No, to witajcie. Może uda mi się dłużej posiedzieć na forum (czytaj - może Tymek pośpi trochę dłużej, a Kuba go nie obudzi

).
Hruda napisała:
Wlasnie przyznam sie ze dzis powiedzialam mojemu synalowi co o nim mysle, bo zaczynam watpic czy kazdy placz/wrzask/histeria spowodowana jest bolem zabkow. Dal mi dzis pospac do 6.oo i obudzil sie z takim usmiechem i radoscia...ale jak go ulokowalam w foteliku by przygotowac kaszke zaczelo sie..i potem plucie kaszki, wycie i pisk...dokladnie jak wczoraj u rodzicow, wiec nagadalam mu i odlozylam do lozeczka, niedawno zasnal...a mnie sie chce plakac...dodatkowo z moim doroslym J tez jazda...normalnie juz mam dosc bycia ponad to wszystko i nie mam juz sil na wyrozumialosc...
Podpisuję się obiema rękami i nogami. Moje dzieci też mi urządzają od kilku dni jesień średniowiecza, a i z małżonkiem drę koty o byle g... W ogóle jakaś się nerwowa ostatnio zrobiłam, może to zespół napięcia przedmiesiączkowego, czy cuś...
Kina - w sprawie tego naczyniaka to mój pogląd w tej sprawie jest taki sam, jak większości dziewczyn. Pakuj malutką i przylatujcie do PL, do tego doktora-korespondenty. Wiem, że to pewnie nie takie prostu, ani hop siup ale ja bym chyba nie wytrzymała w takiej niepewności i strachu. Darłabym z Wysp chyba wpław nawet... Mi się już to nie podoba, co dzieje się z tym naczyniakiem. Maść Detromecyna jest bardzo silna, nie powinno jej się używać ani na duże powierzchnie ani długo, ani też za często. Z tego co wyczytałam na ulotce, to w ogóle nie jest wskazana dzieciom poniżej 12 r.ż. Ja stosowałam ją Kubie na siuraska, kiedy mu coś się tam porobiło. Fakt faktem że zadziałała super i po jednym użyciu obrzęk i zaczerwienienie zniknęły. Ale gojenie a wyżeranie tkanki to chyba różnica...
Doti napisała:
Lejdis - film jest zabawny, lekki, łatwy i przyjemny. No i strasznie płytki i jak dla mnie trochę za dużo przekleństw. Ale się ubawiliśmy.
Testosteron film jest równie płytki i niewymagający wysilania mózgownicy. Ale sztuka teatralna jest po prostu rewelacyjna. Naprawdę warta obejrzenia, choć - oczywiście - najczęściej powtarzającym się zdaniem było "Jezus, qur..., ja pierd...";-) Przy czym, że to "sztuka o facetach" to można było to przełknąć i nawet było zabawne, bo większość facetów bez opamiętania korzysta z takich przerywników.
Tygrysek napisała:
odkryłam że obie rybki Szymka padły
Uczcijmy je minutą ciszy;-):-)
Nuśka napisała:
Witam nie było mnie dwa dni ale widzę że nikt za mną nie tęsknił:-

wink:
No widzisz, za mną też nie

;-)
Wiecie co w sobotę jak juz wspominałam byliśmy na pogrzebie i mały został z moją mamą i zostawiłam mu pierwszy raz mleko bebilon i mama mówiła że na początku wypluł i się krzywił aż zasmakował i wypił 160. No i się ucieszyłam że wypił i wszystko ok a tu na drugi dzień patrzę a on ma w zgięciach łokci plamy takie czerwone suche no i myślę że to od mleka modyfikowanego pewnie to skaza jak myślicie???
Hm... Takie plamy to ewidentnie uczuleniowe... Tymek dostał takich, jak go wykąpałam w płynie Hipp Baby Sanft (a taki hypoalergiczny miał być


). Skoro nie masz pewności, co jest winowajcą to daj mu jeszcze raz małą ilość Bebilonu. Jeśli to skaza białkowa to znów wylezie. Plamy można posmarować kremem Oilatum lub wykąpać w płynie do kąpieli Oilatum. Jeśli okaże się, że mały nie toleruje mleka krowiego to musisz uzgodnić z pediatrą, czy możesz awaryjnie podawać małemu mieszankę HA, czy też mieszankę mlekozastępczą na receptę (Bebilon Pepti, Nutramigen).
Dziewczyny tak sobie teraz myślę że jak ja znikam to Was jest pełno na forum i dużo piszecie a jak się pojawiam to pustki może ja was odstraszam?????

Oczywiście, Nuśka, zanim wejdę na BB zawsze sprawdzam, czy twoja kropka się nie świeci;-)


Hruda napisała:
Udalo sie!!!!! Mam chrzest tzn Stachulec!
No, to gratuluję. Wreszcie się znalazł jakiś normalny duchowny. Mam nadzieję, że ceremonia się uda i szybko zapomnicie o całej tej hecy.
Mała-gorzatka - z tym niespokojnym snem to u mnie jest podobnie. W nocy zdarza mi się zrywać normalnie co kilkanaście sekund, bo co włożę mu smoczek, to mu zaraz wypadnie i jest marudzenie. Dopiero po dłuższej tego typu zabawie zasypia mocniej i wtedy nawet jak mu smok wypadnie to śpi. Ja myślę, że to jakiś etap przejściowy w rozwoju naszych maluszków. Po prostu trzeba to przetrwać.
Uff, chyba skończyłam.
Co do kupek, to Tymkowi też coś się poprzestawiało. Robi jedną na dwa dni. Dobrze, że już nie są rzadkie. Ale za to ogromniaste.