Jogobelka
Fanka BB :)
Bardzo obszerne porównanie obu porodów jest w majowym wydaniu M jak mama. Wszystko bardzo dokładnie opisane.
Moim zdaniem nie ma co planować bo ostatecznie bywa różnie. Ostatnio moja kuzynka miała rodzić przez cc bo dzidzia była ułożona pośladkowo, potem na szczęście się odwróciła i miał być poród naturalny. Jak zaczęła rodzić to się okazało że nie ma rozwarcia a mała napierała że aż wszystko zaczęło trzeszczeć i pękać i ostatecznie urodziła przez cc. Ale w szpitalu powiedziała mi na odwiedzinach tyle: "polecam cesarkę" :-)
Moim zdaniem nie ma co planować bo ostatecznie bywa różnie. Ostatnio moja kuzynka miała rodzić przez cc bo dzidzia była ułożona pośladkowo, potem na szczęście się odwróciła i miał być poród naturalny. Jak zaczęła rodzić to się okazało że nie ma rozwarcia a mała napierała że aż wszystko zaczęło trzeszczeć i pękać i ostatecznie urodziła przez cc. Ale w szpitalu powiedziała mi na odwiedzinach tyle: "polecam cesarkę" :-)

)
Faktycznie ostatnio czytałam, że ogólne znieczulenie to teraz rzadko się stosuje, więc powinnyśmy być świadome, no i zobaczymy maleństwa zaraz po porodzie
No cóż, jakoś ostatnio tu gdzies na forum czytałam że dziewczyna wyszła po 4 dniach, a wstała już po 2 godzinach od operacji, więc pewnie co szpital to inaczej, a i duzo zależy do organizmu kobiety.. Fajne jest to, że umawiasz się praktycznie na konkretną datę, bo to chyba dużo nerwów oszczędzi nam, jak będziemy wiedziały kiedy
Jak to jest dokładnie to najlepiej pogadać ze swoim lekarzem, lub z kimś kto w tym szpitalu cc miał.. Może jednak inne Mamy, które miały cc jeszcze się z nami podzielą swoimi wrażeniami
Szczerze mówiąc nadal liczę na cc bo jeszcze przedemną wizyta u neurologa i on zdecyduje jak tam z moja epilepsją. Jeśli jednak stwierdzi że nie ma wskazań do cc, cóż. Przeżyję. Mama mojej koleżanki jest położną i bardzo iczę na jej pomoc. Myśle więc że nie będzie tak źle. Samego bólu i porodu się nie boję. Liczę że obecnosć chłopaka doda mi sił. Bardziej przeraża mnie nacinanie
- za wszelką cenę chcę go uniknąć i to jak dłgo będę wracać do siebię. :-( Bardzo obawiam się tego, że będę czuła się nie atrakcyjna, będę musiała zrezygnpowac na bardzo długo z życia intymnego, a co za tym idzie nerwowa atmosfera w domu gwarantowana.