tej dziedzinie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry