reklama

Wsparcie partnera

reklama
Nie mając gdzie psa trzymać, bierzesz tej wielkości psa??
Może jednak warto pomyśleć o znalezieniu mu nowego domu, bo w tej kawalerce, to dramat dla tego psa...
Ja go wzięłam jak jeszcze w ogóle nie byłam z aktualnym partnerem. Mieszkałam cały czas w domu prywatnym u mamy, więc nie było z tym problemu. O oddaniu nie ma nawet mowy, bo to moje drugie dziecko ❤️ To jest labrador, najbardziej rodzinny i najprzyjemniejszy pies świata ❤️
 
Ja go wzięłam jak jeszcze w ogóle nie byłam z aktualnym partnerem. Mieszkałam cały czas w domu prywatnym u mamy, więc nie było z tym problemu. O oddaniu nie ma nawet mowy, bo to moje drugie dziecko ❤️ To jest labrador, najbardziej rodzinny i najprzyjemniejszy pies świata ❤️
I nie będziesz miała problemów wziąć psa i dziecko w wózku na spacer?
No to podziwiam samozaparcie. Bo psa po porodzie też wyprowadzić będzie trzeba, a dziecka mam nadzieję samego w domu zostawiać nie będziesz 🤷‍♀️

Serio - ja mam wrażenie z Twoich wypowiedzi, że moglibyście być całkiem fajną rodziną. Tylko ty nie możesz tylko narzekać, a partner nie może się ciągle chować przed obowiązkami 🤷‍♀️
 
I nie będziesz miała problemów wziąć psa i dziecko w wózku na spacer?
No to podziwiam samozaparcie. Bo psa po porodzie też wyprowadzić będzie trzeba, a dziecka mam nadzieję samego w domu zostawiać nie będziesz 🤷‍♀️

Serio - ja mam wrażenie z Twoich wypowiedzi, że moglibyście być całkiem fajną rodziną. Tylko ty nie możesz tylko narzekać, a partner nie może się ciągle chować przed obowiązkami 🤷‍♀️
Nie ma mowy. Tu byłoby o tyle super mieszkać z tego względu, że pomimo, że to kawalerka to jest to jakby dom prywatny podzielony na mieszkania i jest ogrooomne podwórko, więc mogłabym wziąć psa i dziecko na ogródek normalnie, a jeżeli mój facet się ogarnie i zaangażuje to będzie brał go na spacery po pracy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry