E
Elunia1609
Gość
a ja niestety muszę mieć cc, boję się cholernie ale wszyscy mnie pocieszają że i po naturalnym i po cc jest ciężko, a każda kobieta reaguje jednak inaczej ...
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Ja jeszcze nie dawno baaardzo chciałam cesarkę. Wręcz nie wyobrażałam sobie porodu SN.Szczerze mówiąc nadal liczę na cc bo jeszcze przedemną wizyta u neurologa i on zdecyduje jak tam z moja epilepsją. Jeśli jednak stwierdzi że nie ma wskazań do cc, cóż. Przeżyję. Mama mojej koleżanki jest położną i bardzo iczę na jej pomoc. Myśle więc że nie będzie tak źle. Samego bólu i porodu się nie boję. Liczę że obecnosć chłopaka doda mi sił. Bardziej przeraża mnie nacinanie
- za wszelką cenę chcę go uniknąć i to jak dłgo będę wracać do siebię. :-( Bardzo obawiam się tego, że będę czuła się nie atrakcyjna, będę musiała zrezygnpowac na bardzo długo z życia intymnego, a co za tym idzie nerwowa atmosfera w domu gwarantowana.
Obawiam się też depresi poporodowej(jestem bardzo wrażliwa mam kilka chorób na tle nerwowym). Ale tu liczę bardzo na wsparcie najbliższych. ;-)
Zobaczymy jak to będzie...

