Doti - no to widam w klubie podziurawionych
, mam nadzieję, że już się dobrze czujesz. Miałam nadzieję, że po tej operacji moje dolegliwości nie wróca, ale chyba się zagalopowałam. Chociaż woreczka już nie mam, to jednak wątróbka odczuwa brak odpowiedniej diety i otyłość. Bo to są pewne powody nawrotu dolegliwości. Tak więc muszę się przeprosić ze ścisłą dietą wątrobową... Mimo, że nie przesadzam z jedzeniem i starałam się trzymać jakąś tam dietę 1000 kcal, to jednak jadłam smażone i trochę rzeczy "niedozwolonych". Wczoraj jadłam tylko przepisowe produkty i wieczorem było już OK. Dzisiaj od rana próbuję trzymać się tabeli żywieniowej i na razie nie boli.
.
Co do mojej małej marudy, to od wczoraj jest już dużo lepiej (byle nie zapeszyć). Co prawda, żeby go uspać muszę się nieźle najeździć (Tymek zasypia tylko w wózku :-
zawstydzona/y
, najmniejszy hałas go wybudza. Śpi też rzadziej niż do tej pory, ale widocznie taka kolej rzeczy i trzeba się z tym pogodzić. Cały czas domaga się mojej obecności, żebym go zagadywała i rozśmieszała (teraz też co chwilę jęczy, bo siedzi obok mnie w leżaczku i się wkurza, że piszę, zamiast go zabawiać
). Więc piszę i gadam z nim na zmianę. Wstał przed 11:00 i pewnie do 13:00 nie zaśnie. Pogoda za oknem żabia i nie chce mi się za bardzo wychodzić, chociaż babcia zabrała Kubę na spacer. Zaraz zrobię Vojtę małemu i może jednak też się wybierzemy.
Mala-gorzatka - no właśnie, z tym płaczem Tymka to też bardziej był taki wrzask, piszczenie, że aż bębenki w uszach wysiadały, a nie taki typowy płacz ze łzami. Narawdę,miałam dość tego ciągłego ujadania, bo inaczej tego nazwać nie można. Co do stópek, to mój malutek też dochodzi do kolanek, a do stópek jakoś dobrać się nie potrafi. Za to z każdym dniem ładniej siedzi ale jeszcze leci ciut do przodu, choc staram sie go nie sadzac za wiele, bo przeciez ma jeszcze czas żeby opanować tę umiejętność. Za to ostatnio nauczył się przekręcać z plecków na brzuszek, choć częściej robi to przez prawy bok ale ćwiczymy też obrót przez lewy. Teraz czekam kiedy opanuje obrót z brzuszka na plecki, bo przed rozpoczęciem rehabilitacji obalał się z brzuszka na plecki w wyniku wzmożonego napięcia mięśniowego a nie naskutek nabytej umiejętności.
Ok, musze kończyć, bo Tymo coś znowu zaczyna...
, mam nadzieję, że już się dobrze czujesz. Miałam nadzieję, że po tej operacji moje dolegliwości nie wróca, ale chyba się zagalopowałam. Chociaż woreczka już nie mam, to jednak wątróbka odczuwa brak odpowiedniej diety i otyłość. Bo to są pewne powody nawrotu dolegliwości. Tak więc muszę się przeprosić ze ścisłą dietą wątrobową... Mimo, że nie przesadzam z jedzeniem i starałam się trzymać jakąś tam dietę 1000 kcal, to jednak jadłam smażone i trochę rzeczy "niedozwolonych". Wczoraj jadłam tylko przepisowe produkty i wieczorem było już OK. Dzisiaj od rana próbuję trzymać się tabeli żywieniowej i na razie nie boli.
.Co do mojej małej marudy, to od wczoraj jest już dużo lepiej (byle nie zapeszyć). Co prawda, żeby go uspać muszę się nieźle najeździć (Tymek zasypia tylko w wózku :-
). Więc piszę i gadam z nim na zmianę. Wstał przed 11:00 i pewnie do 13:00 nie zaśnie. Pogoda za oknem żabia i nie chce mi się za bardzo wychodzić, chociaż babcia zabrała Kubę na spacer. Zaraz zrobię Vojtę małemu i może jednak też się wybierzemy.Mala-gorzatka - no właśnie, z tym płaczem Tymka to też bardziej był taki wrzask, piszczenie, że aż bębenki w uszach wysiadały, a nie taki typowy płacz ze łzami. Narawdę,miałam dość tego ciągłego ujadania, bo inaczej tego nazwać nie można. Co do stópek, to mój malutek też dochodzi do kolanek, a do stópek jakoś dobrać się nie potrafi. Za to z każdym dniem ładniej siedzi ale jeszcze leci ciut do przodu, choc staram sie go nie sadzac za wiele, bo przeciez ma jeszcze czas żeby opanować tę umiejętność. Za to ostatnio nauczył się przekręcać z plecków na brzuszek, choć częściej robi to przez prawy bok ale ćwiczymy też obrót przez lewy. Teraz czekam kiedy opanuje obrót z brzuszka na plecki, bo przed rozpoczęciem rehabilitacji obalał się z brzuszka na plecki w wyniku wzmożonego napięcia mięśniowego a nie naskutek nabytej umiejętności.
Ok, musze kończyć, bo Tymo coś znowu zaczyna...
To będzie ciekawy okres ;-)


