reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
STAJE W OBRONIE UBIERANIA CHLOPCOW!!!
ja mojego niunka stroje i przebieram caly czas,
od babci (mojej mamy:)) ma tyle ciuchow ze az mu zazdroszcze!!
 
Kurcze, to szkoda....ale jeśli chcesz to mogę zapytać czy nie maja jakiegoś oddziału w W-wie, albo może kogoś mogliby polecić...będziemy tam w przyszły czwartek wiec mogę zapytać...

Martha. jakbyś mogla to będę bardzo wdzięczna, ale jesli to dla Ciebie krępujące albo coś to nie przejmuj się, jakoś kogoś znajdę :tak:
 
no to gratulacje dla Julki, może robić za kasownik biletów :-D:-D:-D
A ten kto wypatrzył ząbka musi teraz dzidzi kupić prezencik! Czyli Asiek wyjmuj portfel:-)

Cina - Stasiek mial tylko wysypke na buźce, zeszło mu po kilku dniach. Czy pediatra dala Ci coś do smarowania tych podraznionych miejsc?

No chłopaka mozna fajnie ubrac, ale chyba jednak dziewczynke łatwiej - rajstopki i pocieszna sukienusia i jest genialny efekt, a u chłopaka to trudniej jakis pocieszny ciuch znalesc.

Stachu wlasnie pospal 2 godziny i bryka w kojcu, ale wlasnie zaczyna marudzic wiec zmykam.
 
klavell sukienka sliczna i wciaz zazdroszcze Ci tych wakacji we dwojke z mezem :)

My tez mamy wesele, ale dopiero w sierpniu i z tej okazji jedziemy do Pl WKONCU, zobacze stare katy :D
 
No w końcu doczytałam wszystko:-)
Ja mam 3 wesela (czerwiec,sierpień,wrzesień) i roczek. Strach się bać o kasę:wściekła/y:
Pomimo tego,że mam synka to niestety stwierdzam,że dziewczynkę łatwij pięknie ubrać. Te sukienusie,lakiereczki,spineczki. Może następnym razem się uda;-)

U nas pogoda do kitu. Do rana pochmurno i zawiewa. Mimo wszystko wybrałyśmy się z koleżanką na spacer i skończył się po 20 mnutach. Zdążyłyśmy dojść do domu i lunęło:baffled: A tak ładnie już było.
Tak pilnie czytałam,że spaliłam Matysowi ziemniaki do zupki. Nie wiem,czy uratuję garnek:-D:-D
 
reklama
Jejku, dziewczyny, nie macie litości nade mną, tyle nadrukowałyście, że nawet taka BBholiczka, jak ja, ma problem z nadrobieniem.

Ale od początku.

Przede wszystkim - Xeone - super, że się odezwałaś! Już myślałam, że cię totalnie odcięli od naszej grupy terapeutycznej;-):-D A jednak, to jest uzależnienie, i to jakie, skoro wraca się tutaj nawet po kilkumiesięcznym odwyku? Martha8, ty też się musisz poprawić:-D

Cina - witam Ciebie i pozostałe wiosenne nowalijki na naszym forum. Super, że mimo, iż od naszych ciąż i porodów minęło tyle czasu, to jeszcze wciąż odnajdują się chętne do pogaduszek babeczki i mamy ciągle dopływ świeżej krwi:happy2: Co do skazy białkowej, to ja również jestem szczęśliwą posiadaczką dwóch skazowców, małego i większego. Zapraszam do wątku:
https://www.babyboom.pl/forum/dzieci-urodzone-we-wrzesniu-2007-f133/skaza-bialkowa-12527/

Objawy opisane przez ciebie mogą wskazywać również atopowe zapalenie skóry, które często występuje razem ze skazą białkową i innymi alergiami.

AsiaKC napisała:
wiczenia dostajemy takie trudne, że ciężko mi zapamiętać co gdzie i kiedy mam ucisnąć, a dodatkowo trudne do wykonania na zwykłym stole (bo slisko i za nisko). Jak wstaje i myślę że mam zroić z nim to 3-4 dziennie to mi się rzygać chce (sorki za określenie). No i jeszcze Paweł który przybiega i woła, że nie wolno uciskać Łukaszka, że on płacze, że go boli, odwraca uwagę brata i ćwiczenia nie wychodzą...
Skąd ja to znam... Co prawda u nas jest już na tyle dobrze, że Tymo został przy pierwszym i jedynym ćwiczeniu z jedną drobną modyfikacją. Ale ja też strasznie nie lubię tego robić. No i Kuba wcale nie ułatwia mi zadania, bo jak się kręci po pokoju, to młody wykręca się za nim na wszystkie strony. I jak go wyćwiczyć? Jak to jest, że niektóre z nas muszą rehabilitować same w domu, a inne mają skierowania do rehabilitantów np. raz w tygodniu? Od czego to zależy?

Martha - mój Tymoteusz przesypia w nocy 11-12 godzin. Bez przerwy. I oby tak zostało.

Klavell - eh, jak ja ci zazdroszczę tych sukieneczek dla Hanife. Są przesłodkie! No i twoja też świetna - seksowna i bardzo ciekawie skrojona. Wszelako popieram tezę, że ubranka chłopców też są cudowne. Im bardziej "dorosłe" tym słodsze:tak:

Harsh - ale ci się imprezowy okres zaczyna. Dlaczego, jak u mnie był taki czas samych wesel i balang, to ja musiałam mieć wielgaśny brzuchol i prikaz leżenia plackiem? To było w czerwcu 2006... Jejku, ale szmat czasu temu...:szok:

Nuśka napisała:
Ja też ide na wesele do kuzyna 12 kwietnia hehe i strasznie się boję zostawić małego zresztą już kiedys pisałam ale Atru mnie "naprostowała":-) .
No, błagam, ty mi tego nigdy nie zapomnisz?:sorry2::-(;-):-D:-D:-D A chociaż moje trucie poskutkowało?

Justyna - to u ciebie też się niezły maraton imprezowy szykuje. No i wydatek, bo przecież z gołą ręką na wesele się nie pójdzie. I ... jejku, co napisałaś? Roczek? Jaki roczek? :confused::shocked2::oo2::oo2::oo2:

U nas też dzisiaj pogoda fatalna. Właśnie zaczęło wiać tak, że pół balkonu mi już poprzestawiało, a pod blokiem wyją alarmy samochodów. Okna aż trzeszczą pod naporem wiatru. No cóż, zbliża się zapowiadana w prognozach Joanna... Swoją drogą, dlaczego zawsze jak jest jakaś plaga albo katastrofa to muszą używać do tego imion żeńskich? A kto jest ostoją ogniska domowego? My - baby, a nie żadne huragany! Oficjalnie protestuję!:wściekła/y::angry::-D:-D

Poza tym u nas wsio OK. Przez tą tragiczną pogodę cały czas zamartwiam się o chłopaków, żeby czegoś nie podłapali, tym bardziej, że ja smarkam już i boli mnie trochę gardło. Ale wiecie co? Wczoraj wieczorem do meczyku w TV walnęłam sobie jedną Wareczkę i dziś jakby mniej mnie gardziołko bolało...:baffled::confused::-D Oczywiście, nie piłam sama ze sobą, tylko towarzyszył mi małżonek i sąsiad, który wpadł do nas na mecz, bo on nie ma Eurosportu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry