To kawał "chłopa" urodziłaA kolezanka fresh-mamuska zmeczona, blada (pewnie przez te anemie) ale przeszczesliwa..i mlekodajna ( tu sie klania moja zazdrosc
). Synek ( 4600g i 60cm) po "solarium" juz w lepszej kondycji wiec moze jutro wyjda...Ale nawiasem mowiac przyjemnie bylo odwiedzic stare konty i pokazac Stasiowi jak 5 miesiecy temu patrzyl na swiat przez szklane scianki lozeczka szpitalnego hehe

to mój Igor miał tyle jak miał dwa miesiące. Naprawdę brawa dla koleżanki.Współczuję przejść z księdzem ja też się zraziłam niby u nas nie było żadnych przeszkód ale podejście księdza ach szkoda gadać. A tu
I to ma być duchowny brak słów.jak na koniec dodal ze" musimy zyc religijnie bo tak jak my dla Kosciola tak on dla nas wiec na pogrzeb nie mamy co liczyc, od tego sa grabarze"(koniec cytatu)...



A my dziś byliśmy na szczepieniu i tu muszę się pochwalić bo mój dzielny chłopczyk nawet nie zapisnął, kochaniutki normalnie taki jest grzeczny jak nie mój ;-);-);-). A jaki żwawy był przy badaniu chciał usiąść zrzucił taką kolorową miarkę bo chciał ja koniecznie złapać i ciągle się uśmiechał chciał nawet zagadać z panią doktor:-):-)
) ale przeszczesliwa..i mlekodajna ( tu sie klania moja zazdrosc
). Synek ( 4600g i 60cm) po "solarium" juz w lepszej kondycji wiec moze jutro wyjda...Ale nawiasem mowiac przyjemnie bylo odwiedzic stare konty i pokazac Stasiowi jak 5 miesiecy temu patrzyl na swiat przez szklane scianki lozeczka szpitalnego hehe

;-) Swoją drogą niezły mamy przedział wiekowy na naszym Wrześniu 2007. Niebawem Tymonek Maraniko skończy 7 m-cy
.
, qurcze, nie wiem, czy to możliwe, żeby go tak długo trzymał wypity soczek winogronowy z koprem włoskim i rumiankiem
. Dałam mu wczoraj 2 x po 50 ml rozczienczonego soczku... A dzisiaj dostał z melisą i rumianką, a dalej go wietrzy...

;-):-)