reklama

Wrześniówkowe mamy

Tygrysku, Harsharani-ja też się podpisuję pod waszymi odczuciami-ciałko okropne mam i go nie lubię ...mąż już nie nadąża z pocieszaniem mnie, ale codziennie mi mówi ze mnie kocha i podobam mu się... a tu jeszcze 7 kg do wagi sprzed ciąży i 15 kg do wagi wymarzonej sprzed 2 lat....
 
reklama
Tygrysiątko to mozemy sobie podac rece, bo u mnie to samo - 6 kg do wagi sprzed ciazy - wcale nie malej, i 14 do takiej dobrej wagi. Nie podlamuje sie, bede malo jadla, juz jestem po obiadku, okolo poludnia zjem tylko jogurt naturalny i koniec.
Przed ciaza mialam dobry zwyczaj poszczenia w jeden dzien w tygodniu - tylko plyny - sok pomidorowy, warzywny i duzo wody mineralnej. I dodatkowo jak chcialam schudnac jeszcze jeden dzien w tygodniu tylko wazywa i owoce. Ech to byly czasy...
chce wrocic do tego zwyczaju i chcialabym zaczac biegac chociaz 15 min dziennie. Kupie sobie tez z Flos-Leku te wyszczuplajaco-ujedrniajace mazidła. Odczuwam duza potrzebe zadbania o siebie i powrocenia do czasow kiedy nie musialam duzo sie starac zeby zwrocic na siebie uwage. Nie potrzebuje flirtow ani nic w tym stylu, ale szczerze powiem lubilam wiedziec ze sie komus podobam.
Teraz to chyba nawet panowie z syndromem kryzysu wieku sredniego by sie nie skusili :-D
 
Ja niby powinnam wazyc 63 (ze niby to idealna waga dla kobiety o moim wzroscie -171), ale marzy mi sie 59, albo nawet te 60.

Ja nadal mam flaka, a nie brzuch.

i wiecie co? przez antybiotyk mam infekcje przelyku. Tabletka mi stanela i nie moglam jej popic, by szla dalej..to zostawilam na noc...obudzilam sie z takim bolem, jakbym nie wiem...miala tam rozgrzany pret.

Tygrysku I Tygrysiatko, to zycze Wam by te brzuchy szybciej spadaly i zeby cialo sie streszczalo z tym wracaniem do formy.

Atru, uwazaj na siebie i nie bagatelizuj tak jak ja to zrobilam!

Carioca, tak jak dziewczyny mowia..najlepiej 5 malych posilkow, z czego ostatni najmniejszy i okolo 3 godzin przed snem.

Aha..a dietetyk powiedzial tez, by pic szklanke wody (lub 2 jak kto moze) 10 minut przed jedzeniem.

Hruda,
jak ja marze o lodach. Szczerze mowiac ostatnio jak M. byl, to go wyciagnelam raz i jadlam cos swietnego...a do tego wypilam flipa pysznego... na to jeszcze szla szarlotka:P Ale dzieki cudowi jakiemus nie odbilo sie to na kg.
Niestety to byl wybryk jednorazowy...


doczytalam : Carioca, ja tez tak mam. A moze wiosna na nas tak dziala? Potrzeba zmian rowniez?
Ja nie wiem jak kiedys moglam narzekac...
 
Witam dziewczynki!!!

Ale długo mnie tutaj nie było...chyba nie dam rady nadrobić wszystkiego:)
u mnie wszystko kręci się w ekspresowym tempie...
dużo pracy, kończe kurs na prawo jazdy no i oczywiście jeszcze Jaś :)

Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko
 
dzieje sie oj dzieje :)

Bardzo sie ciesze, ze Was mam. Baby jedne :P



fajnie, ze sie odezwalas, ostatnio myslalam co u Ciebie. Ja tez zaczelam prawo jazdy, ale kierowca to ze mnie nie bedzie. jak juz..to kierownica :P

zrobilam sobie maly update suwakow i avatara, zeby tak jakos radosniej bylo... w koncu prawie koniec zimy i czas na zmiany
 
oj Harsh...ale zrobilas smaka z tym arbuzikiem...toz to lato, nie wiosna (poza tym czytam te knige...i pukam sie w czolo zem byla tak durna...jak but - dziekuje :*)
Cariocca - panowie nie patrza bo myslisz ze nie maja na co... a maja, kochana, maja:-D. Im bardziej bedziesz podnosic glowe do gory zobaczysz ile meskich usmiechow rozjasnieje wokolo...ale kremy nie zawadza.( a taka madra jestem bo te ksiazke od Harsh molestuje walsnie hehehe)
Kamila - je tez dzisiaj o Tobie myslalam...fajnie ze jestes, zagladaj czesciej!
Atru, Tygrysku - kurujcie sie babeczki
A ja, zamiast wypelznąć - jak cale multum mamus na spacer w te piekna pogode- jade w domu na szmacie...jakos tak mam - ze im ladniej na dworze tym mam wiecej zapalu do sprzatania...lazienka lsni! No i dzis byl Pan z ubezpieczalni ( nie, Cariocca, nie bylo usmiechow ;-):-Dbo oczy mam spuchniete, jakies uczulenie, wiec raczej glowe spuszczalam:cool2:) i ubezpieczylam malego na nasz wyjazd. Tylko 67 zika a mam spokojna glowe. Choc wiem ze jesli jestem tu ubezpieczona to przysluguje mi ubezpieczenia tam, musze miec jedynie jakis swistek...ale problem w tym, ze nie mam nerwow do zalatwioania tych papierkow...a tak przynajmniej Pan mnie odwiedzil:-D
 
a ja was pdczytuje ale nic sie nie dzieje wiec nie mam co pisac no poza tym ze Hanifka mi sie przeziebila biedna katarek ja meczy i zatkany nosek ale to normalne jestem wkurzona bo dzieci meza non stop sa chore przychodza i mi hanifke zarazaja przytulaja ja caluja psikaja i kaszla buzi nie zamykaja wszystkie dotychczasowe przeziebienia to hanifka ma przez nich :wściekła/y:
 
a i mam jeszcze pytanko do was zy wasze maluszki w dzien tez tak malo spia ja juz nie wiem co robic by hanifka zasnela nie chce i koniec spi dwa razy po 30 minut :szok: dzis obudzila sie o 9:00 idopiero o 13:30 zasnela i po 20 minutach wstala
 
reklama
a i mam jeszcze pytanko do was zy wasze maluszki w dzien tez tak malo spia ja juz nie wiem co robic by hanifka zasnela nie chce i koniec spi dwa razy po 30 minut :szok: dzis obudzila sie o 9:00 idopiero o 13:30 zasnela i po 20 minutach wstala
klavell - ja dzis odkrylam rzecz zaskakujaca i wlasnie mialam sie nia z wami podzielic - na tema drzemek. Od kiedy "wkladam" Stasia do lozeczka, zanim on zacznie buczec i marudzic tzn w momencie kiedy jest wesoly i w ogole nic nie wskazuje ze jest zmeczony- on krotko bawi sie sam w lozeczku i zasypia, a zasypia np na godzine lub ponad!. A jak tylko za dlugo sie z nim pobawie i dopuszcze do momentu pierwszego "ueeee" wtedy jest klops - bardzo dlugo nie udaje mu sie zasnac. Sprobuj!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry