reklama

Wszystko dla maleństwa

reklama
tak dla informacji - w POLO markecie są w promocji deserki gerbera i hippa, herbatki i jakieś jeszcze inne cuda hehe

a w NETTO pampersy sleep&play :-D to akurat mnie zainteresowało bo to jedyne z pampersów, które maly polubił i wchłaniają nawet kupcie... żadne inne nie dawały sobie rady z tymi kupkami i przeciekalo a tu wsio ok.
 
łóżko turystyczne/kojec sprawdza się jak dziecko lubi zasypiać tylko w swoim łóżeczku i często ktoś wyjeżdża, to warto coś takiego mieć, u nas nie było potrzebne przy Ani - wyjeżdżaliśmy ale w nowym miejscu Ania najlepiej spała ze mną w łóżku, z Wiktorią będzie podobnie, a kojec niby miałby służyć bezpiecznej zabawie, tyle że ja najczęściej widziałam u znajomych że służył raczej jako pojemnik na zabawki (często bywał pełny po brzegi )
 
Ja mam turystyczne i jestem zadowolona. Kupione było od razu jako pierwsze i podstawowe łóżeczko. Jest lekkie, ma kółeczka, że można z łóżeczkiem wyjechać do drugiego pokoju. W komplecie były płozy, doczepione robią z łóżeczka jedną wielką kołyskę. Ma fajne kieszonki z boku.Dziecko nawet wędrując na śpiąco o nic się nie uderzy, co może mieć miejsce w drewnianym łóżeczku. No i można je wszędzie zabrać. A najlepsze to chyba jest z tego wszystkiego otwieranie z boku(najlepsze dla dziecka oczywiście). Mati jak już raczkował i później chodził uwielbiał to, że ma możliwość wejścia i wyjścia. Kładąc koc na górę był potem piękny bunkier i można było się schować!
 
ja mam po Nince lozeczko turystyczne. u nas sprawdzalo sie na wyjazdy, ale tez w domu - jak Ninka miala 1,5 roczku, to strasznie obijala sie o szczebelki i przenieslismy ja do turystycznego - oczywiscie z matercem.

kojec mialam duzy drewniany - Nina juz raczkowala, a moj maz pracowal w domu, wiec wrzucal ja do kojca z zabawkami i mial spokoj :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry