Heh, no jestem.
Cześć, Majandra, bo chyba jesteś akurat na BB
Cześć, dziewczyny!
Ja wczoraj już nie pisałam, bo się pożarłam ze ślubnym (nawet nie wiem o co, po prostu chyba zmęczenie i niewyspanie wzięło górę nad zdrowym rozsądkiem). W każdym razie wkurzył mnie, burak jeden. A rano była jeszcze poprawka, bo mi Tymka obudził, jak wstawał do pracy i od 6:30 do chwili obecnej mały nie spał, tylko cholernie marudzi (teraz też). A mi już się wyć chce i nerwy mam w strzępach, bo położyłam się po północy (Tymek od jakiegoś czasu budzi się między 23:00 a 24:00 i nie mam mowy o spaniu) a o 4:30 znowu miałam pobudkę i do 5:30 walczyłam z młodym, żeby jeszcze pospał. A o 6:30 mój ślubny... ale o tym już pisałam.
Carioca - no widzisz, mi Humanę zaleciła nasza pediatrka, bo niby nadaje się ona dla dzieci z alergią na białko mleka krowiego, a jest o niebo lepsze w smaku niż Nutramigen. Zresztą Tymek uczulił się na Bebilon Pepti i istnieje pewne ryzyko, że Nutramigen - podobnego rodzaju mieszanka - także go uczuli. Ale pan doktor z Akademii Medycznej wie lepiej i kazał na chama wprowadzać Nutramigen, bo to, że nam się wtedy nie powiodło (próbowaliśmy Nutr.zanim zaczęliśmy dawać małemu Humanę), to efekt naszej wygody i nie konsekwencji. Dziecko należało wtedy przegłodzić i prędzej czy później zaakceptowałby Nutramigen. Tyle, że on nie słyszał tego wrzasku, nie widział tych wymiotów po każdym łyku tego paskudztwa

. Teraz też mieszam Tymkowi 1 miarkę Nutramigenu i 3 Humany, jutro mam zamiar robić mleko z 2 Nutr. i 2 Humany i tak przez kilka dni, dopóki nie wyłączę całkiem Humany. Ciekawe, co z tego wyjdzie? Z tego co poradził mi ten doktor, to można dodawać do Nutr. bezmleczne kaszki smakowe albo dosłodzić ciutkę glukozą. Producent radzi dodawać kaszki smakowej, albo mus owocowy albo jakiś soczek owocowy. Jeśli będzie taka konieczność to na pewno sprawdzę te sposoby.
Nuśka - zdecydowanie przesadasz;-). Co zrobisz, jak ok. 8-12 m-ca życia twoje dziecko wejdzie w fazę lęku przed obcymi i przed rozstaniem z mamą? Wtedy naprawdę będzie tęsknić, bo teraz może mu tylko brakować czułości i cycusia, do których przywykł. Za parę m-cy faktycznie będzie się bał zostawać bez ciebie i wtedy będzie problem. Najlepsza rada - przyzwyczajać malca do zostawania np. z babcią, nawet na noc, bo sobie ukręcisz bat na samą siebie. Nigdzie nie będziesz mogła wyjść, ani z mężem, ani z koleżankami, ani do lekarza, bo synuś ci na to nie pozwoli. A za jakiś czas naprawdę możesz mieć dość siedzenia w domu i gadania wyłącznie z niemowlakiem, i poczujesz ochotę, żeby gdzieś wyjść, pobawić się itd. Sama to przerabiałam z moim pierworodnym, tyle że ja właśnie mniej więcej od 6 m-ca zaczęłam go zostawiać a to u moich rodziców, a to u teściów. Kuba szybko przywykł do mojej nieobecności (a często musiałam wyjeżdżać bo co drugi tydzień miałam szkołę i często firma wysyłałamnie na kilkudniowe szkolenia po powrocie do pracy, niemal co weekend chodziliśmy z mężem na mecze koszykówki). Czasem zdarzało mu się popłakać chwilę za mamą ale to najczęściej w nocy, jak się z jakiegoś powodu przebudził. W dzień dziadkowie potrafili go zabawić, tak że po prostu nie pamiętal, że kogoś ważnego przy nim nie ma. Teraz z chęcią zostaje u dziadków na weekend, a ja mam trochę odpoczynku i wytchnienia. Tymek też już kilka dni był praktycznie pod opieką mojej mamy, kiedy mąż z Kubą byli chorzy, a my z Tymkiem uciekliśmy przed zarazą do mojej rodziny. Ja cały dzień kursowałam między domem rodziców a moim własnym, a Tymo był z babcią. I nic mu się nie stalo:-). No, Nuśka, przestań już sobie stwarzać sztuczne problemy i zacznij rozglądać się za kreacją

.
Hruda - mi też ten specjalista powiedział, że wszystko powinno wyciszyć się, jak Tymek zacznie siadać i jeść mniej mleka, a więcej produktów bezmlecznych.
Majandra - no litr mleczka to już coś

. Tymo zjadał do tej pory ok. 750 ml mleka, a teraz trochę ponad 800 ml. Acha, wypróbowałam te 3-przepływowe smoczki i chyba to jest najlepsze rozwiązanie do pokarmów zagęszczonych. Je trochę wolniej niż przez Nuka, ale przynajmniej się nie zakrztusza ani nie męczy zbytnio. W real,- u jest wyprzedaż produktów Avent, więc pogonię małżonka po jeszcze jeden komplet smoczków do papek.
Dziewczyny, czy któraś z was używa płynu do zmiękczania tkanin Jelpa? Kupiłam wczoraj w Tesco we Wrocku 2 litry płynu za niecałe 10 zł. Ponoć bezpieczny dla maluszków i hypoalergiczny. Ma delikatny, pudrowy zapach. Czy używałyście może tego płynu i jak reagowały maluszki?