reklama

Wrześniówkowe mamy



Eh chyba za szbko sie pochwalilam jest godzina 02:30 w nocy a my od 01:00 nie spimynie wiem co jej sie poprzestawialo teraz lezy w lezaczku na podlodze i sie na mnie patrzy wielkimi oczetami z ktorych wyczytac mzna "oj mamo nie zasne przed 4:00"
 
reklama
Ja się grzecznie melduję.

Klavell - twoja córcia nie śpi, a mój Tymek wczoraj w nocy i dziś rano zrobił już trzy luźne kupy. Poza tym wszystko wydaje się OK, zero temperatury, nastrój w normie - czyli lekko marudny - trochę też pokasłuje i pierdzi, że aż kołderka się podnosi:eek::baffled: Dałam mu pół saszetki smecty, drugie pół dam mu, jak się obudzi. Poobserwuję go dzisiaj jeszcze, a jak dalej będzie biegunka to jutro wybierzemy się do pediatry. Jejku, mam nadzieję, że to nie reakcja na Nutramigen, bo wczoraj kupiłam jeszcze 2 puszki:no:, bo bałam się, że mi kasy nie starczy pod koniec miecha...:-( Może to jednak soczek winogronowy, bo odkąd mu dałam po raz pierwszy to strasznie popierduje...
 
Hej dziewczynyny...wczoraj wrocilam od tesciow,chrzest sie mial o maly figiel nie odbyc,pamietacie jak pisalam ze jestem chora...tak wiec zarazila sie Nel i reszta rodziny,chrzest mial sie nie odbyc ale lekarz stwierdzil ze jezeli wszystko sprawnie w kosciele zalatwimy to w sumie mozemy jechac i zalatwic sprawe skoro juz maz wzial urlop itd...Rezultatem tego jest zapalenie uszu u malej,zostalam wiec u M pare dni ktore byly koszmarem bo Nel plakala tak niemilosiernie a ja nie wiedzialam jak jej pomoc,wezwalismy lekarza,zmienil antybiotyk z augmentinu na sumamed i syrop eurespal...jest juz lepiej,ja jestem z mala u siebie,M wczoraj wylecial...mam dola jak cholera...w sumie przez ten jego caly pobyt spedzilismy razem milo czas jakies 5h...jestesmy oddaleni od siebie,trudno nam sie dotrzec,bylismy obok siebie....:-( to chyba poczatek konca....:-(
 
***<3An_eczka<3***, a nie znalazłaby się praca dla Twojego M w Polsce? Niestety związki na odległość na ogół nie mają przyszłości:-(


Jak długie drzemki za dnia ucinają sobie Wasze dzieciaczki? Mnie martwi to, że Maciuś śpi maksymalnie 3x45 minut i jest ciągle niewyspany, a przez to marudny.:wściekła/y:
 
Aneczko - przykro mi z powodu waszych problemów zdrowotnych. Zapalenie uszu to rzeczywiście paskudne choróbsko, bo uszy bardzo bolą... Mam nadzieję, że z każdym dniem będzie lepiej. Może i lepiej, że chrzest już za wami. Mój Tymek też był chrzczony z przeziębieniem na karku. Na szczęście, nic większego z tego nie wyszło.

Majandra - u nas, doprawdy, bardzo różnie z drzemkami. Generalnie ma Tymek jedną dłuższą 1,5-2 godzinną (rzadkość ostatnio) i ze dwie, trzy krótkie, od 20 min. do 45 min. Za to ok. 19:00 już zasypia na dobre i śpi do 3-4 nad ranem (choć ostatnio budzi się na chwilkę po północy, na szczęście w miarę szybko i bez jedzenia zasypia). Z doświadczenia wiem, że dzieci bardzo często zmieniają sobie rytm drzemek, średnio raz na miesiąc. Dopiero po roku ustalają się bardziej trwałe nawyki.
 
Hej kobitki! Wpadam tylko, żeby powiedzieć ze żyję:-) Od razu przepraszam, ze wam nie odpisuję ale naparwdę nie mam możliwości wszystkiego przeczytać. Wyobraźcie sobie, że od pięciu dni wychodzę z Olafem na spacerki w wózku!!!!:szok: Kilka dnie była ładna pogoda więc postanowiłam zapakować go do spacerówki w pozycji półleżącej żeby mógł więcej widzieć. To był strzał w dziesiątkę. Na początku trochę marudzi ale po jakichś 5-10 min. zasypia tak mocno, że nic nie jest w stanie wybić go ze snu. Ja wtedy mogę sobie spokojnie pospacerować. Nawet nie wiecie jak się cieszę!!!:-D:-D:-D:-D Na dowód przyklejam zdjątko mojego malca. Pozdrawiam wszystkie wrześnóweczki, życzę dużo zdrówka i przesyłam moc całusków z okazji Walentynek!
 

Załączniki

  • spacer.jpg
    spacer.jpg
    140,5 KB · Wyświetleń: 36
Aneczka, biedactwo współczuję Ci tych przeżyć... Nie myśl, że z Twoim M to już początek końca, nie można tak myśleć, przecież jesteście dopiero na starcie. Mieliście trudny czas, dziecko chore, nienormalna sytuacja, trudno wtedy zachowywać się normalnie. Z drugiej strony związek na odległość...to chyba strasznie trudno, jak tu o to dbać? Nie myślałaś o wyjeździe do Niego, jeśli On tutaj nie ma pracy?
A przede wszystkim życzę szybkiego powrotu Nel do zdrowia!

Shinead, gratuluję spacerku :-) Widzisz, i na Twojego spuroczka znalazł się sposób ;-)

Klavell, mam nadzieję że chociaż rano wasza maleńka dała Wam pospać.

Ja już szaleję z moimi dziurami w brzuchu, dziś odkleiłam sobie jeden plaster żeby pooglądać, a wczoraj jechałam sama samochodem do swojego mieszkania :rofl2::rofl2: I spoko. Nic się nie dzieje. Tylko jeść nie wolno - tylko kleiki i sucharki. Ale ma to swoje zalety :-D Już jest 4 kilo mniej :-D:-D No i Oskara nie mogę podnosić.
 
Doti - ja na tej diecie kleikowo-sucharkowo-ziemniaczanej schudłam 16kg w ciągu hm... 4-5 m-cy, a od porodu do końca miesięcznej diety adaptacyjnej po zabiegu - 23 kg. Teraz już tak dobrze nie będzie. Ale że znowu coś mnie pobolewa pod żebrem, to znowu staram się trzymać dietę. I może coś się ruszy.

Shinead - yeah! ja wiedziałam, że tak będzie, uhm uhm:-D:-D:-D Super, że mały przekonał się do spacerówki.

Ok, znikam myć włosy i obierać ziemniaki, papatka!
 
reklama
Klavell, Hanifce się poprzestawiało, ale powinno wrócić do normy. Cierpliwości:tak::-)

Kina, cieszę się, że Rivanol pomaga. Jednak polscy lekarze nie tacy źli;-)

Mala-gorzatka, ja też dostałam skierowanie na bioderka. Lekarka, która robiła usg zaleciła powtórkę po kilku miesiącach.

Atruviell, to na pewno po tym soku z winogron. Może się jeszcze okazać, że Tymek nie toleruje winogron tak jak Kuba.
Maciuś też probuje wyjąć sobie smoczek, ale ja mu daję moje palce do zabawy i do smoczka wtedy już nie sięga.:-D

Hruda, Nuśka, mało nas na BB, bo nasze dzieciaczki potrzebują już coraz więcej uwagi. Maciuś jakby mógł to by za mną krok w krok chodził:-D

***<3An_eczka<3***
, życzę dużo zdrówka Nelce.

Shinead
, gratulacje dla Olafka. Zobaczysz, że jeszcze Ci chłopak nie będzie do domu chciał wracać:-D:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry