jestem przeciwniczką CC z wielu względów... sama makabrycznie ciężko znoszę bóli nie wyobrażam sobie porodu SN, ale jednak uważam, że wszystko co naturalne jest lepsze i tego się trzymam... i wiem, że muszę dać rady... oczywiście szanuję zdanie innych i mam nadzieję, że moje zostanie uszanowane... wiadomo, że w przypadku zagrożenia zgodzę się na CC, ale nie będę szła na łatwiznę...
jak będę znać odp na jakieś pytania dot. CC (mase moich znajomych mialo) to będę odp, ale o wybudzaniu nie mam pojęcia.. wiem tylko, że moja przyjaciółka nie miała zadnego wybudzania, bo nie byla usypiana.. tylko znieczulenie do kręgosłupa i widziała całą operację... w kafelku lustrzanym w suficie... oczywiście nie musiala patrzeć ale chciała.. mówi że widziała każdy szczegół.. a czytałam, że usypiają w jakichś nadzwyczajnych sytuacjach, ale nie pamietam o co chodzilo bo dawno to czytałam... ale ponoć normalnie jest tak, że jest się w pełni przytomnym