reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Właściwie to chciałam wyrazić jaka jestem zazdrosna o koncert...:tak::tak::tak: Ja już nie pamiętam kiedy ostatnio byłam na jakimś a uwielbiam, tutaj rzadko co się zdarza ostatnio byli stonesi ale ceny biletów kosmiczne
za to spotkałam Bono osobiście (był u nas w pracy) :-):-D i byłam podniecona przez tydzień bo uwielbiam U2:tak::tak:
 
Nuuuuuuuudze sie.
Aneczka moja Niunia tez spi od 21 do 9 (ale z przerwa o 6 na mleczko).
Oj jak ja kocham spac...zawsze chodzilam spac ok 2 w nocy i spalam i przesypialam pol dnia. Pozniej jak pracowalam, to niestety bylo tak tylko w weekendy. A w ciazy spalam calutki dzien, dopiero zanim M wrocil z pracy to wstawalam i ogarnialam siebie i mieszkanie. A teraz...Spiaca jestem juz o 12 w nocy i o 9-10 pobudka na dobre :(
 
Larcia Nel tez robi pobudki chociaz to zalezy glownie od tego czy jest 'odbekana' bo potrafi w nocy cichutko poplakiwac z powodu prukow itp wtedy klade ja sobie brzuszkiem na klatke piersiowa i pierdzi jak armata:-D Ja tez sie nudze,w sumie to zbieram sie do kapieli ale cos chyba nie dojde...:sorry2: za chwile mala moze dac o sobie znac a ja nie mam zamiaru w szybkim tempie opuszczac wanny:happy2: A w Galway mialam okazje byc o 4 nad ranem..cel ogladac ocean...rezultat...ciemno,zimno ale cos tam sie uchwycilo:-) To byl trip roku:-D:-D
 
Mieszkamy w Bray pod Dublinem.Maz-teraz mu stuknie jakos 3 lata,ja wrocilam po roku konczyc studia i dlatego tak to wszystko wyglada,wieczna rozlaka:baffled: Co do tej wyprawy to jechalam z jelopami ktorzy sami do konca drogi nie znali i zanim wyjechalismy z Dublina to zlecialo nam juz pare ladnych godzin...ale jest co wspominac:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry