reklama

Wrześniówkowe mamy

Przeczytalam wlasnie kawalek bloga Oliwki, wiecej nie moglam....:-(

Dziewczyny mam do was pytanko.Moja Andzia miala te szczepionki skojarzone i miedzy innymi jest tam Pneumococcal i Meningococcal C.Czy to wlasnie sa te szczepienia? Dodam ze miala po dwie dawki tych wymienionych.

A my bedziemy dzisiaj goscic naszego agenta od wynajmu,ktory oceni straty po wczorajszym trzesieniu.Popekaly nam sciany w lazience,nad oknami i drzwiami i musimy to zglosic zeby nie placic z wlasnej kieszeni.
 
reklama
Gabdis - to az takie skutki po tym trzesieniu????powodzenia z agentem, niestety nie pomoge w kwestii szczepionek
Cariocca - ksiazeczka zakupiona -Zabawy Paluszkowe - fajna, powoli wdrazMY
Moj Stasiu budzil sie dzis (wyjatkowo - bo go wczoraj chwalilam ze nigdy, tfu tfu juz nie zapeszam:-D) w nocy z taki cichutmim placzem..chyba snia mu sie jakies koszmary, koszmarki raczej...ze wielka mama pozera cala butle bebilonu...a zabawki wciaz uciekaja spod raczek...i to wielkie przepastne lozeczko w ktorym trzeba zostac a co gorsza SPAC!!! przez caly dzien :szok::szok::szok:
Milego dnia zycze
 
Hej, u mnie jakiś niezwykły dzień. Oskar zasnął wczoraj o 20.30 i obudził się dopiero rano o 8. To może nie byłoby takie dziwne, gdyby nie to, że o 8:40 zasnął ponownie i dalej śpi. Co jest?:confused: Chcę z nim iść na spacer, bo pogoda dosyć taka a jak tak dalej pójdzie to nie zdążę :tak:
 
Dzieńdoberek!

Wpadłam na chwilę, bo Tymek śpiący, zaraz trzeba będzie go karmić i usypiać.
Wróciliśmy właśnie ze szczepienia.Co za sukces, Tymo został zaszczepiony po raz drugi w swojej karierze (nielicząc szczepienia w szpitalu). Zniósł to bardzo dzielnie.
Żebyście wiedziały jak ja się dzisiaj wybrałam do tej przychodni, bez mleka (naiwnie wierzyłam ze tym razem będzie szybciej), zamiast książeczki Tymka zabrałam książeczkę Kuby, no i zostawiłam portfel w domu, a szczepienie przecież płatne. Wrrrr... Zaraz muszę popędzić drugi raz z kasą i książeczką szczepień. Bo jak ktoś nie ma w głowie, to ma w nogach.

Korzystając z okazji podpytałam pediatrę o nasze niedawne problemy związane z owocami. Lekarka stwierdziła, że to na pewno nie po jabłku Tymo miał krew w kupie. Być może miał akurat jakąś infekcję jelitową, albo po zaparciu pękło naczynko, albo na tle alergicznym. Zdarzyło się to tylko jeden raz więc już chyba po problemie, jaki by on nie był. Co do winogron zaś, to jak lekarka usłyszała o składzie tego soczku Gerbera, który podałam Tymkowi (winogron z rumiankiem i koprem włoskim) stwierdziła, że nawet starego by po czymś takim przeczyściło. Tak więc mogę spokojnie próbować podawać dziecku te owoce i nie powinno być jakiegoś problemu. Co do jabłka to Tymo dostaje już od paru dni i rzeczywiście wszystko jest OK, a z winogronem wstrzymam się, bo Kuba też bardzo długo go nie tolerował więc może nadwrażliwość jest dziedziczna?

Ok, na razie tylko tyle, bo kawaler mój mnie wzywa...
 
Dziewczyny mam do was pytanko.Moja Andzia miala te szczepionki skojarzone i miedzy innymi jest tam Pneumococcal i Meningococcal C.Czy to wlasnie sa te szczepienia? Dodam ze miala po dwie dawki tych wymienionych
to te szczepionki ale powinna dostać jeszcze 3 dawkę...
mój dostanie własnie 3 ostatnią pod koniec marca

tyle że u mnie skojarzona 5 w 1 była oddzielnie i meningoC też oddzielnie czyli dwa ukłucia
a co miałaś w tej skojarzonej oprócz pneumo i meningo?
 
Probowalam, ale nie daje rady Was nadrobic, piate przez dziesiate czytam. Gdzies cos wyczytalam, ze chyba Ty Hruda palilas, czy znowu palisz. Ja przed ciaza kopcilam jak smok, moje sniadanie rano to byla kawa i trzy fajki, strasznie duzo palilam, ale z chwila gdy dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy odrazu odstawilam, a byl to drugi tydzien bodajze ciazy. Bylo ciezko na poczatku ale potem luz. No i ciagnelo mnie przez cala ciaze i teraz tez, ale nie zapale rzecz jasna, ale czuje po kosciach, ze jak skonczy sie cycusiowanie to powrot do nalogu nieunikniony.
 
reklama
Ujawnione palaczki to Martha, Cariocca i ja. Wczesniej palilam jak smok ale w momencie gdy dowiedzialam sie ze jestem w ciazy przestalam i musze sie przyznac bardzo latwo mi to poszlo...a teraz znow pale ale mniej bo samej nie chce mi sie sterczec na balkonie i palic na szybkensa...:baffled:i wyjdzie mi to na zdrowie heh
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry