AsiaKC
Just mama
CArioca, mam znajomą, która poszła do dietetyka. Najperw kazał jej zrobić badania a jak wyszła anemia to kazał najpierw ją wyleczyć. Twierdzil że przy anemii na pewno by nie schudła mimo oszczędzania się w jedzeniu. (Ona próbowała sama przez trochę chyba oi właśnie nie było efektu)
CZy to prawda to nie wiem ale u niej po wyleczeniu anemii i wprowadzeniu diety ładnie waga schooodzi! Jestem pełna podziwu dla niej!
Martha, my zaczęliśmy rehabilitację metodą Vojty na początku grudnia. Efekty były szybkie ale Młody drze się przy każdym ćwiczeniu jak obdzierany ze skóry :-(
A jak wchodzimy do gabinetu rehabilitantki to płacze już przy położeniu na stole
Ćwiczenia dostajemy takie trudne, że ciężko mi zapamiętać co gdzie i kiedy mam ucisnąć, a dodatkowo trudne do wykonania na zwykłym stole (bo slisko i za nisko). Jak wstaje i myślę że mam zroić z nim to 3-4 dziennie to mi się rzygać chce (sorki za określenie). No i jeszcze Paweł który przybiega i woła, że nie wolno uciskać Łukaszka, że on płacze, że go boli, odwraca uwagę brata i ćwiczenia nie wychodzą...
Dlatego nie chce go już tak rehabilitować - stres i zmarnowany czas, bez uzyskania efektu (wszelkie efekty późne były właściwie bez ćwiczeń).
Spróbuję znaleźć kogoś kto stosuje NDT Bobath. Niech obejrzy Łukasza i zabaczymy...
Łukasz obraca sie na boki z pleców na brzuch, z brzucha na plecy. Jak leży na plecach to bywa że przechyla głowę i miednicę lekko w prawo... Na brzuchu ma dość słaby podpór, nie unosi klatki piersiowej (bardzo rzadko) ale głowę trzyma wysoko (ponoć za wysoko
).
CZy to prawda to nie wiem ale u niej po wyleczeniu anemii i wprowadzeniu diety ładnie waga schooodzi! Jestem pełna podziwu dla niej!
Martha, my zaczęliśmy rehabilitację metodą Vojty na początku grudnia. Efekty były szybkie ale Młody drze się przy każdym ćwiczeniu jak obdzierany ze skóry :-(
A jak wchodzimy do gabinetu rehabilitantki to płacze już przy położeniu na stole

Ćwiczenia dostajemy takie trudne, że ciężko mi zapamiętać co gdzie i kiedy mam ucisnąć, a dodatkowo trudne do wykonania na zwykłym stole (bo slisko i za nisko). Jak wstaje i myślę że mam zroić z nim to 3-4 dziennie to mi się rzygać chce (sorki za określenie). No i jeszcze Paweł który przybiega i woła, że nie wolno uciskać Łukaszka, że on płacze, że go boli, odwraca uwagę brata i ćwiczenia nie wychodzą...
Dlatego nie chce go już tak rehabilitować - stres i zmarnowany czas, bez uzyskania efektu (wszelkie efekty późne były właściwie bez ćwiczeń).
Spróbuję znaleźć kogoś kto stosuje NDT Bobath. Niech obejrzy Łukasza i zabaczymy...
Łukasz obraca sie na boki z pleców na brzuch, z brzucha na plecy. Jak leży na plecach to bywa że przechyla głowę i miednicę lekko w prawo... Na brzuchu ma dość słaby podpór, nie unosi klatki piersiowej (bardzo rzadko) ale głowę trzyma wysoko (ponoć za wysoko
).
Ale w sumie jestem zadowolona fajan sukienka bedzie dla malej na lato od 6-12mc

