reklama

Wrześniówkowe mamy

Witaj, maraniko :) szczegolnie cieplo chce Cie powitac, po tym jak napisalas o swoich staraniach. Naprawde podziwiam to jak bardzo walczylas. Wczesniej dosc dlugo pisalam na watku 'staramy sie' i wiele dziewczyn zachodzilo w ciaze podobnie jak ty :) Kiedy tracily juz nadzieje na 'naturalne' poczecie i umawialy sie na zabiegi lub do specjalistycznych klinik staraly sie dostac..nagle okazywalo sie ze to nie jest juz potrzebne bo sa w ciazy...
Nie wiem tak naprawde jak to jest starac sie tak bardz, bardzo..Nie chce uzyc desperacko, ale z tego co pisaly wlasnie dziewczyny.. widac bylo jak trudne jest to nie tylko dla kobiety ale rowniez dla zwiazku...Nierzadko pojawialy sie lzy zwatpenia i bezsilnosci..
Tak wiec moje gratulacje :) Ciesze sie ze do nas trafilas...

Wiem ze jedna z dziewczyn juz piszacych rowniez bardzo dlugo czekala na pierwsze dziecko.. nie pamietam tylko ktore ( i wstyd mi z tego powodu )

Aina, dziekuje za odpowiedz. To doslownie sni mi sie po nocach:P


aha...Maraniko.. z tego co sie orientuje to tylko ja jestem tutaj taka mloda... Ale nie martw sie swoim wiekiem, bo na pewno 60 jeszcze nie masz ;) a kazde kolejne urodziny przed 60 to rowniez kolejne 'osiemnastki' ;)


ja mam dzis problemy zoladkowe.. i siedze jak na szpilkach bo mnie boli... Czuje sie jak czlowiek-balwan... Okragla w czesci gdzie znajduje sie brzuch..Niestety marchewki zamiast nosa nie mam...
 
reklama
Hej, do szczypiorow raczej nie naleze. Po ciazy z Patrysiem zostalo mi 8kg:szok: Teraz juz przytylam 2kg:szok:

Porodu sie prawie nie boje. Z Patryniem mialam porod planowany, wywolywany, mialam znieczulenie w kregoslup i wiekszasc porodu sobie drzemalam. lewatywy nie mialam, nacinanie krocza nie bolalo bo zrobiono mi zastrzyk znieczulajacy, zreszta znieczulenie i tak jeszcze dzialalo. Brdziej mnie bolalo po porodzie niz sam porod:-)

Marianko, gratulcje ogromne. W pierwszej ciazy chcialam chlopca, teraz jest mi wszystko jedno i tak juz kocham tego dzidziusia. Przeczucia mam ze bedzie dziewczynka. No ale na potwierdzenie bede musila zaczekac az do 27 kwietnia. :-) 28 marca lecimy z USA na miesiac do PL i musialam to usg w 20 tyg przesunac.
 
Dziękuję Wam ślicznie za tak miłe przyjęcie:tak: i gratulacje:-). Już tak przywykłam do myśli, że w końcu będę mamą, że tak naprawdę łapię się na tym, że zapominam ile wysiłku i wyrzeczeń przez lata mnie to kosztowało z czego się bardzo cieszę.
Harsharani gratulki 15-tki:-), ja już nie mogę się doczekać i najchętniej przyspieszyłabym czas o kilka miesięcy. Tym bardziej, że od samego początku zero objaw, ani mdłości, zawrotów głowy, bóli itp. i nie mogę się doczekać kiedy to w końcu fizycznie poczuję;-)
 
a witamy nowa duszyczkę na forum, nie bój się cc powiem że przy naturalnym to pestka a i rehabilitacja przebiegała dosć gładko po za tym że nie mogłam nadwagi zrzucć bo robienie brzudszków bolało, wiem to bo mój poród naturalny zakończył się właśnie cc i będe teraz prosić o cesarkę
 
Na bóle brzucha mi lekarz zapisała no spa, podobno można brać bez obaw, że zaszkodzi maluszkowi.
Ale bóle miewam tylko z powodu...jelit i żołądka więc już omijam z daleka kapustę pod wszelkimi postaciami, choć zjadłabym jakiś dobry kapuśniaczek;-)
 
Tygrysku w sumie to nie mam już obaw, tylko jak się naczytałam jakie super porody i warunki są w tym szpitalu gdzie zamierzam rodzić to aż chce się naturalnego... Bo chyba przyznacie, że sala porodowa z widokiem na morze, w tle pani doktor puszcza muzyczkę, a położna tak pomocna, że często obywa się bez nacięć to aż żal mieć przed oczami ten zielony parawan:-(
 
u mnie poród to była droga przez tortury od 12 do 6 rano parcie z momentami tracenia przytomności, decyzja o cc znieczulenie które nie zadziałao(notabene do dziś mnie kręgosłup boli) i narkoza koszmar zazsroszczę porodów z humorkiem
 
Tygrysku w sumie to nie mam już obaw, tylko jak się naczytałam jakie super porody i warunki są w tym szpitalu gdzie zamierzam rodzić to aż chce się naturalnego... Bo chyba przyznacie, że sala porodowa z widokiem na morze, w tle pani doktor puszcza muzyczkę, a położna tak pomocna, że często obywa się bez nacięć to aż żal mieć przed oczami ten zielony parawan:-(


Kochana zareczam ze podczas porodu widok na morze bedziesz miec gleboko w gdzies, muzyki nie bedziesz slyszec i w ogole wyglad sali porodowej nie bedzie mial az tak duzego znaczenia jak to sie wydaje przed porodem:-) Milo natomiast bedzie miec fajna salke poporodowa, tu przynajmnie zauwazysz wystroj;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry