reklama

Wszystko dla maleństwa

reklama
wanienke mam ale żadnego stojaka pod nią reż nie mam zamiaru kupować bo to zbędny wydatek jak dla mnie. wolę kupić to co naprawdę niezbędne i żeby było lepszej jakości. na początku też myślałam, że fajnie by było mieć wszystkiego dużo i każdy gadżet a teraz chyba zmądrzałam :-D

A co pod wanienkę? Bo ja też nie chcę stojaka, od kiedy zobaczyłam, ile najprostszy kosztuje. Ale w łazience miejsca mało (a nie ma innego pomieszczenia, gdzie by można kąpać małego/małą), na pralce jej nie postawię, bo nad nią wisi szafka. I tak będzie trzeba manewrować przy wycieraniu malucha, bo to chyba będzie musiało się odbywać na pralce ;) Myślałam o starej metodzie pt. dwa taborety, ale nie wiem, czy to będzie wystarczająco stabilne... Ostatecznie na ziemi, ale to chyba kiepski pomysł.
 
Wiolcia- śliczności co pokazałaś ale cholernie drogie- ale przyznaję oko cieszy :)

Jeżeli chodzi o przewijak- ja tam bardzo polecam- miałam taki zwykły zakładany na łóżeczko ( ma takie wypustki więc nie ma mowy by się zsunął). Jak chciałam Olka przebrać to go przesuwałam na środek łóżeczka ( by mi jakby tfu tfu spadł to do łóżeczka), często pod karuzelę ( żeby mi synka zabawiała :D )

Bo widzisz- pewnie że można dziecko przebierać na łóżku, ALE taki maluch sra po kilka razy na dobę i to często są bardzo, bardzo luźne kupki, coś jak sraczka.... i wierz mi ...nawet jakbyś się starała czasami pobrudzi wszystko wokół. Czasem też się przy okazji wysika, albo gorzej- strzeli znowu kupkę... mówiąc strzeli mam na myśli naprawdę "strzelanie" ;-) i przynajmniej mój Olek prawie każdą bluzkę mi obsrał.


Ewa ja wanienkę po prostu trzymałam w wannie. Synka też kąpałam w wannience w dużej wannie. Przebierałam na pralce ...oczywiście dziecko kładłam na podłożonych ręcznikach i zawsze ale to zawsze go trzymałam jedną ręką by mi nie fiknął.
 
ja przewijaka nie mam zamiaru kupować bo niby po co? Stojak pod wanienkę też jest zbędny i wiele wiele innych pierdółek ;-)

hmmmm to Ci powiem że zależy kto jakie ma warunki, gdzie dzidzi będzie kapane itd...ja wanienke ze stojakiem mam kupioną jeszcze po Wiktorze, a była nam niezbędna bo kapaliśmy w sypialni i teraz tez tak będzie, raz że łazienka na to za mała, dwa najwygodniej bo wszystko pod reka dla dziecka, a trzy miejsce cieplejsze w zimie jak łazienka. Także u nas to był i jest muss no bo własnie, inaczej zostałaby podłoga:/
A przewijaka dlaczego nie, to nieduży wydatek jesli zakupisz taki na łóżeczko, juz nie mówię tu o komodzie z przewijakiem bo to spory wydatek a sam przewijak raczej potrzebyny bo dziecko dużo sie przebiera itp, potem zreszta też, ja długo korzystałam z przeijaka, bo w wygodnej pozycji nie męcząc pleców ma sie dostęp do dziecka. Mi poprzedni mąż sam zrobił regalik pod przewijak, z półeczkami, na górze bez blatu tylko z przewijakiem, kiedy stał się zbedny wówczas ściagnelismy przewijak, M dołożył blat do kompletu i miałam nadal regalik dla dziecka póżniej choćby na zabawki, nie wiem czy i teraz go nie wykorzystam bo jest jeszcze u moich rodziców:)
 
a za zbedny uznaje własnie baldachim, choć ślicznie wyglada to do niczego nie jest potrzebny, za to kurz zbiera jak sie patrzy i utrudnia dziecku dostęp powietrza:sorry: mialam poprzednio i teraz mieć nie będę:no: a komplety z baldachimem jakb y nie było dużo droższe wlaśnie są.
 
juz sie nie moge doczekac jak sie we wrzesniu przeprowadze do innego mieszkania i wtedy zaczne szal kupowania ubranek itd. dla Malej bo teraz nie bede gratow do domu znosic, skoro sie przeprowadzam. dobrze ze lozeczko, materac, przewijak i wanienke mam po kuzynce. z mebli kupie pewnie jakas komode na ubranka jak na razie i tyle.
rowniez uwazam ze baldachim, jest zbedny, oczywiscie ladnie wyglada ale watpie ze jest potrzebny
 
mnie wszystkie koleżanki mówiły, że przewijak jest całkiem zbędny i nie ma sensu go kupować dlatego stwierdziłam, że go nie kupię... a teraz sama nie wiem ;-)
Co do "podbierania tlenu" przez baldachim to nie jestem przekonana - przecież to szyfon- więc niby jak on nie dopuszcza powietrza?? Nie mam zamiaru Małego opatulać moskitierą dookoła... Znalazłam tańsza wersję bo 7-elementową i pewnie na nią się zdecyduję (140zł)
7el..jpg
(Cóż ja na to poradzę, że AŻ tak mi się baldachimy podobają:zawstydzona/y:)
Zastanawiałam się za to nad łóżeczkiem, poprzednio Wam wklejałam link do aukcji ale łóżeczko kosztowało 500 zł troszkę za dużo i znalazłam inne w Krakowie za 389 zł (więc sama odbiorę) takie:
ł
Ostatnio królują u mnie białe kolory i koniecznie chciałam mieć szufladę i opuszczany bok. Co do opuszczanego boku może wypowiedzą się mamy, które przetestowały już łóżeczka ;-) Lepiej opuszczany bok czy wyjmowane szczebelki??
 
według mnie lepiej opuszczany bok, mimo że mam po pierwszej córci łóżeczko z wyjmowanymi szczebelkami, to jednak stwierdzam iż za bardzo się nie przydały, Anula nam po skończeniu roku przestała w ogóle spać w łóżeczku i te wyjmowane szczebelki też ją nie zachęcały do wejścia do łóżeczka, chętniej wybierała do snu kanapę, a i ja zresztą też chętniej ją usypiałam w większym łóżku. opuszczany bok też mi się wydaje pomocny przy półrocznym dziecku kiedy trzeba się schylać do dziecka leżącego już na niższym poziomie
 
reklama
Podpowiadam, że od dziś w biedronce są wanienki z odpływem i termometrem za ok 27 zł.

Myślałam, że to będzie jakaś tandeta, a to śliczna solidna wanienka z Kubusiem;) Oczywiście kupiłam niebieską z Tygryskiem - najładniejsza, chociaż zielona też fajna i z Kłapouchym - moim ulubieńcem, wygrał jednak blue:-)

...a na allegro te wanienki są po 40 zł ;-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry