reklama

Wszystko o karmieniu ;)

reklama
buuu, szkoda ze do sauny nie mozna ... bo w tym tygodniu ide na basen i wlasnie nie mialam pojecia jak to z sauna.
 
Gufi sauna odpada zdecydowanie. Nawet zbyt długa gorąca kąpiel może załatwić stan zapalny. Trzeba uważać na mleczarnie.

U nas przeboje z alergią po raz drugi. Dieta ustalona z alergologiem musi być jeszcze bardziej okrojona
:no::no::no:. A co jeszcze można wywalić to ja już nie wiem.
Jestem osłabiona i bez energii. Wyrzekanie się jeszcze czegoś jest już dla mnie straszną krzywdą:no::no::no: bo ile można?????????????:-(:-(:-(:-(.
Gdybym jeszcze coś chudła... a tu lipa
 
Ostatnia edycja:
Tak sobie myślę, że jeśli nawet po ciepłym prysznicu chwilę mi schodzi, żeby zatamować kapiące mleko, to w saunie chyba by mi zaczęło uszami lecieć ;)
 
reklama
eh dziewczyny, ja chyba poległam na całej linii. I to już nawet nie chodzi o to, że mnie browadki bolą, bo bolą, ale nie tak mocno, albo ja się przyzwyczaiłam już. Chodzi o to, że mały nadal wypija bardzo mało z piersi...wczoraj siedział 20 minut i wypił 30 ml :( Mleko mam bo jak go odstawiam to wyciskam całkiem ładne krople. On po prostu chyba ma spowolnione tempo na piersi. najgorsze to to, że jak go odstawiam to nie krzyczy. Także gdybym miała się tym sugerować to bym myślała że mały jest najedzony,ma tu kicha. Tak go załatwiłam przez 3 tyg. Myślałam że ładnie je, a on mi schudł do 3 kg :( Pozostaje mi nadal dokarmianie MM. Może jakbym tego mleka miała więcej to by łatwiej leciało i by wypijał więcej? Muszę pobudzić laktację i odciągać pokarm co 2 godziny...zobaczymy czy to coś da.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry