reklama

Wrześniówkowe mamy

Witam..ja tylko na sekunde bo padam...
Juz w Bolandii, nareszcie...Ale lot byl koszmarny, tzn Stachu koszmarnie sie wydzieral przez caly czas. (Viburgol tym razem nie zadzialal:-(). Juz na lotnisku byl bardzo zmeczony a w samolocie sie rozkrecil na dobre. Balam sie o jego uszka bo wypluwal smoka a herbatke pil niechetnie...Ale w Gdansku jak zobaczyl dziadkow byl juz uchachany od ucha do ucha. Cale szczescie ze powrocil moj wesoly chlopczyk. W domu zasnal od reki a ja sie powoli ogarniam - teraz pranie, pranie, pranie..i lulu...dobrej nocki babeczki.
 
reklama
Hruda skąd ja to znam - to wycie, pocieszające jest to ze przy darciu się ciśnienie w uszach też się wyrównuje
Ja niedługo bedę mieć powtórkę z rozrywki i już się boję, a już myslałam że te czopki to jakiś sposób, tymczasem okazuje się że nie zawsze działają :szok:
 
Właśnie się pożarłam z mężem:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Mam już dość. Ja chcę dobrze, a on mi kłody pod nogi rzuca. Czy to źle, że dziecko uczy się zasypiać samo w łóżeczku? Nawet kosztem marudzenia i popłakiwania od czasu do czasu? Jestem wściekła:crazy::crazy::crazy::crazy::crazy:
Majandra dobrze robisz jeszcze będzie Ci mąż za to wdzięczny. JA jestem również z Tobą wspieram Cię wirtualnie:-)

Blimka
to bardzo dobry pomysł z tym mieszkaniem nie ma to jak płacić za swoje o wiele lepiej płacić ratę kredyty niż komuś za wynajem popieram. Obys jak najszybciej znalazła coś fajnego.

Atruviell pisze:
U nas zaczęło się od tego, że mąż wyszedł dosłownie na 15 min. po recepty do przychodni i nie było go przez dwie i pół godziny. A bo to recept jeszcze nie było i musiał czekać, a to potem wpadł na 15 minut do znajomej do szpitala razem z jej facetem i się zasiedział, potem w aptece kolejka, a to szukał smoczków na mieście... A ja siedziałam jak ta dupa z marudnym Tymkiem i już miałam dość wszystkiego. Potem jak się młody obudził ok. północy a ja nie widziałam na oczy ze zmęczenia, to stwierdził, że mam się zająć swoim dzieckiem, bo on ma zamiar się wyspać do pracy, a ja mogę sobie potem w dzień odespać. Ooo, tu już mnie wkurzył na maksa. Myślałam, że się zapluję ze wścieku. Nie spodziewałam się po nim, że jest takim samolubnym burakiem. Jakby nie wiedział, że w dzień z dwójką dzieci mogę sobie tylko pomarzyć o drzemce, bo nawet jak dzieci zasną, to ja muszę latać na szmacie, prać, sprzątać i obiadek gotować dla jaśnie pana męża:wściekła/y::crazy:.
Oj Atru co Ty chcesz od tego biednego męża przecież on idzie do pracy a Ty możesz sobie cały dzień odpoczywać przecież nie pracujesz;-):tak::-D:-D hihihihi
Dobre sobie fajnie że przy dwójce szkrabów można sie położyć w ciągu dnia i poleżeć hihihi brak wyobraźni się kłania ach ci faceci. :rofl2::rofl2::wink::wink::wink:
 
racja Nuśka, faceci to są z innej planety, mój też tak mówił a teraz zmienił zdanie bo to ja mam na rano do pracy co dzień a on na zmiany
a dzisiaj miałam pobrykać a tu klops B zasnął a Szyma nie i masz tu babo placek
 
nuska- bardzo latwo mi poszlo z nadmiarem pokarmu. po prostu co kilka dni rezygnowalam z jednego karmienia a w momencie kiedy ktoras piers byla zbyt pelna odciagalam jakies 20 ml pokarmu. dzisiaj juz nie ma sladu po karmieniu (a przedwczoraj w nocy jeszcze pil z cyca).
majandra- trzymaj sie twardo z tym zasypianiem! nie popusc nikomu. chodzi o ciebie i o twoje dziecko. przemeczycie sie troche ale konsekwencja poskutkuje. zreszta pisalas, ze juz widac efekty. pytasz dlaczego juz nie karmie? tak jak pisalam chcialam bezstresowo odstawic piotrusia od piersi. przyznam, ze ciezko mi bylo bo naprawde lubilam go karmic ale on juz nie pamieta. jak slucham opowiesci dziewczyn, ktore karmia dluzej to mnie ciarki przechodza. dla starszego dziecka to szok. przez 4 miesiace karmilam tylko piersia. mialam tyle pokarmu, ze zamrozilam dosc sporo (bog jeden wie ile poszlo sie pasc do umywalki- mialam tyle mleka ze musialam sie doic recznie nad umywalka bo piersi byly tak nabrzmiale, a laktator nie dawal rady na poczatku) i teraz raz dziennie dostaje moje mleko, reszta to bebiko.
 
Ojej jak moj brat zacznie cos grzebac w kompie to zawsze wysiadzie internet, ale juz jestem.

Ale u Was sie dzieje z tymi facetami kochaniutkie...goraco...ufff... chyba wiekszosc mama mam podobne problemy...ci faceci

Moj poki co siedzi sam w Londynie i juz "wyje"zebysmy wracaly :-) Ale jakos jeszcze nie mam ochoty wracac do garow, calodziennych samotnych dni (bo on pracuje od rana do 20) wiec co za tym idzie calodziennego zajmowania sie mala, przebierania poscieli, robienia prania, prasowanie itd itd :baffled: i spedzania wieczorow w samotnosci bo on po obiado-kolacji siedzi na kompie...nie poczuje jak to jest bez nas ! okrpona jestem co :sorry:


Blimka - o ile pamietam to chyba twoj maluch mial ptoblem z kupka. Mojej teraz kupka sie zmienila i to bardzo od tych gdy miala samo mleko.
Moja ma "zwiezla" kupe do gotowanym jablku, marchwi napewno a kupka jej sie "rozzedza po soku z surowego jablka - zaden sok ze sloiczka. Dobry jest sok gruszkowy. Mojej pomalu bede wprowadzac gruszeczki :)

Atru- jak maz moze ci powiedziec ze w dzien mozesz odespac zarwana noc przy dwojce dzieci...hmmm mam wrazenie ze on nie zostal sam na caly dzien z maluchami a przydaloby mu sie, przydaloby.
Mojego pare razy zostawilam na caly dzien z Nastka zeby zobaczyl jak to jest, zeby nie myslam ze siedze i odpoczywam (choc zawsze mi mowi ze kawal roboty odwalam kazdego dnia)... i biedak byl wykonczony i oczywiscie nic nie zrobione...czyli totalny balagan w domu, obiad nie ugotowany ( a mial tylko obrac ziemniaki i zrobic jakas surowke) zuzyte pieluchy lezaly w miejscu tam gdzie byla przewijana....duzo by pisac.

no i lece sie umyc !
 
Rany co z tymi facetami jest nie tak? Oni zawsze uwazaja, ze "siedzenie" w domu z dzieckiem t zadna robota. Ja ciagle slysze od niego " idz do pracy na tyle godzin, co ja pracuje, to zobaczymy" HAHAHA. Rece opadaja. Sobie wyobrazaja, ze my cale dnie lenimy sie na kanapie przed telewizorem, a Nasze dzieciaczki to spokojne anioleczki, nic przy nich nie trzeba robic...
Moj wlasnie przylazl z kwiatami HAHAHAHAHAHA. Ok...troche zmieklam i zaczelam sie odzywac, ale i tak obrazona jestem.Bo ciagle mam w glowie, ze on i tak sobie pojedzie odpoczac, a ja zostane z dzieckiem w domu. Wiec stwierdzil, ze moge sobie sama jechac na wczasy bez niego jak wroci gdzies do cieplego kraju....raaaaaaaaany chyba skorzystam:P
 
Larcia - ja bym jak najbardziej wykorzystala taka okazje :-) Moze tak powiedzial gdyz sadzi ze i tak nie pojedziesz bo przeciez nie zostawisz dzieci samych z nim :baffled: A jak nie chcesz jechac to wystarczy, zeby wykupil ci kilka sesji w jakims SPA :-Dsobie pojdziesz na masazyk, na paznokietki, na czyszczenie twarzy, regulacje brwi... :rofl2:
Ja cos takiego mam , ale powiem szczerze ze samej mi sie nie chce, a w dodatku to jeszcze gdzies w centralnym Londynie, w bardzo luksusownym SPA i z pewnoscie nie wiedzialabym jak sie tam "poruszac" :-D NO ale ma waznosc na caly rok :)
 
Maz wkupuje sie w laski jak tylko moze. Teraz uslyszalam, ze na Walentynki dostane cos, co nie zmiesci sie przez drzwi. Hmmm slooooonia? Narazie sie odzywam, bo spodobala mi sie propozycja wycieczki tylko dla mnie.

mala-gorzatka28 Masz racje- jesli nigdzie nie zdecyduje sie pojechac, to zaszaleje na miejscu :) A na Twoim miejscu juz bym dawno byla w tym salonie :)
 
reklama
helooo????? czy to grupowe odwyki czy weekendowo-sobotni klimat?
...taaak:tak:sobota, a ja - kochane wrzesnioweczki - ide na imprezke:-):-):-). Niebawem oddaje synalka w dobre babciowe rece (dziadkowe tez), i wybywam - na cala noc!!!! rany, nie wiem, dzika jestem jakas, odwyklam juz od takich klimatow...no i oczywiscie mialam dylemat "co tu na siebie wlozyc?". Mam kilka pociazowych laszkow ale nie nadajacych sie zupelnie na wieczorne balansoweanie:baffled:. Ale o dziwo zmiescilam sie w te przed-ciozowe...i zupelnie sie zszokolwalam:szok:. U kuzynki nie odchudzalam sie za nadto;-) a ona, wstretna kusicielka, co rusz pojawiala sie z paczuszka lakoci...wiec, same rozumiecie - waga domowa objeta jest embargiem, drutym kolczastym itp byleby nie stanac na nia i nie popasc w depresje, a juz tym bardziej przed dzisiejszym wypadem. A tu jednak, w obwodach ciut mniej...jak milo.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry