reklama

Wrześniówkowe mamy

kurcze Wika przy Macku to żarłok, 6. pierś, 7 120 bebika 11 kaszka około 100ml, 14 porcja obiadowa około 130g, 17 porcja owoców z kaszą wielkości słiczka, 19 150ml mleka z kaszką, czasem około północy cyc

Wiesz co, myślę, że Maciuś wciąga wszystkiego jakiś litr dziennie, więc to chyba nie jest mało.Chociaż trudno tu cokolwiek liczyć, bo przecież z piersi się nie da policzyć, ale jak jestem w szkole to laktatorem z 6 godzin ściągam 80 ml (nie opróżniam do końca, bo nie daję rady), oczywiście dziecko wyciągnie więcej. Więc to moje obliczenie to tak na oko. Ostatnio wszyscy zauważyli, ze Maciuś wyszczuplał. Nie odchudzam go, broń Boże, ale rzeczywiście je mniej. A i tak wydaje mi się, że daję małemu za dużo, bo on jakoś słabo się o jedzenie upomina. Ma większy problem z ciągłym niewyspaniem. Non stop ziewa, trze oczka, a po jakimś czasie zaczyna marudzić. Dobrze, że nie płacze. Ostatnio właśnie zauważyliśmy, że w ogóle nie płacze:tak::-)

Widzę, że większość poszła za mną w ślad. Odwyk pełną parą:szok::szok::szok: To dla mnie dobrze, bo nie muszę dużo czytać, żeby być na bieżąco:-D

Ale przyznam się Wam w tajemnicy, że Maciuś korzysta na tym odwyku;-):tak:

He, he, chyba tym razem ja jestem sama na BB:szok:

Kilka dni temu na policzkach Maciusia pojawiły bardzo drobniutkie krosteczki z białymi łebkami. Co to może być? Może to od tego mięsa?:baffled:

 
reklama
czesc!
co do gazety to ja ja dostaje co miesiac od urodzenia piotrusia. dostalam tez paczke z hippa i z bobovity. oprocz tego na samym poczatku dostalam dwa poradniki zywieniowe z nutricii i paczke z lyzeczka i sliniakiem (chyba z bobovity).

dzisiaj pierwszy dzien calkowicie bez cyca... dobrze, ze piotrus wcina wszystko co mu dam. butla i lyzeczka. jedynie nie toleruje jablka. chyba za kwasne. aaa, i nie chcial brokulow :eek:.

co do sprzatania to ja tez mam bajzel w domu. ale mam to gdzies. wole sie w wolnej chwili pobawic z maluszkiem niz ganiac ze szmatka.

nam tez sie szykuje remont lazienki. juz sie nie moge doczekac tego kurzu i halasu.
 
Heh, no jestem.
Cześć, Majandra, bo chyba jesteś akurat na BB:tak:

Cześć, dziewczyny!

Ja wczoraj już nie pisałam, bo się pożarłam ze ślubnym (nawet nie wiem o co, po prostu chyba zmęczenie i niewyspanie wzięło górę nad zdrowym rozsądkiem). W każdym razie wkurzył mnie, burak jeden. A rano była jeszcze poprawka, bo mi Tymka obudził, jak wstawał do pracy i od 6:30 do chwili obecnej mały nie spał, tylko cholernie marudzi (teraz też). A mi już się wyć chce i nerwy mam w strzępach, bo położyłam się po północy (Tymek od jakiegoś czasu budzi się między 23:00 a 24:00 i nie mam mowy o spaniu) a o 4:30 znowu miałam pobudkę i do 5:30 walczyłam z młodym, żeby jeszcze pospał. A o 6:30 mój ślubny... ale o tym już pisałam.

Carioca - no widzisz, mi Humanę zaleciła nasza pediatrka, bo niby nadaje się ona dla dzieci z alergią na białko mleka krowiego, a jest o niebo lepsze w smaku niż Nutramigen. Zresztą Tymek uczulił się na Bebilon Pepti i istnieje pewne ryzyko, że Nutramigen - podobnego rodzaju mieszanka - także go uczuli. Ale pan doktor z Akademii Medycznej wie lepiej i kazał na chama wprowadzać Nutramigen, bo to, że nam się wtedy nie powiodło (próbowaliśmy Nutr.zanim zaczęliśmy dawać małemu Humanę), to efekt naszej wygody i nie konsekwencji. Dziecko należało wtedy przegłodzić i prędzej czy później zaakceptowałby Nutramigen. Tyle, że on nie słyszał tego wrzasku, nie widział tych wymiotów po każdym łyku tego paskudztwa:baffled:. Teraz też mieszam Tymkowi 1 miarkę Nutramigenu i 3 Humany, jutro mam zamiar robić mleko z 2 Nutr. i 2 Humany i tak przez kilka dni, dopóki nie wyłączę całkiem Humany. Ciekawe, co z tego wyjdzie? Z tego co poradził mi ten doktor, to można dodawać do Nutr. bezmleczne kaszki smakowe albo dosłodzić ciutkę glukozą. Producent radzi dodawać kaszki smakowej, albo mus owocowy albo jakiś soczek owocowy. Jeśli będzie taka konieczność to na pewno sprawdzę te sposoby.

Nuśka - zdecydowanie przesadasz;-). Co zrobisz, jak ok. 8-12 m-ca życia twoje dziecko wejdzie w fazę lęku przed obcymi i przed rozstaniem z mamą? Wtedy naprawdę będzie tęsknić, bo teraz może mu tylko brakować czułości i cycusia, do których przywykł. Za parę m-cy faktycznie będzie się bał zostawać bez ciebie i wtedy będzie problem. Najlepsza rada - przyzwyczajać malca do zostawania np. z babcią, nawet na noc, bo sobie ukręcisz bat na samą siebie. Nigdzie nie będziesz mogła wyjść, ani z mężem, ani z koleżankami, ani do lekarza, bo synuś ci na to nie pozwoli. A za jakiś czas naprawdę możesz mieć dość siedzenia w domu i gadania wyłącznie z niemowlakiem, i poczujesz ochotę, żeby gdzieś wyjść, pobawić się itd. Sama to przerabiałam z moim pierworodnym, tyle że ja właśnie mniej więcej od 6 m-ca zaczęłam go zostawiać a to u moich rodziców, a to u teściów. Kuba szybko przywykł do mojej nieobecności (a często musiałam wyjeżdżać bo co drugi tydzień miałam szkołę i często firma wysyłałamnie na kilkudniowe szkolenia po powrocie do pracy, niemal co weekend chodziliśmy z mężem na mecze koszykówki). Czasem zdarzało mu się popłakać chwilę za mamą ale to najczęściej w nocy, jak się z jakiegoś powodu przebudził. W dzień dziadkowie potrafili go zabawić, tak że po prostu nie pamiętal, że kogoś ważnego przy nim nie ma. Teraz z chęcią zostaje u dziadków na weekend, a ja mam trochę odpoczynku i wytchnienia. Tymek też już kilka dni był praktycznie pod opieką mojej mamy, kiedy mąż z Kubą byli chorzy, a my z Tymkiem uciekliśmy przed zarazą do mojej rodziny. Ja cały dzień kursowałam między domem rodziców a moim własnym, a Tymo był z babcią. I nic mu się nie stalo:-). No, Nuśka, przestań już sobie stwarzać sztuczne problemy i zacznij rozglądać się za kreacją:tak:.

Hruda - mi też ten specjalista powiedział, że wszystko powinno wyciszyć się, jak Tymek zacznie siadać i jeść mniej mleka, a więcej produktów bezmlecznych.

Majandra - no litr mleczka to już coś:tak:. Tymo zjadał do tej pory ok. 750 ml mleka, a teraz trochę ponad 800 ml. Acha, wypróbowałam te 3-przepływowe smoczki i chyba to jest najlepsze rozwiązanie do pokarmów zagęszczonych. Je trochę wolniej niż przez Nuka, ale przynajmniej się nie zakrztusza ani nie męczy zbytnio. W real,- u jest wyprzedaż produktów Avent, więc pogonię małżonka po jeszcze jeden komplet smoczków do papek.

Dziewczyny, czy któraś z was używa płynu do zmiękczania tkanin Jelpa? Kupiłam wczoraj w Tesco we Wrocku 2 litry płynu za niecałe 10 zł. Ponoć bezpieczny dla maluszków i hypoalergiczny. Ma delikatny, pudrowy zapach. Czy używałyście może tego płynu i jak reagowały maluszki?
 
Ale miałam śmieszne skojarzenia :zawstydzona/y:;-):tak::-D:-D:-D:-D:-Dtak więc TYGRYSKU brykaj brykaj na ogonie to i mąż sie ucieszy;-):rofl2::laugh2::laugh2:.

Nuśka Ty zboku!! :-D:-D:-D:rofl2::rofl2::rofl2::-):-):-):laugh2::laugh2::laugh2:

Dziewczyny dzieki za zrozumienie w sprawie nerwicy, dzisiaj juz o niebo lepiej...:tak: mały sie wyspał, ja tez mąz sie nim zajmował cały wieczór pobawil nakarmil, odpoczelam i od razu sie lepiej czuje:tak:

Dziewczyny fajnie macie jak mężowie wracają z pracy o 16 mój to najwczesniej o 19 jest w domu a to rzadko zwykle między 20 a 21 przychodzi ale 8 marca znów jade do Polski to się pobyczę a babcie będą bawić:)

Atru - mój też nie je owoców, jabłko mu nie smakuje, strasznie się krzywi, moze spróbuję mu dać banana jak Majandra radzi:) Widzę, że dziś Ty masz stresowy dzień, współczuję... trzymaj sie kochana!!
 
Dziewczyny, czy któraś z was używa płynu do zmiękczania tkanin Jelpa? Kupiłam wczoraj w Tesco we Wrocku 2 litry płynu za niecałe 10 zł. Ponoć bezpieczny dla maluszków i hypoalergiczny. Ma delikatny, pudrowy zapach. Czy używałyście może tego płynu i jak reagowały maluszki?

Ja używam tego płynu. Mam dość twardą wodę a po tym płynie ubrania są mięciutkie i fajnie pachną, a do tego łatwo się je pracuje. Żadnego uczulenia na niego Oliwka nie ma :)

Mój TŻ teraz usypia mała więc mogę sobie BB poczytać...
 
Mój mały chyba ma zaparcie:/ macie jakiś sposób na to?? Dzisiaj mi zrobił kamyczka w pieluche, z wielkim trudem, ciekawe od czego mu sie to zrobił do jedzenia dostał to co zwykle...
 
Blimko - daj mu jabłuszko (najlepiej soczek) albo suszonej śliwki (są dostępne w słoiczkach np. Gerbera, chociaż nie wiem, czy w UK też). Inne sposoby, to dawaj mu więcej pić w ciągu dnia, podaj jakiś preparat w stylu Lacidofil, Trilac, Lakcid itp. Czy podajesz mu coś wzbogaconego w żelazo? Np. mleko albo kaszkę? Jeśli przez trzy dni będzie robił takie "zapieczone" bobki, to możesz spróbować dać 1/2 czopka glicerynowego, niektórzy prowokują kupkę termometrem albo mydełkiem (choć dla mnie te metody są nazbyt mechaniczne). Wreszcie - zapytaj w aptece o Lactulosum/Lactulozę - taki syropek podaje się przed każdym posiłkiem i na drugi dzień stosowania powinna pojawić się normalnej konsystencji kupka.

Tmadzik - no, ja właśnie pierwsze pranko Tymusiowych ubranek zrobiłam. Rzeczywiście, mięciutkie. Do prania używam mleczek Loveli, po wyjęciu z pralki były fajniutkie, miękkie ale po wysuszeniu robiły się sztywne. Dlatego zobaczę jak z tym płynem będzie.
 
hejka
witam
wreszcie weekend, ja to jestem chyba pracocholikiem brakuje mi w pracy moich dotychczasowych zajęć i walki z czasem, teraz za nic nie odpowiadam, robie co mi karzą, i się nudze, a najgorsze że nie mogę się przyznać bo mnie zarzuca, heheheheh, ale powolutku i ja przywykne i oni mnie zarzucą znów
a ja zaraztam i co robie relaksuje się na BB, hehehehe uzaleznienie ale już się biorę
i wiecie co mamcia stwierdziła że po 3 dniach pobytu małej u niej dziecko ładnie rośnie i wreszcie nie wygląda jak suchar, hehe dobre sobie
no i Szyma jakoś przeżył spanko w przedzkolu ale miał mi za złe, a co lepsze nie chciał wyjść ah te dzieci
a z tym brykaniem to może dzis bo w czoraj to oboje nie mieliśmy siły na brykanie na ogonie, hehehe dobre HRUDA, rozbawiłaś mnie dzisiaj tym
 
Jezuuuuu ale mam juz dosc sprzatania i gotowania!Jutro przyjezdzaja do Nas rodzice w gosci na 2 tygodnie i od rana zapierdzielam jak wsciekla swinia. Teraz znazlam chwile, zeby usiasc i odpoczac. Grzybki na risotto mi sie gotuja, a ciasto to chyba bede robila w nocy. Cale szczescia Amanda spi.
Atruviell coz za zgodnosc...ja tez wczoraj pozarlam sie z moim szanownym M. Do tego stopnia, ze nie odbieram od niego tel i nie mam zamiaru wogole sie odzywac caly dzisiejszy dzien. Z checia przedluzylabym to, ale ze jutro bede miala rodzicow...trzeba sie pogodzic dzis wieczorem. Ale tak mi zalazl za skore...Normalnie jemu sie wydaje, z jemu sie wszystko nalezy!!!Zamiast obiecanej wycieczki gdzies w cieple kraje(mielismy jechac teraz, nawet kazal mi kupic sobie kostiumy kapielowe, mleczka do opalania itp), stwierdzil, ze nie pojedziemy, bo szkoda kasy, a wlasnie za te pieniadze kupil sobie bilet do jego rodzin na tydzien. Ja z nim jechac nie moge, bo jego rodzina mieszka w usa(nie mam niestety jak tam wjechac). Normalne....wymieklam i az mi sie oczy rozgotowaly ze wscieklosci. Powiedzialam mu, ze w takim razie ja jade do psiapsioly na tydzien jak wroci, a on "OK". Ale znajac zycie COS wypadnie, ze nie pojade...Wiec moj szanowny M. sobie powypoczywa, a ja nie. To jest sprawiedliwosc?

Aha, a z tym jabluszkiem na zatwardzenie to sie zgadzam! Na moja Niunie to dziala. Sliwek w sloiczkach niestety tutaj nie ma, nigdzie nie znalazlam. Czy ktos wie jak samemu mozna przygotowac papke ze sliwek?I czy mozna to przechowac?
 
reklama
Witajcie, ja się trochę pożarłam ze szwagierką, ale już sobie wszystko powiedziałyśmy co było do powiedzenia i sprawa jest czysta. Za tydzień się ewakuuję do rodziców, pobyczę się (mam nadzieję), wyśpię i dam satysfakcję starym koleżankom pokazując się z tą wielką d.. jaką mam aktualnie.

Larcia - mąż pojechał po bandzie, pogodziliscie sie juz?
Atru - to wspolczuje tego Nutramigenu, bo moj Stachu sie nie przyzwyczail przez 3 tyg. Plakal z glodu ale N nie chcial. Pil dziennie tylko 300 - 400 ml mleka. Glukoza przeszla mi przez mysl do poprawienia smaku, ale nie sprobowalam, mysle ze to by moglo pomoc. Kaszki nie zabijaly tego okropnego smaku.
Tygrysku - to jak tam masz luzy w robocie to na BB wchodz :)
Hruda - wrocilas juz do Bolandii ? :-)
Blimka- ja tez popieram sok jabłkowy i probiotyki, polecam Lacido Baby, bo oprocz probiotykow ma tez prebiotyki. Śliwka suszona Gerbera jest oznaczona jako po 5 miesiacu, a sliwka zwykla - nie suszona (z Hippa) po 4 miesiacu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry