Cześć laseczki!
Wreszcie wróciłam do domu po całodziennej lataninie. Eh, święta



a zaraz będzie po świętach...
Ok, do rzeczy. Właśnie wróciłam od ginka (wizytę miałam na 20:15, niezła pora co?:-)). Otóż wszystko OK, żadnych nadżerek, czy niepokojących zmian. Doktor przy badaniu stwierdził, że jestem dzień lub dwa dni po owulacji i miesiączka powinna się niebawem pojawić. Tak więc zalecił ostrożność, a nawet wstrzemięźliwość, he he, co by nie było problemów. Dostałam receptę na Cilest ale rozmawiałam też z doktorkiem o innych formach antykoncepcji, biorąc pod uwagę jak źle znoszę tabletki. No cóż, ani plastrów ani zastrzyków mi nie zaproponował. Spytałam go więc o wkładki wewnątrzmaciczne i wstępnie umówiłam się na założenie Mireny za jakieś trzy cztery miesiące. Pamiętam, że kilka dziewczyn interesowało czy można po cesarskim cięciu. Otóż, jak się dowiedziałam, cięcie nie jest przeciwwskazaniem do stosowania wkładki hormonalnej. Chodzi o to, że po cięciu zabieg umieszczenia wkładki w macicy jest ponoć o wiele bardziej bolesny niż u kobiet po porodzie naturalnym. Wkładkę można założyć po upływie sześciu miesięcy od porodu, działa przez 5 lat. Koszt założenia w przypadku mojego doktora to 200 zł, a sama wkładka kosztuje ok. 700-800 zł. Jednorazowo to bardzo duży wydatek, ale w perspektywie pięciu lat to wychodzi ok. 10 zł na m-c czyli o wiele taniej, niż gdybym miała kupować pigułki. Jeszcze się nad wkładką zastanawiam, bo nie wiem, czy uda mi się zebrać odpowiednią kwotę. Na razie chyba wykorzystam receptę na Cilest i zobaczę jak będę się czuła.
Maraniko - te chusteczki z DM to rzeczywiście BabyLove. Ja dla Tymka kupuję te białe (Sensitive) i za 2 paczki płacę ok. 3 Euro. A dla Kuby kupuję zielone pakowane po 5 paczek i wtedy płacę 5 Euro z groszami (a raczej centami). Wychodzi ok. 5 zł za paczkę, a oba rodzaje są super, nie powodują ani u małego ani u dużego żadnych podrażnień, krostek itp. W ogóle fajna jest cała seria kosmetyków do pielęgnacji niemowląt z BabyLove. Opłaca się je kupować, zwłaszcza, że Euro stoi bardzo nisko, wczoraj za 30 Euro zapłaciłam 109 zł, a zakupów zrobiłam tyle, że ledwie do domu się doczłapaliśmy.
Klavell - i dla ciebie serdeczne życzenia spokojnych, pogodnych i rodzinnych Świąt, a także pomyślności w Nowym Roku. I żeby Hanifka się dobrze chowała, a mężuś zawsze był dla Ciebie i niuni wspaniałym mężem i ojcem.
Hruda - nic się nie martw okresem, doktor mi powiedział, że najczęściej miesiączka wraca po trzech miesiącach od porodu. Ja teraz mądra jestem, ale wczoraj test robiłam i miałam czarne myśli. Dobrze, że poszłam dziś do lekarza, tobie też radzę się wybrać jak najszybciej, żeby się uspokoić i nie myśleć o dziwnych rzeczach podczas świąt.
Nuśka - przez prawie 2,5 roku nie zdarzyło się Kubie osrać za przeproszeniem kąpieli



. Tymo też jak dotąd mamusi w ten sposób nie zaskoczył. I mam nadzieję, że nie zaskoczy.
Carioca - Tymuś też pokasłuje. Robi to już od kilku dni ale w międzyczasie byłam przecież na szczepieniu, mówiłam o tym lekarce. Gardło czyste, w piersiątkach nic nie wysłuchała. Stwierdziła, że to może od kataru albo od nadprodukcji ślinki. Dopóki katar nie zmieni barwy albo nie pojawią się inne niepokojące objawy nie będę z nim łazić po lekarzach, bo jeśli to rzeczywiście nic poważnego, to nie chciałabym go narażać na kontakt z naprawdę chorymi dziećmi w przychodni. Gdyby się coś działo - odpukać - to szybko polecimy do szpitala, dobrze, że mamy go pod nosem. Ale mam nadzieję, że nic się nie urodzi z tego kaszlu, bo przecież we wtorek chrzciny. Trzymam kciuki za Stacha, żeby u niego to też był tylko efekt ślinotoku. A jak naprawdę się niepokoisz, to lepiej idź do lekarza.
Tygrysku - super, że Szymek już dochodzi do siebie. Jednak zastrzyki mimo swojej złej sławy u dzieci działają rewelacyjnie. Ja w ogóle to cię podziwiam. Jesteś dzielną kobietą, wspaniałą matką, dwójka dzieci, a ty zakasujesz rękawy i pichcisz, szalejesz na miotle i w ogóle robisz wszystko z tymi świętami na tip top. Aż mi głupio, bo ja od lat spędzam i wigilię i święta na "krzywy ryjek" u rodziców i teściów.
Mala-gorzatka - ja używam Loveli - polecam.
Harsh - no to nieźle z tym lekarzem, szkoda, że na przyszły rok nie chcieli was zarejestrować. Eh, służba zdrowia. W zeszłym roku jak Kubi był chory i była potrzebna konsultacja laryngologiczna to ze skierowaniem chcieli nas zarejestrować na wizytę na czerwiec (a był luty). Ale jak zapłaciłam 40 zł dobrowolnej darowizny na rzecz szpitala, to przyjęli nas w tym samym dniu.
No dobrze, kończę już, bo się zrobiła 22-ga. Dobrej nocy życzę, babeczki, i do jutra.