reklama

Wszystko dla maleństwa

reklama
nie chodzi o cenę, bo 20 w tą czy w ta bez różnicy, na dzieku się nie oszczędza :-) tylko żeby był wiarygodny,
no rtęciówką niestety wczoraj "męczyłam" Zuzię bo elektroniczny nie pokazał gorączki, a ja była stuprocentowo pewna sprawdzając ustami czoło, że ma gorączkę...
 
Jak wszedł zakaz sprzedawania rtęciowych, to w ciągu tygodnia rozwaliły mi się dwa ostatnie takie termometry, jakie miałam w domu :( To się nazywa pech... Teraz dla siebie mam bardzo dokładny elektroniczny - do mierzenia rano temp., a dla Franka elektroniczny z miękką końcówką - i nie narzekam. Na szczęście Franek nie choruje, więc na razie tylko raz profilaktycznie mierzyłam mu temp. po szczepieniu.
 
ja napisałam na głównym, ze Zuzia nie chora tylko gorączkę po szczepieniu wczorajszym miała, ale już jest ok, radosna,, bawi się własnie na macie:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry