reklama

Wrześniówkowe mamy

Ruda - iza - no i mamy PIERWSZA milosc wsrod naszych dzieci :-)


Wczoraj zostawilam mala dziadkom a sama udalam sie na plotki :-p A raczej poszlam z psiapsiulka do 2 duzych sklepow dzieciecych - kupilam malej 2 zabawki a potem plotkowalysmy co u nas. :-) Jak wrocilam do domciu dziadkowie do mnie - a ty po co przyszlas...juz cie nie ma :szok: troszke zalowalam ze pozniej nie wrocilam bo my oczywscie sie nagadac nie mozemy...ale w nastepnym tygodniu sobie odbije hehehehe
Wieczorem gdy przebieralam Nastusie do snu...ona odkryla ze ma stopki !!!! :szok: I co od razu zrobila ???? Nie trudno soe domyslec - zlapala i wziela najiekszego paluszka do buzi :-D
 
reklama
Atruviell, gratulacje dla Jakuba. To duży postęp robić do nocniczka. A czy Kuba ma grający nocniczek?;-):-)

Mala-gorzatka, gratulacje dla Nastki. Mój Maciuś dopiero kolanka odkrył.

Ruda-Iza, Twój Omek zakochał się na pewno w córci Tmadzik, nie Hrudy, bo Hruda ma synka:-D

A mój mąż znudził się już opieką nad Maciusiem i Maciuś znów na mojej głowie
:-(

Maciuś dziś o 5 stwierdził, że już się wyspał. Nie dało się go ululać, więc położyłam go zwyczajnie do łóżeczka i poszliśmy spać. Maciuś zasnął sam po jakiejś pół godzinie.:-)
 
Witajcie o świcie.
A drugą istotką do której się ciągle uśmiech jest córeczka Hrudy. Pewnie wiecie dlaczego :-D malutka jesy śloczna, fotki też. Mój Omek się ZAKOCHAŁ
Hruda jaki masz aparat? chociaż wiem, że to nie od aparatu zależy czy fotki są piękne czy poprostu są, ale może przynajmniej to jakoś mnie wspomoże skoro talentu nie mam :sorry:
Iza - bardzo mi milo ale ja...mam synka:-D:szok::-D:szok:..a chodzilo Ci pewnie o coreczka Tmadzika Oliwke - juz wiele z nas chwalilo autorke za piekne fotosy..a i modelka niczego sobie wiec nie dziwie sie Omkowi, nie dziwie...
My nie spimy od 4tej, na szczescie Stasiek nie palcze tylko spiewa piskliwymi tonacjami..ale nie wiem co lepsze. Pozdro dla niewyspanych!
 
Witajcie, ja już u rodzicow! Mam trochę wiecej luzu, moge sie wykąpać bez podglądacza (bo go sobie brałam w foteliku do łazienki), a nawet pooglądać forum!
A w domu moj maz mial wczoraj prawdziwe walentynki (waliły się tynki) i ogolnie jeden wielki kurz i halas.

To tyle jak narazie, pewnie sie troche teraz bardziej wdrożę w nasze forum :-) z czego sie bardzo ciesze.
 
Nareszcie piątek... Na oczy nie widzę...
Nie jesteście same, moje drogie, ja nie śpię od 5:30 (z małą półgodzinną przerwą)... Qurcze, dogadały się te nasze dzieciaki, czy co?

Nawet myślałam, czy nie włączyć kompa ale pewnie by się ślubny obudził, a on o 6:30 wstaje do pracy.

U nas noc pod znakiem kolejnych dwóch rzadkich kupek (ostatnia była przed 6:00 i do tej pory - tfu tfu odpukać w niemalowane - następnej nie było). To nie są takie wodniste kupki, jak były w czasie jelitówki, tylko ja wiem..? Konsystencji bardzo rzadkiego pudingu? Nie zarejestrowałam małego dzisiaj do lekarza, bo wydaje mi się, że na razie nie ma potrzeby. Jakby co, to na pogotowie mamy rzut beretem (tfu tfu, żadnego pogotowia:no:). Jeszcze popatrzę, może się organizm oczyści - o ile winowajcą są winogrona a nie np. Nutramigen. Ale ja głupia byłam, że mu dałam ten soczek raptem po kilku dniach wprowadzania nowego mleka... Ale pierdy zaczęły się właśnie po podaniu soczku więc stąd myślę, że to właśnie owoce są winne. Gdyby to była alergia na mleko to chyba doszłaby wysypka, nie?

Ruda-iza - mam nadzieję, że zębal wylezie szybko i malutki przestanie być taki kłopotliwy. Swoją drogą bardzo szybko szedł by ten drugi ząbek...:baffled:.Co do paczek z hippa to się nie wysilili zupełnie - wczoraj dostałam śmieszny poradnik żywieniowy (a w zasadzie reklamę ich produktów) plus informator o kosmetykach Hipp i to wszystko. Nic więcej. Żadnej łyżeczki, próbki kaszki czy czegoś takiego.

Mala-gorzatka - super, że udał ci się ploteczkowy wypad. A mi szykuje się pierwszy wypad z mężem i to bez dzieci od czasu porodu. 26 lutego zabieramy się na mecz do Liberca, a potem może na jakieś piwko. A 2 marca chciałabym pojechać ze ślubnym do Wrocławia, mamy zaproszenie od mojego brata, który tam studiuje i pracuje. Moja mama już obiecała zająć się moimi małymi ogonkami.

Majandra - nie mamy nocniczka z pozytywką, wyszłam z założenia, że sikanie nie ma być zabawą tylko normalną czynnością fizjologiczną. U nas problem był taki, że kiedy Kuba miał roczek to teściowa zaczęła się wp... i na siłę sadzać go na nocniku. Wyśmiewała go przy tym i sadzała przy akompaniamencie wycia i histerii. Potem się dziwiłam, że mały płacze na widok naszego nocnika, dopóki tego nie przyuważyłam jakim sposobem wysadza go teściówka. No to kupiliśmy deskę na sedes,nawet dwie, bo żadna nie pasowała do naszej deski. No to wynalazłam w Niemczech taką deskę ze stopniem i uchwytami do trzymania - bardzo fajna sprawa. Kuba zaczął chętniej na tym siadać ale dalej robił tylko jak się go wysadziło, tylko że szybko z niej wyrósł. Nie wołał w ogóle, nawet jak się zlał w majtki (bo po domu puszczałam go bez pieluchy) to nie czuł. Na nic tłumaczenie, gadanie, karanie, przekupywanie... Potem za radą tej psycholog, o której pisałam, trochę mu zluzowałam, no i ostatnio w czwartek czy w piątek u mojej mamy po raz pierwszy zawołał. I od tamtego czasu, od tygodnia, zsikał mi tylko 1 pieluchę (wczoraj, podczas drzemki). Jak byłam w czwartek w Ikei to kupiłam mu taki podest i sobie na niego staje i robi siku do ubikacji:-). Ale częściej przynosi nocnik - taki zwykły z kaczuszką. W trakcie naszej nocnikowej walki odkryłam niezły sposób, bo jak sadzałam Kubę normalnie na nocniku (plecki opierał o wyższy skraj nocnika) to siku wylatywało na zewnątrz. Zaczęłam go sadzać tył na przód i od tej pory jest ok.
 
reklama
atruviell te kupki to raczej po winogronach.Nutramigen jest chyba jedynym mlekiem ktore nie uczula.

A u nas po staremu.Mala czasami poszarzuje za ostro,ale ogolnie jest grzeczna.Potrafi zajac sie soba sama i bawic sie zabaweczkami.Moze to moje spokojne i cierpliwe podejscie do niej sprawia ze jest grzeczniutka i wesola.Nauczylam sie opanowac nerwy kiedy puszczaja bo poprostu nie chce popelniac pewnych moze nie groznych,ale zawsze bledow jakie poczynilam przy Fabku:zawstydzona/y:.
Zabkow jak narazie nie widac,ale mala potrafi juz usiedziec bez podpierania co najmniej 30 sekund:szok:Czyli juz zaniedlugo bedzie siedziala.

Wczoraj postanowilam wziasc sie za porzadki wiosenne i dzisiaj nie moge chodzic tak mnie lamie w kregoslupie.
A pogoda u nas byla cudowna,wiec korzystalismy ze slonca ile sie da i dobrze bo dzisiaj znowu pochmurno.

Aha i najwazniejsze wczoraj bylam u proboszcza w sprawie chrzcin na swieta.I co? i dupcia- Chrzcimy u anglikanow.Nie bede sie rozpisywac jakie madrosci uslyszalam od tego ksiega.Chcial jeszcze poprawic jakies kazanie,ale podziekowalam i wyszlam.A chodzi o to ze chrzestna nie ma slubu.:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry